Opryskiwacz samojezdny czy przyczepiany?

0
764
Opryskiwacz samojezdny czy przyczepiany?

Opryskiwacz do jedna z podstawowych maszyn w gospodarstwie o produkcji roślinnej. Trzy czy cztery zabiegi ochrony roślin (a czasem także nawożenia azotowego) w ciągu roku na kilkusethektarowej plantacji wymagają wydajnej maszyny. W większych gospodarstwach rozpatruje się zatem opryskiwacze o pojemności zbiornika od 5000 litrów wzwyż. W tym segmencie do wyboru są już zarówno opryskiwacze przyczepiane, jak i samojezdne.

Decydując się na wybór pomiędzy opryskiwaczem samojezdnym i przyczepianym, należy brać pod uwagę kilka czynników związanych z kosztami, funkcjonalnością, czy też wygodą i ergonomią pracy. Jeżeli chodzi koszty, przy zakupie decydująca będzie cena zakupu maszyny. Oczywiście opryskiwacz samojezdny będzie wyraźnie droższy niż ten przyczepiany, jednak w przypadku maszyny przyczepianej należy dodatkowo uwzględnić także koszty związane z wykorzystaniem współpracującego ciągnika.

Kwestia kalkulacji kosztów jest ściśle związana z warunkami danego gospodarstwa. Jeżeli opryskiwacz przyczepiany pozwoli lepiej wykorzystać ciągnik, który jest już w gospodarstwie, jego zakup wydaje się uzasadniony. Jeżeli natomiast miałoby to pociągać za sobą konieczność zakupu kolejnego ciągnika, warto rozważyć tę drugą opcję. Ponadto ciągnik współpracujący z opryskiwaczem należy odpowiednio doposażyć, choćby w koła o odpowiedniej szerokości. Zakup opryskiwacza samojezdnego zazwyczaj ma sens w przypadku bardzo intensywnego jego wykorzystania.

Druga sprawa to koszty eksploatacji. Mimo że zarówno opryskiwacz samojezdny, jak i ciągnik współpracujący z opryskiwaczem przyczepianym, generuje koszty związane z eksploatacją, takie jak chociażby zużycie paliwa, to jednak opryskiwacz samojezdny jest kolejną maszyną w gospodarstwie, wyposażoną w silnik, układ przeniesienia napędu, hydraulikę roboczą – czyli zespoły, które wymagają regularnego serwisowania, wymiany oleju i innych czynności związanych z dodatkowymi kosztami.

Dostosowanie do uprawy

O ile kwestia kosztów jest związana z warunkami danego gospodarstwa, o tyle w kwestii funkcjonalności da się zauważyć większe rozbieżności pomiędzy zestawem składającym się z ciągnika i opryskiwacza przyczepianego. Chodzi tu przede wszystkim o prześwit, który jest ważny zwłaszcza w przypadku wysokich upraw, takich jak kukurydza. Oprysk fungicydowy kukurydzy, czy też przeciw omacnicy prosowiance, wykonuje się nawet pod koniec lipca, a zatem w wysokim łanie. Żaden ciągnik rolniczy nie jest w stanie zagwarantować tak dużego prześwitu, aby nie niszczyć pryskanych roślin. Problem ten nie występuje natomiast w przypadku upraw rzepaku, zbóż czy roślin okopowych. W przypadku rzepaku skutecznym rozwiązaniem okazuje się wyposażenie zarówno opryskiwacza, jak i ciągnika, w elementy chroniące rośliny przed uszkodzeniem przez wystające elementy konstrukcyjne (dolna płyta).
Opryskiwacze samojezdne oferują również możliwość szybkiej zmiany rozstawu kół, co ułatwia dostosowanie maszyny do warunków danej plantacji. Jest to ważne szczególnie w przypadku świadczenia usług rolniczych, gdzie nie można liczyć na jednakowy rozstaw śladów w ścieżkach na różnych polach.

Ergonomia pracy

Cechą przemawiającą na korzyść opryskiwaczy samojezdnych jest ich manewrowość. Maszyna taka charakteryzuje się niewielkim promieniem skrętu dzięki skrętnym kołom obu osi. Ponadto łatwość manewrowania związana jest z jednolitą bryłą maszyny, łatwiejszą do opanowania niż zespół składający się z ciągnika oraz maszyny. Dzięki temu wykonywanie uwroci oraz cofanie w ścieżkach technologicznych, a także manewrowanie na placu podczas napełniania zbiornika, staje się sprawniejsze, a to przekłada się no całkowitą wydajność pracy.

Porównując opryskiwacz samojezdny z zespołem składającym się z ciągnika i opryskiwacza przyczepionego, warto wspomnieć także o czymś takim, jak szeroko pojęta ergonomia, połączona z bezpieczeństwem pracy.

W tym kontekście nie bez znaczenia jest widoczność, jaką oferuje kabina opryskiwacza samojezdnego umieszczona wysoko, w przedniej części pojazdu. Także układ napędowy jest dostosowany do pracy z opryskiwaczem – opryskiwacze samojezdne są wyposażone w hydrostatyczny układ napędowy, zapewniający niebywałą elastyczność zarówno w zakresie doboru prędkości, jak i samej konstrukcji maszyny (silniki hydrostatyczne umieszczone bezpośrednio przy kołach jezdnych ułatwiają skonstruowanie maszyny o zmiennym rozstawie kół i prześwicie, a także skrętnych obu osiach, przy zapewnieniu niebywałego prześwitu).

Przekładnie nowoczesnych ciągników również pozwalają w precyzyjny sposób dobierać prędkość jazdy, zwłaszcza jeżeli są to przekładnie bezstopniowe. Jednak konstrukcja ciągnika, oparta na klasycznych mostach, zapewnia prześwit na poziomie najwyżej kilkudziesięciu centymetrów.

Opryskiwacz samojezdny, jako maszyna przemyślana przede wszystkim do oprysku, zapewnia wysoce ergonomiczny układ elementów sterujących, co oznacza, że operator ma wszystkie najważniejsze elementy pod ręką. Jednak nowoczesne ciągniki mają możliwość konfiguracji elementów sterujących, a komputery obsługujące opryskiwacz właściwie w pełni pozwalają obsługiwać wszystkie funkcje opryskiwacza – sekcje robocze, funkcje hydrauliczne, czy też automatyczne kierowanie i funkcje rolnictwa precyzyjnego. Ponadto, w celu ułatwienia obsługi maszyny, oferowane są dodatkowe joysticki, dające dostęp do wszystkich elementów bezpośrednio spod palca, bez potrzeby angażowania wzroku.

Wybór zależy od gospodarstwa

Na ostateczny wybór pomiędzy opryskiwaczem samojezdnym a przyczepionym ma wpływ wiele czynników. Zarówno aspekt finansowy, jak i ten związany z ergonomią pracy, ma ogromne znaczenie. Przy bardzo intensywnym wykorzystaniu opryskiwacza zakup maszyny samojezdnej staje się uzasadniony, zwłaszcza w przypadku upraw wysokich, takich jak kukurydza. Firmy świadczące usługi rolnicze również mogą wymagać maszyny wysoce wyspecjalizowanej w celu świadczenia usług nie tylko najwyższej jakości ale także na różnych plantacjach, niekoniecznie dostosowanych do określonego opryskiwacza przyczepionego (wysoki prześwit, możliwość regulacji rozstawu kół). Niepełne wykorzystanie takiej maszyny oznacza niepotrzebne koszty. Z kolei nowoczesne opryskiwacze przyczepiane oferują wysoki poziom ergonomii obsługi oraz funkcjonalność (automatyczne prowadzenie, sterowanie sekcjami roboczymi, zaawansowana elektronika), przy zachowaniu znacznie niższych kosztów zakupu i eksploatacji. Jeżeli zatem duży prześwit, czy też szybka regulacja rozstawu kół, nie są koniecznością, warto rozważyć ofertę opryskiwaczy przyczepianych.

Tekst i fot. Łukasz Wasak