KRIR: Rolnicy nie mają szans na przeniesienie gospodarstw do miast, a „nowym wiejskim” przeszkadza na wsi wiele

Według Krajowej Rady Izb Rolniczych należy uwzględnić nabyte prawa rolników – upodmiotowić rolników, którzy obecnie na terenach wiejskich stanowią mniejszość wśród mieszkańców, aby dalej mogli prowadzić i rozwijać (nie zwijać) swoje gospodarstwa rolne.

Obecnie, jak podkreśla KRIR, rolnicy nie mają szans takich jak mieszkańcy aglomeracji miejskich, aby przenieść swoje gospodarstwa rolne do miasta a „nowym wiejskim” przeszkadza wiele rzeczy na wsi jak praca maszyn, pianie koguta, zapach obór, chlewni czy kurników.

– Przykładem jest procedowany obecnie w Senacie RP rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (senacki nr druku 342), który przewiduje prawo do wniesienia odwołania od zezwolenia na inwestycję poprzedzoną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach przez organizację ekologiczną działającą przez minimum 12 miesięcy, co będzie blokować procesy inwestycyjne gospodarstw rolnych – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Innym przykładem na pominiecie rolników jest program pomocowy na łagodzenie skutków suszy „Moja woda”  w kwocie 5 tys. zł na przydomowe instalacje zatrzymujące wody opadowe i roztopowe z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

9 KOMENTARZE

  1. Retoryczne pytanie. Kiedy wreszcie będę mógł kupić gospodarstwo rolne? Nadal prawo mi nie pozwala pomimo że skończyłem agrotechnike tyle że nie mam domu na wsi i tam nie mieszkam. Jak mam mieszkać jak nie pozwalają kupić mi gospodarki? Błędne koło.

  2. Powiem krótko kiedyś też mieszczuch mieszkał na wsi i mu to nie przeszkadzało bo miał co jeść i chodowal do siebie zwierzęta A teraz wielcy nowobogacy im to przeszkadza Mądre przysłowie jest zapomniał wół jak cielęciem był i to jest prawda Biznesmeni i inni sfer finansowych rządź się jak chcą Eies ma swoje prawa i tym się rządzi A jak nowobogackim im to przeszkadza to niech wracają do miasta bo tam było im dobrze Jak by było tak im dobrze to śmieci by nie wyrzucali do lasu bo muszą płacić a teraz wieś to im życie ratuje bo płacą tylko za siebie Wielcy tego świata nowobogaccy

  3. A co ma odwołanie od decyzji zezwalającej na inwestycję potencjalnie szkodliwą dla środowiska do “mieszczuchów”. Czy rolnikom zupełnie nie zależy na tym aby nie dewastować środowiska? Myślę, że to bardzo dobre również dla rolników, bo wymusi nie tylko obniżanie kosztów, a poprawę metod produkcji. Ludzie chcą teraz kupować rzeczy produkowane w sposób zrównoważony, ale muszą kupować z zagranicy, bo Polska wieś dalej chce produkować w sposób rabunkowy. Weźcie to sobie do serca, dobrze Wam życzę, a ludzi budujących domki jednorodzinne na polach sam chętnie bym pogonił, ale to nie ma nic do wspomnianej ustawy.

    • Na wsi jest dużo gospodarstw ekologicznych, które produkują zdrowo i eko. Ale bez uszczypliwosci- większości ludzi nie stać na taki produkt. Dlatego wola ten zagraniczny eko. Nie zdają sobie tylko sprawy, że ma więcej chemii niż nasz krajowy zwykły. A cena niska bo dopłaty na zachodzie wyższe i rekompensują niższa cenaę produktu.
    • Ty chyba sam nie wierzysz w to co piszesz , z zachodu muszą kupować eko hahaha koń by się uśmiał , a ja w Anglii musiałem sypać krową mocznik do paszy żeby więcej mleka dawały , a ziemniaki to dostawały tyle nawozu i wody z deszczowni że aż pękały a w środku były puste ja te holenderskie pyszne truskaweczki , a i ciekawostka Angole mogą pryskać Randapem zboża w ilości do 1,5 l na 1 ha i to zbóże po 4 tygodniach można sprzedawać jako konsumpcyjne tak do chleba lub ciastek i tak to eko funkcjonuje na zachodzie ,a wieś to powinna być specjalna strefa tak jak tworzą strefy ekonomiczne .
  4. No i o to chodzi Wieś to śmierdzi i przeżytek teraz tylko domki i podatek od nieruchomości i wszyscy się cieszą. Dziwi mnie czemu w austii Szwajcarii czy Niemczech nikt na wsiach Ne buduję nowych domów tylko pięknie schludnie klasycznie … Może wiedzą że Wieś to Wieś i że ze wsi mają jedzenie a nie z marketu 😉

    • Prawda. Jestem z miasta, ale przegoniłbym na cztery wiatry mieszczuchów, którzy budują dom na wsi, a później zdziwieni i niezadowoleni. Mam rodzinę na wsi i czasami zalatuje obornikiem aż nos urywa, albo maszyny hałasują, albo krowa narobi na drogę, kury biegają po nie swoim podwórku. Normalka. Oby wieś wsią pozostała, a nie tylko angielskim ogrodem. Amen.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności