Gryzonie niszczą uprawy. Jak się ich pozbyć?

dav

Uproszczenia w uprawie roli, ciepła jesień oraz mała ilość opadów to idealne warunki do rozwoju gryzoni. Niestety straty jakie wyrządzają na polach, w przechowalniach i magazynach są z roku na rok coraz większe. Walka z nimi wymaga determinacji i zastosowania właściwych środków.

Zwalczanie gryzoni należy rozpocząć późną jesienią oraz wczesną zimą. Jest to okres w którym gryzonie powodują największe straty na polach. Młode rośliny są dla nich cennym źródłem pożywienia. Zjadane są chętniej niż ziarno, które pozostawiają sobie w spiżarniach na czas zimy. Sprawia to, że straty powodowane ich żerowaniem są bardzo duże, w niektórych przypadkach mogą spowodować zdziesiątkowanie uprawy. Jest to bardzo niekorzystne, gdyż na wiosnę będzie trzeba założyć nową uprawę. Dlatego pola należy monitorować i w razie potrzeby podjąć środki ograniczające populację gryzoni.

Liczna grupa gryzoni

Na polach najczęściej i w największym nasileniu występuje nornik zwyczajny. Jednak to nie jedyny gryzoń, który czyha na młode rośliny i płody rolne. W grupie gryzoni powodujących duże straty gospodarcze znajdują się: karczownik ziemnowodny, mysz domowa, mysz badylarka, mysz polna, myszarka zaroślowa, mysz leśna, nornica ruda, szczur wędrowny czy szczur śniady. Niemniej nornik od lat jest bardzo groźny. Gryzoń ten występuje w całej Europie i Azji. W Polsce zagraża uprawom w całym kraju. Nornik najlepiej czyje się na glebach lżejszych, gliniasto-pylastych. Jego obecność prowadzi do dużych strat, gdyż zjada praktycznie wszystkie części rośliny. W przypadku zbóż to źdźbła, kłosy oraz ziarno. Jesienią chętnie zjada bulwy ziemniaków oraz korzenie buraków cukrowych. Masowe pojawy nornika występują co kilka czy kilkanaście lat.

Ogromne straty nornik powodował w 1995 roku na Opolszczyźnie. Sytuacja podobnie wygląda w przypadku myszy polnej. Gryzoń ten, tak jak nornik, powoduje bardzo duże straty. Podczas masowego pojawu może całkowicie zniszczyć nawet setki hektarów. Myszy tak jak norniki są bardzo plenne, w ciągu roku mogą wydać kilka miotów liczących od 2 do nawet 9 młodych. To sprawia, że w latach sprzyjających ich rozmnażaniu mogą powodować tak duże straty.

Zgodnie z integrowaną ochroną

Walkę z gryzoniami należy przeprowadzić zgodnie z zasadami integrowanej ochrony roślin,  a więc w pierwszej kolejności wykorzystać metody niechemiczne, a dopiero na samym końcu, gdy wcześniej zastosowane metody są niewystarczające, zastosować chemię. Pierwszym krokiem jest systematyczne lustrowanie pola. Pozwala to na szybkie rozpoczęcie walki z gryzoniami. Znajomość progów szkodliwości pozwoli na podjęcie decyzji czy rozpocząć walkę z gryzoniami, czy dać jeszcze szansę ich wrogom naturalnym. Progi szkodliwości wynoszą: wiosną 101–200 czynnych nor, jesienią i zimą 201–300 czynnych nor  na losowo wybranej powierzchni o wymiarach 10 × 10 m. Przekroczenie progów szkodliwości jest sygnałem do rozpoczęcia walki.

W integrowanej ochronie roślin metoda agrotechniczna odgrywa bardzo ważną rolę. W sytuacji, gdy gryzonie występują w dużym nasileniu należy orać pola. Podczas orki resztki pożniwne umieszczane są na dnie bruzdy, a korytarze i nory gryzoni zostają zniszczone. W przypadku stosowania uprawy bezorkowej duża część resztek pożniwnych pozostaje na polu. Poza tym, że są one cennym źródłem pożywienia, pozwalają ukryć się gryzoniom. Dlatego rezygnując z pługa należy pamiętać, aby podczas lustracji pól zwrócić szczególną uwagę na gryzonie. Kolejnym ważnym elementem walki z gryzoniami jest stworzenie korzystnych warunków bytowania dla zwierząt żywiących się gryzoniami. Nie do przecenienia w tym przypadku jest rola jeży, myszołowów, sów, kruków, a w okresie letnim także bocianów. Na przykład, myszołów żywi się głównie nornikami, które stanowią 70% jego pożywienia. Dlatego ważnym elementem niechemicznej walki z gryzoniami jest ustawianie tyczek spoczynkowych, na których myszołowy i inne ptaki drapieżne mogą siadać i wypatrywać pożywienia. Inną metodą jest zalewanie nor wodą, stosowanie odstraszaczy akustycznych, które emitują fale ultradźwiękowe. Do walki z gryzoniami dedykowane są także pułapki lepowe, gilotynki czy potrzaski. Jednak stosowanie ich na dużych obszarach jest czaso- i kosztochłonne, dlatego w niektórych krajach, gdzie problem z gryzoniami jest duży, do tego celu stosowane są jedno- i wieloskibowe pługi nożowe.

Jednak nie zawsze metoda niechemiczna pozwala na skuteczną ochronę upraw. W takim przypadku należy sięgnąć po chemię. Obecnie w Polsce zarejestrowane są tylko trzy substancje czynne, które można stosować na polach czy w sadach. Pierwszą z substancji jest fosforek (III) glinu (III), znajduje się on w takich produktach, jak: Greenphos, Quickphos Pellets 56 GE czy Quickphos Tablets 56 GE. Drugą substancją jest fosforek (III) wapnia (II), który wchodzi w skład preparatu Polytanol GR. Kolejną substancją czynną, stosowaną na szeroką skalę jest fosforek (III) cynku (II). Tą substancją czynną pokrywane jest ziarno pszenicy, która jest bazą najczęściej wykorzystywaną jako nośnik rodentycydów – preparatów gryzoniobójczych.

Stosując środki chemiczne do walki z gryzoniami należy pamiętać o bezpiecznym ich aplikowaniu i przestrzeganiu zasad wskazanych w etykiecie. Preparaty należy zadawać bezpośrednio do nor gryzoni, najlepiej przy użyciu specjalnych dozowników lub wykładać do karmników deratyzacyjnych. Takie postępowanie chroni środek przed zjedzeniem go przez zwierzęta gospodarskie czy dzieci. Sytuacja ta dotyczy szczególnie zatrutego ziarna, które może być chętnie zjadane przez ptaki, np. bażanty czy kuropatwy.

Monika Kardasz

IOR–PIB Poznań

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności