Poprawne zmianowanie receptą na udany plon

Pszenica w trzecim roku monokultury, fot. Cz. Szewczuk

Racjonalne pod względem przyrodniczym następstwo roślin w kolejnych latach na danym polu nosi nazwę zmianowania. Po uwzględnieniu kolejności upraw na wszystkich polach gospodarstwa, mówimy o płodozmianie. W uproszczeniu za optymalną, przyjmuje się przemienną uprawę roślin jedno- i dwuliściennych, czego przykładem jest wzorcowy płodozmian norfolski, z następującą kolejnością upraw: okopowe na oborniku – zboża jare z wsiewką koniczyny – koniczyna – zboża ozime.

Zboża jare w tym przypadku można zastąpić lepiej plonującymi ozimymi, zaś koniczynę (bardzo cenną w zmianowaniu, ale nieprzydatną dla wielu gospodarstw) strączkowymi na nasiona (grochem, soją, łubinem, bobikiem lub bobem). Względy ekonomiczne wymuszają jednak odejście od tego typu wzorcowego następstwa roślin, co prowadzi do uproszczeń zmianowań. W praktyce sprowadza się to do znacznego  udziału zbóż w strukturze zasiewów (w Polsce ponad 70%), co wymusza ich uprawę po sobie. Skutkuje to wzmożoną presją chorób, szkodników i chwastów, wyczerpywaniem gleby z niektórych składników, a często także degradacją gleby (utratą żyzności). W takich sytuacjach, by uzyskiwać w miarę wysokie plony, konieczna jest intensywna ochrona chemiczna, racjonalne nawożenie, w tym nawozami naturalnymi i organicznymi. Wskazany jest też szerszy asortyment uprawianych zbóż, a więc także gryki, owsa, żyta, prosa, kukurydzy oraz mieszanek zbożowych.

Lepsze wyniki daje także przemienna uprawa zbóż ozimych i jarych, przedzielonych międzyplonami, z przeznaczeniem na zielony nawóz. W tym celu  zaleca się  gorczycę białą lub rzodkiew oleistą, także facelię, grykę lub słonecznik, a najlepiej profesjonalnie dobrane do warunków glebowych i terminu siewu, mieszanki roślin poplonowych, oferowane także przez niektóre firmy nasienne.. Przy wczesnym zbiorze przedplonu (do 10 VIII), szczególnie cenne w poplonie są rośliny strączkowe. Za najlepsze, a przy tym najbardziej uzasadnione ze względów praktycznych, przedplony dla zbóż jarych, zwłaszcza pszenicy i jęczmienia, czyli gatunków najbardziej wymagających, uważa się rośliny późno schodzące jesienią z pola. Należą do nich okopowe na oborniku oraz bobowate grubo- i drobnonasienne (niewskazane dla jęczmienia browarnego), poza tym dynia, konopie, tytoń oraz niektóre warzywa. Bardzo dobrym przedplonem jest też rzepak, gorczyca, mak, len, gryka, a także jednoroczne rośliny pastewne, uprawiane w siewie czystym lub mieszankach. Ostatnia grupa roślin, a więc wcześnie schodząca z pola, jest także bardzo dobrym przedplonem dla zbóż ozimych, które są zwykle wysiewane w takich stanowiskach.

Nieco gorszym przedplonem dla zbóż jarych jest kukurydza i proso, zaś najgorszym pozostałe zboża, zwłaszcza przy ich uprawie w monokulturze. Najbardziej niewskazany ze względów fitosanitarnych (porażenia przez choroby)  jest wysiew  pszenicy i  jęczmienia po sobie, ewentualnie innych zbożach, może z wyjątkiem owsa, który nie jest  porażany przez choroby podstawy źdźbła (podsuszkowe). Niemniej, jak wykazują wyniki badań,  w kolejnych dwóch latach, uprawę pszenicy i jęczmienia po sobie, a zwłaszcza ich przemienną uprawę można tolerować, traktując taki przypadek jako „zło konieczne”. Wyraźny spadek plonów następuje zwykle w trzecim i dalszych latach monokultury tych gatunków. Także owsa nie zaleca się uprawiać zbyt często po sobie, ze względu na możliwy rozwój nicieni, uszkadzających jego system korzeniowy.

Spadek plonu zbóż uprawianych w monokulturze powodują głównie choroby podstawy źdźbła i korzeni, zwane podsuszkowymi, do których należą: zgorzel podstawy źdźbła, łamliwość źdźbła oraz fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni. W doświadczeniach wykazano, iż uprawa pszenicy ozimej w 3-letniej monokulturze skutkuje ponad 50%, a w sprzyjających sprawcom chorób latach 70% porażeniem przez choroby podsuszkowe. Dla porównania, 2-letnia przerwa ogranicza  odsetek porażonych roślin do kilkunastu, natomiast 3-letnia do kilku procent. Niebezpieczeństwo porażenia zbóż przez choroby podsuszkowe zwiększa się przy bezorkowym systemie uprawy roli, gdzie pozostające resztki pożniwne na powierzchni pola są bezpośrednim źródłem zakażenia,  zwłaszcza dla pszenicy i jęczmienia.

Reasumując, przy praktykowanej w wielu gospodarstwach monokulturze zbożowej, należy mieć na uwadze fakt, iż zbożami najbardziej tolerancyjnymi na uprawę po sobie jest kukurydza (nawet do 5 lat) oraz żyto (znane przysłowie „żyto po życie całe życie”). Najmniej tolerancyjna jest pszenica, jęczmień i owies. Z kolei po innych roślinach zbożowych, można tolerować (licząc się z mniejszym lub większym spadkiem plonów) uprawę: kukurydzy, gryki, prosa i owsa, mniej tolerancyjne jest żyto i pszenżyto, a najmniej pszenica i jęczmień. Szczególnie cenne w zmianowaniu są rośliny bobowate grubo- i drobnonasienne. Oddziałują one korzystnie na właściwości fizyczne (regenerują głębokie warstwy profilu glebowego), chemiczne (pozostawiają w resztkach cenny azot i „wydostają” z głębszych warstw wypłukane i trudno dostępne składniki pokarmowe) i biologiczne gleby. Udana uprawa tych roślin, w tym pozostawione resztki pożniwne, korzystnie oddziałują na plony w okresie wielolecia, a więc podobnie jak obornik.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności