Jak skutecznie suszyć trawę?

Przetrząsacz Kuhn GF6502, fot. Kuhn

W naszym kraju powierzchnię ok. 3 mln ha stanowią trwałe użytki zielone, co zajmuje ok. 21% zawartości użytków rolniczych. Należy wyróżnić dwie główne metody konserwacji zielonki: na siano i sianokiszonkę. Porównując te dwie podstawowe formy konserwacji należy stwierdzić, że kiszonka charakteryzuje się większą wartością odżywczą niż siano, a przy tej technologii znacznie zwiększa uniezależnienie się od warunków atmosferycznych.

Ponadto technologia ta jest bardziej korzystna ze względów środowiskowych, głównie z uwagi na mniejszą liczbę przejazdów maszyn i agregatów maszynowych oraz mniejsze zużycie paliwa.

Świeżo skoszona zielonka zawiera przeciętnie ok. 75% wody, której większą część trzeba odparować, ponieważ siano przeznaczone do przechowywania powinno zawierać nie więcej niż 15–18% wody. W czasie suszenia rośliny nie tylko tracą wodę, ale również zmienia się ich wartość pokarmowa; zmniejsza się zawartość składników pokarmowych i strawność paszy. Te niekorzystne zmiany są nieuniknione, chodzi jednak o to, aby były jak najmniejsze. Przy nieprawidłowym sposobie suszenia i niesprzyjającej pogodzie, straty mogą przekraczać nawet 50% początkowej wartości pokarmowej skoszonych roślin. Im szybciej przebiega suszenie trawy, tym straty są mniejsze. Dlatego ważnym elementem prawidłowego suszenia są warunki pogodowe, ale też użyte maszyny i szybkość rozrzucenia pokosów po kosiarce.

Dobrej jakości siano oraz sianokiszonka wymagają odpowiedniego czasu zbioru, czyli momentu, kiedy dominująca roślina na łące zacznie się kłosić lub występuje już pełne kłoszenie. Po skoszeniu, pierwszym najważniejszym zadaniem jest jak najszybsze doprowadzenie do całkowitego zwiędnięcia roślin. Skoszoną zielonkę należy natychmiast rozrzucić cienką warstwą na łące. Można to zrobić za pomocą standardowego przetrząsacza karuzelowego. Jest to jedna z najlepszych maszyn do tego typu zadań, ponieważ rozrzuca skoszoną masę równomiernie, łamie łodygi i podbija część masy w powietrze podczas zabiegu.

Jednak efektywniej jest nie tworzyć pokosów, tylko rozrzucać zieloną masę podczas koszenia. Można to zrealizować za pomocą kondycjonera (spulchniacza) pokosów, który jest nabudowany na kosiarkę. Dzięki zastosowaniu zabiegu kondycjonowania podczas koszenia następuje szybsze i bardziej równomierne wysychanie łodyg i liści. W związku z tym skraca się okres przebywania zielonki na polu i w efekcie zbiera się bardziej wartościową paszę oraz zmniejsza się prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu podczas suszenia.

Ponadto kondycjonowanie ma pozytywny wpływ na przebieg zakiszania, a tym samym na jakość paszy i równocześnie łatwiej przebiega proces zakiszania zielonej masy. Dzięki temu zjawisku zmniejsza się prawdopodobieństwo psucia się kiszonki, co obniża również straty. Z kolei bardziej wartościowa pasza dla przeżuwaczy w przypadku produkcji mleka jest dosyć istotna, bo w efekcie może polepszyć produkcję mleka.

Spośród urządzeń do kondycjonowania zielonek w praktyce jak dotychczas znalazły zastosowanie kondycjonery walcowe i bijakowe. Należy jednak zwrócić uwagę, że najbardziej popularnymi i najlepszymi są spulchniacze bijakowe. Przy wiosennym zbieraniu trawy, gdy masy zielonej jest najwięcej po skoszeniu, wraz z kondycjonerem warto tę trawę w przeciągu dnia poruszyć, by nie zmniejszać tempa suszenia. Należy jednak pamiętać, by nie poruszać trawy za dużo razy w ciągu dnia, ponieważ będziemy ją bardziej uszkadzać mechanicznie, co przyniesie negatywny efekt w postaci strat.

mgr inż. Michał Ośko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności