Skutki wycofywania substancji czynnych środków ochrony roślin

Komisja Europejska przewiduje wycofanie 8 substancji czynnych insektycydów, co obejmuje 56 preparatów, 16 substancji czynnych fungicydów, czyli 450 preparatów i 11 substancji czynnych herbicydów, tj. 301 preparatów.

Za 65 proc. zużycia śor na 45 proc. obszaru gruntów ornych Unii odpowiadają Francja (4 kg/ha), Hiszpania (4 kg/ha), Niemcy (4,5 kg/ha) i Włochy (6,5 kg/ha). W Polsce zużywamy średnio 2,5 kg/ha śor. Największa redukcja nastąpi w państwach, które stosują powyżej średniej dla UE, która wynosi 3,5 kg/ha substancji czynnych. Redukcja stosowania środków chemicznych w ochronie roślin powinna dotyczyć głównie upraw sadowniczych, ponieważ tu zużycie jest największe. Natomiast w większości roślin rolniczych powinno nastąpić racjonalne zwiększenie chemizacji produkcji.

Z wycofaniem jakich substancji czynnych należy się liczyć? Jakie skutki przyniesie to dla producentów rolnych?

KE dąży do ograniczenia zużycia śor w całej Unii i systematycznie wycofuje substancje czynne z rynku. W efekcie tych zmian rolnicy mają problemy ze zwalczaniem wielu agrofagów oraz zapewnieniem ochrony upraw rolniczych i ogrodniczych.

– Ostatnio Unia Europejska wycofuje głównie substancje czynne fungicydów nalistnych, których liczba zostanie zredukowana o połowę, ale największe konsekwencje dla praktyki będzie miało ograniczenie liczby zapraw fungicydowych aż nawet 4-krotnie, co jest zaprzeczeniem zasad integrowanej ochrony roślin. Wycofanie fungicydów triazolowych spowoduje wzrost zagrożeń powodowanych przez mykotoksyny, które w większości są substancjami rakotwórczymi, co spowoduje wielkie ujemne konsekwencje zdrowotne – mówił prof. dr hab. Marek Mrówczyński, dyrektor IOR-PIB w Poznaniu na webinarium “Skutki wycofywania substancji czynnych ŚOR dla praktyki rolniczej, doradztwa, nauki i środowiska” organizowanym przez Polskie Towarzystwo Agronomiczne, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu oraz redakcję Wiadomości Rolniczych Polska

Wycofanie substancji czynnych powoduje wzrost odporności agrofagów wynikający z mniejszej rotacji grup chemicznych oraz substancji czynnych. Przez to większe jest zużycie środków ochrony roślin, z uwagi na fakt bardzo krótkiego działania nowszych preparatów, czyli mamy skutek odwrotny do zamierzonego. Ponadto obniża się dochodowość gospodarstw rolniczych i ogrodniczych, gdyż nowe preparaty zwiększają liczbę zabiegów, a patenty substancji czynnych podwyższają koszty. Wzrasta niebezpieczeństwo  stosowania środków ochrony roślin niezgodnie z prawem (etykietą), a co gorsze większe jest zagrożenie związane z nielegalnym importem środków ochrony roślin.

W miejsce wycofanych substancji czynnych nie pojawiają się nowe rozwiązania. Proponowana biologiczna ochrona, promowana aktualnie przez Unię Europejską, może okazać sią utopią. Według aktualnej wiedzy, tylko w małym stopniu chemiczne środki ochrony roślin stosowane w produkcji roślin rolniczych można zastąpić preparatami biologicznymi (np. kukurydza, rzepak, ziemniaki).

Brać trzeba pod uwagę, że przy ograniczonym dostępie do ochrony chemicznej zmniejsza się wielkość oraz jakość uzyskiwanego plonu, natomiast  zwiększają się koszty produkcji roślinnej. Dzieje się tak, ponieważ środki biologiczne są znacznie droższe. Dlatego jeśli nie będzie dodatkowego finansowania z budżetu UE wzrost kosztów produkcji przełoży się na wzrost cen żywności. Ponadto realizacja Strategii KE „Od pola do stołu” bez wsparcia finansowego spowoduje, że UE będzie uzależniona od importu żywności co jest sprzeczne z bezpieczeństwem poszczególnych państw.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności