Krajowa Rada Drobiarstwa: Wzrost cen drobiu jest w naszym wspólnym interesie

Od lewej: Piotr Kulikowski, prezes KRD i Dariusz Goszczyński, dyrektor generalny KRD podczas dzisiejszej konferencji, fot. materiały prasowe

Dzisiaj o godz. 11 odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez Krajową Radę Drobiarstwa. Temat spotkania nie mógł być inny – chodziło oczywiście o aktualną sytuację polskiej branży drobiarskiej, dobijanej wręcz przez grypę ptaków i obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.

W konferencji pt. “Sytuacja polskiego sektora drobiarskiego związana z występowaniem grypy ptaków” wzięli udział Piotr Kulikowski, prezes KRD, Adam Sojka, w-ce prezes KRD i Dariusz Goszczyński, dyrektor generalny KRD.

Podczas spotkania zwrócono uwagę na specyfikę tego sezonu występowania ptasiej grypy. Epidemia przybrała bowiem wyjątkowo niekorzystny obrót; podczas gdy w poprzednich latach epidemia w kwietniu już wygasała, tak w tym roku nadal się z nią mierzymy. W tym roku zarejestrowano już 245 ognisk, podczas gdy w ubiegłym było ich 35. Zdecydowanie najbardziej dotkniętymi epidemią województwami są Wielkopolskie i Mazowieckie; te województwa odpowiadają za 50 proc. polskiego potencjału produkcyjnego.

– 1/5 produkcji unijnej żywca drobiowego to jest produkcja polska. Jesteśmy liderem w każdej kategorii drobiu. […] Żeby na cyfrach to zobrazować; jeżeli cała produkcja to 1,3 mld kurcząt, a jeżeli przypadki ptasiej grypy w stadach reprodukcyjnych to już ponad 1,1 mln sztuk […] to szacujemy, że łączna korekta produkcji kurczęcej może stanowić ok. 20 proc. wielkości dotychczasowej produkcji. 20 proc. to jest 260 mln sztuk, czyli ok. 400 mln kg mięsa […] To jest 1/3 konsumpcji drobiu w Polsce – mówił Adam Sojka.

W-ce prezes KRD zwrócił także uwagę na inne problemy, z którymi boryka się branża drobiarska, takie jak obostrzenia i ciągłe zamknięcie sektorów hotelarskiego i gastronomicznego, wzrost cen pasz czy wzrost cen opakowań mięsa a także niechęć partnerów handlowych do wynikających z tego wzrostów cen czy konieczności renegocjacji umów. Zdaniem Sojki koszty produkcji wzrosły w niedługim czasie o 15-20 proc. Wyraził także nadzieję na zrozumienie ze strony dużych partnerów handlowych, którzy godząc się na podniesienie cen z pewnością uratowaliby wielu hodowców od upadłości, a także nie dopuścili tym samym do wzrostu cen drobiu w Polsce w przyszłości.

– W naszym wspólnym interesie – i konsumentów, i branży i dystrybutorów powinno być to, żeby ta trudna sytuacja znalazła odzwierciedlenie w cenach sprzedaży produktów – mówił Sojka.

Podczas konferencji prezes KRD Piotr Kulikowski zwrócił również uwagę na kwestie bioasekuracji, a także wspólnej odpowiedzialności w kontekście możliwości przenoszenia wirusa z fermy na fermę.

Dużym problemem jest koncentracja hodowli, jak chociażby w powiatach żuromińskim czy mławskim, jednak, jak zauważają specjaliści, w tej chwili jest za późno, aby się przed tym zabezpieczyć. Co nie oznacza, że problem nie powinien zostać rozwiązany w przyszłości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności