Uruchomienie opryskiwacza po zimie

Wczesna wiosna, to czas, kiedy większość różnego rodzaju przeglądów maszyn w gospodarstwie jest za nami. W zasadzie to niemal ostatnie przygotowanie do powrotu w pole z maszynami i urządzeniami. Pośród różnych prac wykonywanych w marcu jest też czas na niektóre opryski, np. środkami chwastobójczymi.

Jasne jest, że czasami jest dłuższy okres przed powrotem na nie ze sprzętem, chociażby z powodu długo zalegającej pokrywy śnieżnej (a ta w tym roku przypomniała nam o srogich tradycjach środkowoeuropejskich). Nie zmienia to faktu, że pragmatyczny rolnik powinien możliwie jak najlepiej przygotować się przed ruszeniem do pracy. Bez względu na to czy zima była mniej lub bardziej uciążliwa, koniecznie należy zadbać o prawidłowo wykonany rozruch opryskiwacza po jej zakończeniu. Pomimo powagi sytuacji, wykonanie tego nie jest jakoś specjalnie skomplikowane i wielu z nas przywykło do swoich schematów działania, jednak warto pamiętać o kilku uniwersalnych wskazówkach.

Na pewno na początek warto zacząć od dokładnego wyczyszczenia opryskiwacza. Chodzi o wszelkie zewnętrzne zabrudzenia, ale również (co pewnie ważniejsze) o jego wnętrze. Ponieważ nie każdy może sobie pozwolić na trzymanie wszystkich maszyn wewnątrz pomieszczenia, to miejmy na uwadze, że zimowa aura może doprowadzić do korozji. Tutaj po dokładnym oczyszczeniu elementy skorodowane warto zabezpieczyć farbą. Należy także pamiętać o przesmarowaniu takich elementów, jak sworznie czy układ zaczepu skrętnego.

Skupiając się na wnętrzu, to przy założeniu, że „odrobiliśmy lekcje” jesienią, wykonujemy ocenę wizualną sit i napełniamy zbiorniki wodą lub najpierw wypuszczamy płyn niezamarzający. Zdarza się, że wlaliśmy go bardzo mało i praktycznie nie ma go już w zbiorniku po rozprowadzeniu w układzie cieczy, ale nie powinniśmy wypryskiwać nawet małej ilości „byle gdzie”.

Skupiamy również swoją uwagę na połączeniach śrubowych, aby wyeliminować wszelkie niepotrzebne luzy. Również ważna jest kontrola stanu ogumienia oraz osi, jeżeli akurat nasz sprzęt jest w nie wyposażony. Po zbiorniku kolejnym krokiem jest kontrola stanu elementów układu rozprowadzania i dystrybucji cieczy roboczej.

W istocie bardzo ważne jest sprawdzenie belki i nie chodzi tutaj bynajmniej o samą kontrolę pod kątem korozji czy zniszczeń, ale również o sprawdzenie szczelności połączeń oraz weryfikację działania poszczególnych głowic i rozpylaczy. Nie wolno zapominać o zwykłym poruszaniu ruchomych układów stabilizacji. Jak wcześniej zostało wspomniane, że należy uniknąć problemów związanych z poluzowaniem łączeń śrubowych, to tutaj trzeba pamiętać, aby rozruszać to, co producent przewidział, aby było w pełni ruchome (nie tylko stabilizacja, ale także działanie rozkładania belki).

Obieg cieczy to nie tylko belka z głowicami, ale przede wszystkim pompa z zaworami i mieszadłem. Kontrola poprawności działania tych podzespołów pozwoli na zminimalizowanie ryzyka nagłej awarii. W przypadku pompy, poza sprawdzeniem stanu membran warto przyjrzeć się dokładniej olejowi, aby ocenić, czy przypadkiem nie jest już czas na jego wymianę. Kontrolne ustawienie ciśnienia roboczego i sprawdzenie stanu zaworu stałociśieniowego (jeśli taki posiadamy), może być połączone ze sprawdzeniem poprawności wydatku cieczy oraz szczelności układu.

Warte uwagi są również czynności związane z wykryciem nieprawidłowości elektroniki. Coraz więcej rolników, aby poprawić własną wygodę, a przede wszystkim z myślą o poprawie dokładności zabiegów, wybiera nowoczesne i bardziej skomplikowane rozwiązania w swoich opryskiwaczach. O ile przetarcia przewodów hydraulicznych czy innych węży stosunkowo łatwo było wykryć nawet przed kontrolnym rozruchem, to błędy elektroniki nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Jeżeli więc posiadamy sprzęt z większą lub mniejszą gamą rozwiązań elektronicznych, wypadałoby na spokojnie sprawdzić możliwie wszystkie funkcje, aby w polu nie spotkać się z przymusem powrotu do domu, bo np. elektrozawór nie działa, albo ćwiartka belki nie rozkłada się po złożeniu jej przed słupem.

Każdy rozruch po dłuższym postoju jakiejkolwiek maszyny winien być starannie przeprowadzony, a w szczególności po okresie zimy. Od takiego sprzętu, jakim jest opryskiwacz, wymagamy dużej precyzji pracy, nie pozwólmy więc, aby własne zaniedbania uniemożliwiły najwyższą efektywność wykonywanej pracy.

Józef Woś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności