fbpx
Strona głównaPozostałeBioenergiaDzierżawa gruntów pod farmy fotowoltaiczne. Na co trzeba uważać?

Dzierżawa gruntów pod farmy fotowoltaiczne. Na co trzeba uważać?

Drogi i bezdroża polskiej wsi przemierzają osoby oferujące rolnikom dzierżawę ich ziemi pod farmy fotowoltaiczne. Kto się tym zajmuje? Na co zwrócić uwagę siadając do rozmowy? I jak nie stracić na biznesie, który daje rolnikom sporą szansę na zarobek tłumaczy Tomasz Jaskólski, kierownik Zespołu Rozwoju Projektów Fotowoltaicznych w Green Genius – firmy, która zajmuje się kompleksowo inwestycjami w farmy słoneczne.

Panie Tomaszu załóżmy, że mam 20 hektarów i część chcę przeznaczyć pod budowę farmy fotowoltaicznej. Od czego zacząć rozmowę z firmą, która oferuje dzierżawę?

Zanim zacznie się jeszcze konkretną rozmowę, to warto rozpoznać z kim dokładnie ma się do czynienia po drugiej stronie. Codziennie rozmawiamy z rolnikami i wiemy, że odwiedzają ich osoby, które nie do końca mają pojęcie o inwestycjach w farmy fotowoltaiczne. Na rynku jest obecnie kilka rodzajów podmiotów, które proponują rolnikom dzierżawy.

Czyli?

Z farmami słonecznymi wiązane są duże nadzieje i wiele różnych organizacji próbuje rozwijać takie projekty. Są podobne firmy do Green Genius, które oferują kompleksowe podejście. My negocjujemy z właścicielem ziemi umowę i ją podpisujemy. Następnie uzyskujemy wszystkie niezbędne zgody i budujemy samą instalacje. Kiedy już ona powstanie jesteśmy również odpowiedzialni za jej obsługę i utrzymanie. Po zakończeniu obowiązywania umowy jesteśmy także odpowiedzialni za usunięcie całej instalacji i rekultywację terenu, czyli przywrócenie stanu sprzed inwestycji.

Kto jeszcze może zgłosić się do rolnika z propozycją dzierżawy ziemi?

Może to być mniejsza firma, która prowadzi proces połowicznie. Oznacza to, że podpisuje umowę z rolnikiem, uzyskuje część, a nawet wszystkie pozwolenia. Jednak nie posiada odpowiedniego zaplecza finansowego i nie jest wstanie wybudować samej farmy. Minimalna wartość inwestycji to ponad 2,5 mln złotych za 1MW, czyli mówimy o działce 2ha. Nawiązując do wspomnianej na początku naszej rozmowy dzierżawy 20 hektarów ziemi, daje to sumarycznie, co najmniej 25 mln złotych. Więcej hektarów to od razu wyższy koszt budowy farmy. Oczywiście pieniądze to nie wszystko. Potrzeba jeszcze bardzo dużo wiedzy, żeby odpowiednio przygotować całą inwestycję i sprawnie przeprowadzić proces.

Ostatnio słyszałam o rolnikach, z którymi kontaktują się osoby wydawałoby się niezwiązane z farmami słonecznymi.

Zgadza się. W grze o działki pod dzierżawy są jeszcze chociażby agenci nieruchomości. Są również firmy, które instalowały wcześniej panele na dachach i po prostu odzywają się do swoich byłych klientów wiedząc, że mieli do czynienia z rolnikami.

To co one robią jeżeli uda im się podpisać umowę dzierżawy?

Tak ja wspominałem budowa farmy to dosyć kosztowne przedsięwzięcie. Z reguły próbują one odsprzedać takie umowy do firm jak Green Genius. Chciałbym podkreślić, że nie ma w tym nic złego. To częste sytuacje w wielu różnych gałęziach biznesu, że firmy rozwijają różne inwestycje do pewnego poziomu, których nie są potem samodzielnie zakończyć i wtedy je sprzedają. Nie ma w tym nic złego oczywiście do czasu, kiedy oferują one uczciwe warunki i zapisy umów rolnikom.

Co to oznacza?

Zacznijmy może od stawek za dzierżawę, bo to chyba najbardziej drażliwy temat. Na różnych forach i grupach, a także w bezpośrednich rozmowach z rolnikami spotykamy się często z opiniami, że niektóre firmy oferują stawki powyżej tych rynkowych, czyli na dzisiaj to przedział między 12 a 15 tys. za 1ha dzierżawy rocznie. Oczywiście nikt nie może im tego zabronić, ale po prostu wiem, że wiąże się to dla rolnika z pewnym ryzykiem.

Większe pieniądze? Z ryzykiem? Chyba z zyskiem!

No właśnie różnie z tym bywa. To trochę tak jak przy okazji inwestowania. Zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek, żeby nie stracić.  Znam historię rolników, którzy skuszeni wyższą stawką za dzierżawę zdecydowali się podpisać umowę, ale potem okazywało się, że firma wymusiła na nich po kilku miesiącach podpisanie aneksu i obniżenie czynszu do rynkowych realiów.

To co w takim razie robić?

Sprawdzać, sprawdzać i stawiać na wiarygodnych partnerów. Na rynku jest sporo nieuczciwych graczy, którzy obiecują często niestworzone rzeczy. My stawiamy na uczciwość, przejrzystość oraz długoterminową współpracę. Dlatego od początku informujemy rolników jak wygląda cały proces.

O kruczkach w umowach i o tym na co uważać decydując się wydzierżawienie ziemi pod farmę słoneczną napiszemy więcej w kolejnym odcinku naszego cyklu. Przybliżamy w nim zagadnienia związane z tematyką wielkopowierzchniowych instalacji słonecznych. Więcej informacji dostępne na www.greengenius.pl.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.