fbpx

W sprawie likwidacji skutków suszy w rolnictwie

Przedstawiciele samorządu rolniczego województwa dolnośląskiego z niepokojem i niezadowoleniem odnoszą się do sytuacji związanej z likwidacją skutków niespotykanej od lat suszy w rolnictwie, jaka dotknęła wiele regionów naszego kraju, w tym Dolny Śląsk.

– Od maja tego roku wnioskowaliśmy o zabezpieczenie środków na pomoc poszkodowanym przez suszę gospodarstwom oraz o zmianę sposobu szacowania strat, zwiększenia liczby stacji zarządzanych przez IUNG – PIB zajmujący się monitoringiem suszy rolniczej. Nasze wnioski i postulaty uznawano za przesadzone, a istniejący stan miał gwarantować skuteczną i prawidłową likwidację skutków suszy w dotkniętych nią gospodarstwach. W skład gminnych komisji powołano przedstawicieli samorządu rolniczego, którzy w ramach własnego czasu wykonali ogromna pracę, wizytując setki hektarów dotkniętych susza upraw. Komisje pracując w terenie stwierdzały wyschnięcie rzepaków, kukurydzy i okopowych ale nie pozwalano im tego faktu uwzględniać w protokołach. Tam gdzie taki stan zapisano w protokołach obecnie wojewoda dolnośląski zwraca protokoły celem wprowadzenia korekt z uwagi na fakt, że „zawierają szacowanie strat w uprawach, w których monitoring suszy prowadzony na rzecz MRIRW przez IUNG PIB Puławy suszy nie stwierdza” – mówi Leszek Grala, prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej.

W ocenie izby rolniczej  prowadzony Monitoring Suszy Rolniczej nie odzwierciedla stanu faktycznego, działa na szkodę tysięcy gospodarstw i powinien stanowić dla komisji gminnych wskazówki, a nie wytyczne bez możliwości uwzględniania stanu faktycznego.

– Nie zgadzamy się z twierdzeniami ministra rolnictwa, który pierwotnie za opóźnienia w szacowaniu obciążał samorządy gminne, a obecnie próbuje winę przerzucić na komisje szacujące straty. Nie zgadzamy się z obraźliwymi dla nas stwierdzeniami, że rolnicy próbują wyłudzać pomoc zawyżając straty, bo stan faktyczny jest zgoła odmienny i tysiące gospodarstw na Dolnym Śląsku nie zgłaszały strat w uprawach nie wierząc w pomoc ze strony Ministerstwa. Rolnicy naszego województwa to w ogromnej większości ludzie odpowiedzialni, honorowi i ambitni. Nie żądalibyśmy pomocy, gdyby powstałe straty nie stanowiły zagrożenia dla naszego bytu, zagrożenia likwidacji produkcji zwierzęcej (która jest już dzisiaj szczątkowa w naszym regionie) i braku możliwości obsługi kredytów na zakup gruntów rolnych i modernizację gospodarstw zaciągniętych w latach poprzednich – dodaje Leszek Grala.

Komisje suszowe powołuje na wniosek wójtów i burmistrzów Wojewoda Dolnośląski i to, jak zaznacza DIR,  w gestii Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego jest nadzór nad funkcjonowaniem komisji.

– Żądamy od Wojewody Dolnośląskiego wsparcia naszego wniosku dotyczącego szacowania strat według stwierdzonego na polach stanu faktycznego. Tylko prawidłowe oszacowanie strat i natychmiastowa pomoc skierowana do poszkodowanych rolników pozwoli rozładować niepokoje społeczne i zapobiec protestom – podsumowuje prezes DIR.

Źródło: DIR

Bayer - baner
Advertisement
McHale - baner
Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.

×Mandam - baner corner