Wraca „era Popiela”? Jak walczyć z gryzoniami na polach?

Młody rzepak to przysmak gryzoni, fot. M. Kardasz

Gryzonie są nieodzownym elementem krajobrazu wsi. Niestety coraz częściej sprawiają sporo zamieszania, siejąc na polach i w gospodarstwach spustoszenie. Współczesna walka z gryzoniami wygląda zupełnie inaczej niż za czasów Popiela, ale i dziś niejednemu rolnikowi gryzonie spędzają sen z powiek. 

Gryzonie na polach występowały od zawsze. Jednak ostatnie lata, to prawdziwa plaga myszy czy nornika polnego. W niektórych regionach kraju, w zeszłym roku, gryzonie doprowadziły do zniszczenia wielu plantacji zbóż i rzepaku. Niestety stosowane uproszczenia w uprawie roli, sprzyjają ich występowaniu. Pozostawione na powierzchni pól resztki pożniwne, to dla nich doskonała kryjówka. Jak powszechnie wiadomo, gryzonie wiosną najliczniej występują na miedzach, łąkach, brzegach lasów i zarośli, skąd przenoszą się na pola. W tym okresie ich głównym pożywieniem są młode rośliny zbóż czy rzepaku. Wyjadając liście, uszkadzają najważniejsze dla rozwoju rośliny części, jak węzeł krzewienia, czy stożek wzrostu, doprowadzając w efekcie do ich zamierania. Na polu zaatakowanym przez gryzonie, widoczne są puste place. Niestety walka z nimi jest nieunikniona, a zaniechanie jej w skrajnych przypadkach może prowadzić do zniszczenia całej plantacji.

Przede wszystkim lustracja 

Walkę z gryzoniami należy rozpocząć po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości. Tu pomocna będzie lustracja pól. Jesień już za nami. Ci którzy nie zdążyli wykonać lustracji pól pod kątem obecności nor gryzoni, muszą zrobić to wiosną (marzec – kwiecień). Na polu należy wyznaczyć 3 miejsca o powierzchni 100 m2 każde. Wybrane fragmenty pola należy dokładnie zlustrować i w razie zauważenia otwartych nor – zasypać je ziemią. Po kilku dniach należy ponownie je zlustrować i zliczyć otwarte nory, będące informacją o występowaniu gryzoni. Wiosenny próg ekonomicznej szkodliwości gryzoni wynosi 100–200 czynnych nor/ha i jest on niższy od jesiennego – 200–300 czynnych nor/ha. Niższy wiosenny próg szkodliwości związany jest z okresem intensywnego wzrostu ich populacji – wiosenny rozród.

Niełatwa walka chemiczna 

Chemiczna walka z gryzoniami na polu nie jest łatwa. W zbożach, po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości, można zastosować Ziarno Zatrute Fosforkiem Cynkowym 01 AB. Środek przeznaczony jest do zwalczania nornika polnego i myszy na polach, jak i w przydomowych ogrodach i na działkach. Należy go stosować późną jesienią lub zimą oraz na przedwiośniu, wykładając do czynnych nor 10–20 ziaren; nie zadeptując ich. Można również ziarno wyłożyć do dołków wykopanych w glebie, o wymiarach 20 × 20 × 15 cm (gł., dł., szer.), zamaskowanych np. deską, matą słomianą, cegłą itd. Dawka stosowania to 5–20 g/100 m2. Należy bezwzględnie przestrzegać zaleceń producenta, umieszczonych w etykiecie preparatu, dbając, aby zatrute ziarno było niedostępne dla ptaków i innych zwierząt oraz nie było rozsypane na powierzchni gleby.

W rejestrze środków ochrony roślin, znajdziemy jeszcze jeden preparat do zwalczania gryzoni – Ratron GL. Substancją czynną środka jest fosforek cynku. Preparat w ilości 5 granul na każdą czynną norę, można stosować w dowolnym terminie, w okresie zasiedlania pól przez gryzonie. Zalecana dawka dla jednorazowego zastosowania wynosi 2 kg/ha. W przypadku stosowania stacji deratyzacyjnych preparat można zastosować w dowolnym terminie, w okresie występowania szkodników w uprawie, w ilości 100 g środka na stanowisko. Zalecana dawka dla jednorazowego zastosowania wynosi 2,5 kg/ha.

Naturalni sprzymierzeńcy i agrotechnika 

W walce z gryzoniami na polach, mogą pomóc nam ich naturalni wrogowie, jak np. drapieżne ptaki. Występowanie na polach myszołowów, sów, pustułek, w pewnym stopniu wpływa na ograniczanie populacji gryzoni. Badania nad składem pokarmowym płomykówki wykazały, że

w ciągu miesiąca zjada ona przeciętnie 85–125 gryzoni. Co ciekawe, badania pokazały, że np. dietę lisa w 35,7% stanowiły gryzonie. Ważne jest umożliwienie wrogom naturalnym swobodnego dostępu do pokarmu, np. przez rozstawianie na polu tzw. tyczek spoczynkowych dla ptaków – 3–4 tyczki na hektar. Powinny one sięgać od 1,5 do 4 m i być zakończone poprzeczną belką, aby ptaki mogły na nich swobodnie przysiąść. Tyczki należy umieszczać w pobliżu miejsc żerowania szkodników, miedz oraz budynków gospodarczych. Miedze i rowy sąsiadujące z polami, są często miejscem żerowania jeży czy bocianów, również żywiących się gryzoniami. Istotnym elementem krajobrazu pól są zadrzewienia śródpolne. Kiedyś likwidowane, dziś wracają do łask. Są idealnym miejscem dla ptaków drapieżnych, przysiadających na drzewach, czy innych zwierząt, wspomagających walkę z gryzoniami i innymi szkodnikami.

Wiedza na temat ilości nor na polu pozwala na skuteczniejszą walkę z gryzoniami, fot. M. Kardasz

Na polach, gdzie uprawę przeprowadza się w systemie bezorkowym, a żerowanie gryzoni jest bardzo duże, należy rozważyć zastosowanie np. agregatów uprawowych do głębokiej uprawy gleby, wyposażonych w specjalne szerokie nakładki robocze na zęby (dłuta), umożliwiające niszczenie gniazd gryzoni. Jeśli to nie pomoże, warto co 3–4 lata wrócić do systemu płużnego. Wśród innych sposobów ograniczających liczebność gryzoni wymienić można: podorywkę, płodozmian, talerzowanie, bronowanie, spulchnianie gleby, ograniczenie normy wysiewu, ograniczenie występowania samosiewów (zwłaszcza w rzepaku).

Monika Kardasz

IOR – PIB Poznań

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności