Soja uprawą przyszłości w Polsce?

Śruta sojowa, fot. Anna Arabska

Firma Agrolok wraz ze Stowarzyszeniem Polska Soja zorganizowali konferencję „Soja pod lupą – możliwości obecnych czasów”. Celem spotkania była między innymi promocja uprawy soi w Polsce jako krajowego źródła białka roślinnego oraz przedstawienie możliwości uprawy i jej opłacalności w warunkach Polski. Konferencja odbyła się w połowie listopada w Golubiu-Dobrzyniu.

Uprawa soi w Polsce dopiero zyskuje na popularności. Powierzchnia upraw nadal jest niewystarczająca, choć soja to wyjątkowa roślina, która nie ma dużych wymagań.

– Za 3 lata powierzchnia uprawy soi w Polsce powinna wynosić 100 tys. hektarów, obecnie jest to 25 tys. – powiedział podczas spotkania Krystian Ambroziak Prezes Stowarzyszenia Polska Soja.

Soja z powodzeniem może być efektywnie uprawiana w polskich warunkach klimatycznych i glebowych. Regionami najbardziej polecanymi do uprawy soi w Polsce są obszary południowo-wschodnie, gdzie jest klimat kontynentalny. Im bardziej na północ, tym odmiany muszą być wcześniejsze, a te plonują słabiej niż odmiany o mniejszej wczesności, które mogą być uprawiane na południu. Wydajność upraw w dużym stopniu zależy od siewu soi w optymalnym terminie i innych czynników, niezależnych od samego umiejscowienia plantacji. Do uprawy soi w Polsce szczególnie poleca się odmiany soi bardzo wczesne i wczesne.

Krystian Ambroziak Prezes Stowarzyszenia Polska Soja, fot. Anna Arabska

Podczas konferencji zaznaczono, że na efektywność uprawy soi w Polsce mają wpływ warunki glebowe. Soja dobrze rośnie na większości gleb w Polsce z wyjątkiem gleb ciężkich, zwięzłych, podmokłych, zlewnych, kwaśnych i bardzo lekkich. Najlepiej plonuje na glebach żyznych kompleksu pszennego, ciepłych, utrzymanych w wysokiej kulturze, o dobrych właściwościach powietrzno-wodnych i pH 6–6,5. Przy pH poniżej 5,5 należy zastosować wapnowanie, jednak najlepiej pod uprawę poprzedzającą. Najlepszą klasą do uprawy soi jest gleba klasy od II do IV. Do produkcji soi zużywa się nawet 4–5 razy mniej wody niż do produkcji zbóż, w tym kukurydzy. Dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi Bradyrhizobium japonicum, potrafi zasymilować z powietrza niezbędną jej do rozwoju ilość tego pierwiastka. Ponadto uprawa soi zwiększa zawartość próchnicy i przełamuje niekorzystny płodozmian. Soja jest również doskonałym materiałem paszowym.

prof. dr hab. inż. Anna Wenda-Piesik z Wydziału Rolnictwa i Biotechnologii Politechniki Bydgoskiej, w czasie konferencji przedstawiła również, jak wygląda rozwój produkcji soi w Polsce i jej opłacalność. Podkreślono, że uprawa soi w Polsce jest dotowana z racji tego, iż jest ona rośliną wysokobiałkową.

Prof. dr hab. inż. Anna Wenda – Piesik, Wydział Rolnictwa i Biotechnologii Politechniki Bydgoskiej, fot. A. Arabska

Rolnikom, którzy planują uprawę soi bardzo pomocne okazuje się Stowarzyszenie Polska Soja. Prezes tego stowarzyszenia Krystian Ambroziak, zachęcał uczestników konferencji do przystąpienia do Stowarzyszenia, dzięki czemu otrzymają wsparcie w pozyskaniu fachowej wiedzy o uprawie soi, pomoc w zbiorach i skupie. Ponadto Stowarzyszenie działa również na rzecz rozwoju uprawy soi w Polsce, współpracuje z instytucjami rządowymi i organizacjami rolniczymi, lobbując uprawę polskiej soi.

Na zakończenie Damian Górski z firmy Agrolok podkreślił, że firma ściśle współpracuje ze Stowarzyszeniem i bardzo wspiera producentów soi. Agrolok nie stosuje między innymi potrąceń jakościowych za obniżone wymagania zawartości oleju i białka oraz wilgotności, a dla tych rolników, którzy zakupili materiał siewny soi w firmie Agrolok stosowana jest nawet dopłata skupowa w wysokości 30 zł/t, pomoc w zbiorach kombajnem ze specjalną kosą pływającą, nisko tnącą, która pozwala na obniżenie strat w zbiorach i gwarantowany skup plonów.

Rolnicy mieli również okazję zwiedzić ZUBR – Zakład Uszlachetniania Białka Roślinnego w Osieku.  Zakład jest wyposażony w najnowocześniejsze linie technologiczne do obróbki roślin białkowych. Jest to najnowocześniejszy zakład tego typu w Europie. Projekt ZUBR to również największa inwestycja polskiej firmy Agrolok, która działa na rynku od 1990 roku.

ZUBR w Osieku, fot. A. Arabska

Stosowana w zakładzie ZUBR innowacyjna technologia uszlachetniania białka to kilkuetapowy proces obróbki roślinnego surowca białkowego w kontrolowanej temperaturze i pod określonym ciśnieniem, w atmosferze pary wodnej. Dzięki niej powstają komponenty o najwyższej jakości, strawności i czystości mikrobiologicznej. Innowacyjność tej technologii polega przede wszystkim na połączeniu linii obróbki hydrotermicznej z linią tłoczenia oleju. Surowiec poddawany jest procesom, mającym na celu dezaktywację czynników antyżywieniowych (ANF) i poprawę strawności. Obie linie, w zależności od przeznaczenia komponentu, mogą być wykorzystywane razem lub oddzielnie.

W obróbce hydrobarotermicznej przygotowanie surowca, czyli nasion soi lub rzepaku rozpoczyna się od ich dokładnego oczyszczenia z substancji niepożądanych, jak piasek czy słoma, a następnie zostają rozdrobnione w młynie walcowym. Następnie otrzymany surowiec poddawany jest działaniu pary wodnej w kontrolowanej temperaturze, co pozwala chronić białko na kolejnych etapach obróbki. Potem przetwarzana masa nasion trafia do hydroreaktora termicznego, w którym zachodzą procesy, mające na celu minimalizację zawartości składników antyżywieniowych. Tu również wykorzystuje się parę wodną i wysoką, lecz niedegradującą białka temperaturę, a surowiec trafia na półki grzewcze, na których jest stopniowo przemieszczany. Z reaktora hydrotermicznego obrobione nasionatrafia najpierw do ekspandera, gdzie poddane zostaje m.in. działaniu wysokiego ciśnienia, w efekcie czego znacząco poprawia się strawność produktu. W wyniku procesu ekspandowania zawarta w nasionachskrobia zostaje przekształcona do cukrów prostych, niestrawne połączenia białka z innymi związkami organicznymi zostają rozłożone, a z komórek (sferosomów) uwalnia się olej, dzięki czemu końcowy produkt jest znacznie lepiej przyswajalny dla zwierząt. Po ekspandowaniu komponent trafia do strukturyzatora, który nadaje mu pożądaną konsystencję, a potem do suszarni i chłodni.

Z nasion soi i rzepaku w procesie produkcji komponentów paszowych pozyskiwany jest olej. Tym, co różni technologię ZUBR od innych jest fakt, że linia tłoczenia wykorzystywana jest jedynie w celu usunięcia nadmiaru oleju z surowca, tak by końcowy produkt dostosowany był do potrzeb żywieniowych konkretnej grupy zwierząt. Na linii tłoczenia nie stosuje się także żadnych substancji chemicznych, a jedynie prasy mechaniczne. Surowiec, trafiający do obróbki na linię tłoczenia, poddawany jest również kilkuetapowemu kondycjonowaniu.
W rezultacie przetwarzania nasion soi i rzepaku otrzymuje się produkt końcowy, który zachowuje to co najcenniejsze: wysokostrawne białka (w tym białka by-pass, niezbędne w żywieniu krów wysokowydajnych), witaminy, także te rozpuszczalne w tłuszczach (A, D3, E, K), składniki odżywcze i NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe – w korzystnych proporcjach. Produkty pozbawione są ponadto szkodliwych czynników antyodżywczych, są wolne od pozostałości substancji chemicznych. Po przerobieniu surowca otrzymuje się najwyższej jakości produkty.

Produkcja śruty sojowej, fot. A. Arabska

W tym roku do zakładu dostarczono 20 tys. t nasion soi od polskich producentów, zaś w ubiegłym roku było to 12 tys. t. Zakład ZUBR w skali roku jest w stanie przetwarzać nawet 100 tys. t nasion soi i 100 tys. t rzepaku. Obecnie dobudowywane są następne dwie linie, które pozwolą na obróbkę kolejnych 200 t soi oraz 150 t rzepaku. Koniec rozbudowy przewidziany jest na kwiecień 2022.

Obecnie dobudowywane są następne dwie linie, które pozwolą na obróbkę kolejnych 200 t soi oraz 150 t rzepaku. Koniec rozbudowy przewidziany jest na kwiecień 2022, fot. A. Arabska

Już w kolejnym wydaniu gazety Wiadomości Rolnicze Polska prof. dr hab. inż. Anna Wenda – Piesik z Wydziału Rolnictwa i Biotechnologii Politechniki Bydgoskiej zaprezentuje pierwszy artykuł z cyklu 5 artykułów o tym jak uprawiać soję w polskich warunkach. Już dziś serdecznie zapraszamy do zapoznania się z publikacją grudniowego wydania Wiadomości Rolnicze Polska.

1 KOMENTARZ

  1. Miałem to dziadostwo 2 razy i nigdy więcej sam chwast problem ze sprzedażą małych partii i jqk pierwszy raz to bardzo mało brodawek nie polecam na gleby mazajkowate

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności