Ponad 70 pozycji zniknie w tym roku z rejestru substancji czynnych dopuszczonych do ochrony roślin w UE

Zimą rolnicy przygotowują do nowego sezonu uprawowe. Za pieniądze otrzymane za sprzedane płody rolne dokonują zakupu miedzy innymi materiału siewnego oraz nawozów i środków ochrony roślin. Z roku na rok maja jednak coraz większy problem zakupem skutecznych oprysków, ponieważ coraz więcej substancji czynnych  wycofywanych jest obrotu.

Jak się dowiedzieliśmy, z rejestru substancji, które można wykorzystywać w przypadku ochrony roślin na poziomie europejskim w roku 2021 zostanie wykreślonych ponad 70 substancji czynnych, zaś w przypadku Polski mowa jest o 54.

– W związku z przyjętymi kryteriami dotyczącymi zdrowia zwierząt ludzi oraz ochrony środowiska, które w 100% nie zostały udowodnione z listy na poziomie Unii Europejskiej zniknie 15 substancji czynnych insektycydów, a dla Polski będzie to 11 substancji. Jeżeli chodzi o substancje z innych grup środków, z listy w Polsce mogą zostać wykreślone 24 fungicydy, 18 herbicydów i jeden regulator wzrostu. Łącznie w Polsce rejestr będzie szczuplejszy o 54 substancje, a w UE o 74 – informuje Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Czytaj także: Rząd federalny Niemiec zatwierdza zakaz stosowania glifosatu

Jak tak dalej pójdzie, to trudno będzie zboże na polu będzie odróżnić od chwastów. Wszystko zarośnie i pozostanie nam tylko  pielenie – niepokoją się rolnicy. Dlatego producenci rolni apelują do ministra rolnictwa oraz Komisji Europejskiej o wprowadzenie rozwiązań, które umożliwiłyby im prowadzenie gospodarstw rolnych na wysokim poziomie oraz wprowadzenie skutecznych środków ochrony roślin zawierających biologiczne substancje czynne.

– Założenia tzw. Zielonego Ładu budzą wiele kontrowersji zarówno wśród polityków, przedstawicieli związków i organizacji rolniczych, jak i samych rolników. Jednym z nich jest ograniczenie stosowania pestycydów. W ramach wspomnianej strategii wyznaczono cele mające na celu zmniejszenie stosowania środków ochrony roślin o 50 %, stosowania nawozów o co najmniej 20 % oraz sprzedaży środków przeciwdrobnoustrojowych przeznaczonych do zwierząt utrzymywanych w warunkach fermowych o 50 %.

Skutkiem tzw. Zielonego Ładu jest wycofywanie przez KE substancji czynnych z obrotu a co za tym idzie wycofywanie z obrotu konkretnych insektycydów, fungicydów, herbicydów oraz regulatorów wzrostu. Daty ich wycofania różnią się od siebie i w większej mierze uzależnione są od daty wprowadzenia ich do obrotu – dodaje Jędrejek.

Ochrona roślin to istotna kwestia dla rolników, lecz przysparza ona coraz więcej problemów. Obecnie w rejestrze środków ochrony roślin obserwować można kolejne zmiany, które niosą za sobą nie tylko konieczność aktualizacji posiadanej wiedzy przez rolników, ale też zagrożenia w ochronie roślin związane z wycofaniem niektórych substancji czynnych.

W ocenie samorządu rolniczego w dłuższej perspektywie wycofanie substancji czynnych może okazać się niekorzystne dla producentów rolnych. Skutki tych zmian odczują także konsumenci, ponieważ długofalowe efekty ograniczeń dotyczą wszystkich państw członkowskich UE i będą miały wpływ na sytuację na rynku rolno-spożywczym.

– Wyraźnie trzeba stwierdzić i głośno o tym mówić: Polityka rolna UE prowadzi do drastycznego ograniczenia stosowania pestycydów, nawozów i antybiotyków a to z kolei – do dużych problemów rolników w zachowaniu zdrowotności upraw. Wynika to z jednej strony z bardzo ograniczonej możliwości stosowania zamiennych środków ochrony roślin, a z drugiej z dużo wyższych kosztów stosowania tych środków, które pozostaną dostępne. Zakaz stosowania grupy środków ochrony roślin, powszechnie stosowanych będzie miało bezpośredni wpływ na ilość i jakość plonu roślin a także na wzrost kosztów ochrony roślin co z wiązane będzie z ich opłacalnością. Cała sytuacja związana z Zielonym Ładem oraz z jej celami wpłynie na wzrost cen żywności oraz spadek opłacalności produkcji – podsumowuje  Jędrejek.

Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej wnioskuje o wprowadzenie rozwiązań mających na celu zminimalizowanie skutków wprowadzenia zakazu stosowania niektórych substancji czynnych na poziomie Polski jak i całej Unii Europejskiej poprzez dopuszczenie do obrotu wszystkich dozwolonych środków ochrony roślin na terenie całej Unii Europejskiej tak aby dopuszczone do obrotu środki w innych krajach UE mogły być stosowane także w Polsce. Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej postuluje także o wprowadzenie dopłat dla rolników do zakupu biologicznych środków ochrony roślin.

Czy postulaty rolników zostaną wysłuchane? Czas pokaże. Do tego potrzeba trochę empatii, a to towar w urzędniczych gabinetach reglamentowany. Zatem lepiej już dziś przygotować sprzęt do ręcznej pielęgnacji zasiewów. Wracamy do sierpa i graczki…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności