fbpx

Ardanowski o programie dopłat do wapnowania: powinien być kontynuowany przez następne lata

Dane Instytutu Gleboznawstwa i Nawożenia w Puławach są niepokojące – dominujące w strukturze polskich gleb gleby mineralne ulegają coraz większej degradacji. Wpływa to na obniżenie potencjału produkcyjnego polskiego rolnictwa – mówił Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji prasowej po 23 posiedzeniu Rady ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy Prezydencie RP poświęconym żyzności gleb w Polsce i przeciwdziałaniu ich degradacji.  

Konieczne jest przeciwdziałanie tym procesom, ale by było to możliwe, konieczne jest zwiększenie świadomości i wiedzy rolników, szczególnie młodych, na ten temat. Niestety, uczniowie szkół rolniczych, zafascynowani nowymi technikami i technologiami, rolnictwem precyzyjnym, nie interesują się glebą.  

– To dotyczy szkół na każdym poziomie nauczania: zawodowych, średnich i wyższych. Wiedza na temat procesów zachodzących w glebie, które są podstawą żyzności gleby, jest znikoma – mówił J. K. Ardanowski. – Trzeba, również przez modyfikację programów nauczania, tę wiedzę przyszłym rolnikom dostarczać. 

Sama wiedza jednak nie wystarczy – potrzebne są działania wspierane i finansowane przez Państwo, których celem jest poprawa żyzności gleb. Jednym z takich zadań jest odkwaszanie gleby – w Polsce jest ok. 10 mln ha gleb wymagających odkwaszenia. Niskie Ph wpływa negatywnie na przyswajanie makro- i mikroelementów przez rośliny, a próby zasilania nawozami są bezskuteczne. Zabiegiem, który w sposób najbardziej efektywny redukuje nadmierną kwasowość jest wapnowanie gleb. Program wapnowania gleb jest realizowany od 2019 r. i jest on finansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przez lata funkcjonowania ten program pozwolił zregenerować ok. 350 tys. ha. 

– Widzimy wyraźnie, że to jest kropla w morzu potrzeb – mówił przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa. – Ten program powinien stać się narodowym programem i powinien być kontynuowany przez następne lata, bo jest warunkiem sine qua non odzyskania żyzności polskich gleb. Należy ten program zmodyfikować, nie tylko intensyfikując działania Państwa, ale również poprzez uproszczenie procedur. Obecne procedury są uciążliwe i zniechęcające rolników do ubiegania się o wsparcie do odkwaszania. 

Degradacje gleb można powstrzymać również poprzez praktyki rolnicze, czyli poprzez rolnictwo regeneratywne, które wzmacniając bioróżnorodność gleby, utrzymuje jej żyzność, poprawia ją i ulepsza. To obecnie najnowocześniejsza forma rolnictwa, oparta jednak o wiedzę minionych pokoleń, która wypływała z obserwacji przyrody i zachowania roślin.  

– Liderem rolnictwa regeneratywnego w Polsce jest grupa gospodarstw związana z firmą Top Farms – mówił J.K. Ardanowski. – To amerykańska firma funkcjonująca w Polsce w kilku lokalizacjach, która od wielu lat wdraża tę formę rolnictwa w Polsce.  

Umiejętność prowadzenia upraw poprzez dostarczanie substancji organicznej, odpowiedni dobór roślin, stosowanie zmianowania, międzyplonów, poplonów, przynosi znakomite efekty nawet na słabych glebach. Gleba tak prowadzona jest bogata w składniki odżywcze i chłonna, jest więc w stanie przez długi czas odporna na niedobory wody.  

Promowaniem rolnictwa regeneratywnego zajmuje się również Fundacja Terra Nostra, zrzeszająca naukowców i praktyków. Zdaniem ministra Ardanowskiego, uczyć się od nich mogą również Ośrodki Doradztwa Rolniczego.  

– Doceniamy działania Ministerstwa Rolnictwa, ale uważamy, że musi istnieć koordynacja działań również innych resortów. – mówił przewodniczący Rady. – Dość powiedzieć, że postulowany problem zwiększenia uprawy roślin bobowatych, które znakomicie poprawiają glebę, a w Polsce są uprawiane w niewystarczającym stopniu, to nie jest problem tylko Ministra Rolnictwa, ale także innych ministerstw, które blokują rozwój krajowego progamu białkowego – mówił Ardanowski.  

J.K. Ardanowski mówił również o problemie retencji glebowej i powierzchniowej, która ma zasadniczy wpływ na przyszłość rolnictwa. Jego zdaniem problemem nie jest brak opadów, ale to, że nie umiemy zatrzymać tej wody. Co prawda Polska ma duże zasoby wód głębinowych, ale korzystanie z nich powinno być uzależnione od odtwarzania ich przez retencję powierzchniową. To jest warunek zachowania zasobów wód głębinowych.  

– Tu też rolnicy zwracają uwagę na bariery biurokratyczne – mówił Ardanowski. – Uzyskanie możliwości zatrzymania wody, często prostymi metodami typu spiętrzenie wody w rowku, podpiętrzenia stawu, jeziora, stworzenia jakiegoś zbiornika – a przecież w Polsce jest ok. 10 tys. miejsc, gdzie były młyny wodne, gdzie woda była spiętrzana – jest często wręcz uniemożliwiane przez biurokrację Wód Polskich, instytucję stawiającą żądania nie wynikające ani z prawa, ani z logiki.   

W posiedzeniu Rady wzięli udział: przewodniczący Rady J.K. Ardanowski, z-ca Szefa Kancelarii Prezydenta RP minister Piotr Ćwik, doradcy Prezydenta RP dr Barbara Fedyszak–Radziejowska i Błażej Spychalski, sekretarz stanu w MRiRW Lech Kołakowski (wraz z ekspertami z Ministerstwa), prezes Zarządu Grupy Top Farms Tomasz Zdziebkowski, kierownik Zakładu Gleboznawstwa Erozji i Ochrony Gruntów w IUNG dr hab. Grzegorz Siebielec oraz eksperci z Koalicji na Rzecz Zdrowych Gleb. 

Całość wystąpienia J.K. Ardanowskiego – tutaj 

McHale - baner
Danko baner marzec 2024
Bayer - baner
Advertisement

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.