fbpx
Strona głównaTechnikaSystemy nawadniania pól. Na jakie warto postawić?

Systemy nawadniania pól. Na jakie warto postawić?

Deficyt wody to dla rolnictwa jeden z najpoważniejszych problemów. Mówiąc o niedoborach wody, w przypadku upraw rolniczych, przede wszystkim mamy na myśli braki opadów, które czasami występują jedynie kilka razy na dekadę. Niestety są tereny, które dosyć regularnie borykają się z suszą, w takich miejscach najczęściej rolnicy decydują się na uprawę roślin o mniejszym zapotrzebowaniu na wodę, lub co gorsza całkowicie wycofują się z uprawy.

Innym sposobem radzenia sobie z takim problemem jest stosowanie różnego rodzaju systemów nawadniania, które potrafią się między sobą znacząco różnić. Nie można też zapominać o producentach, którzy niekoniecznie gospodarują na terenach ze znacznym niedoborem wody, jednak prowadzą uprawę roślin o bardzo dużych wymaganiach wodnych (np. warzywa), a nakłady są tak wysokie, że w żadnym wypadku nie można sobie pozwolić na zmniejszenie potencjalnego plonu (minimum Liebiga).

Deszczownia – najprościej i najtaniej

Najprostszym systemem pozwalającym na nawadnianie pól uprawnych jest zastosowanie deszczowani. Co najważniejsze, zanim zdecydujemy się na zastosowanie takiego rodzaju nawadniania, jest upewnienie się, czy posiadamy wystarczające możliwości jeżeli chodzi o dostarczenie odpowiedniej ilości wody.

W praktyce nieodzownym elementem stosowania różnego rodzaju deszczowni, jest dostępność naturalnych źródeł wody takich jak rzeki, jeziora czy główne rowy melioracyjne. Spowodowane jest to tym, że specyfika dysz zastosowanych przy systemach deszczowania, generuje bardzo duże zapotrzebowanie na wodę. Do innych minusów takiego systemu, należy również nierównomierność pokrycia wadą w przypadku wystąpienia silnych wiatrów. Najczęściej spotykamy się z deszczowaniem za pomocą stałych i przenośnych instalacji, w postaci rur i dysz.

Zraszacz dalekosiężny, źródło: pixbay.com
Zraszacz dalekosiężny, źródło: pixbay.com

Nie lada ułatwieniem są deszczownie mostowe z układem kół jezdnych, które to znacznie zwiększają mobilność w porównaniu do deszczowni przestawnych, nie wspominając o stałych. W przypadku deszczowania mamy też niekiedy do czynienia z zastosowaniem punktowych dalekosiężnych turbin, które to najczęściej jeszcze mniej równomiernie nawadniają, za to z kolei wydają się być najprostsze w montażu i uruchomieniu.

Nawadnianie kroplowe – nie tylko w warzywnictwie

Innym coraz bardziej popularnym sposobem jest nawadnianie kroplowe. Nie tylko laikom, ale i wielu ludziom związanym z rolnictwem takie rozwiązanie raczej kojarzy się jedynie z uprawami pod osłonami, natomiast rozwój technologii i obniżenie kosztów produkcji niektórych podzespołów upowszechniło takie rozwiązanie także w nawadnianiu upraw polowych.

Opisując w skrócie, technologia kroplowania polega na rozprowadzeniu instalacji dostarczającej wodę, przy czym dozowanie wody następuje jednostajnie i równomiernie w obszarze strefy korzeniowej roślin nad lub pod powierzchnią gleby. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest dużo mniejsze zużycie wody, lecz to z kolei generuje potrzebę poświęcenia dużo większej uwagi kwestii jakości wody niż ma to w przypadku zastosowania deszczowania.

Poza zmniejszonym zapotrzebowaniem na wodę, bardziej zaawansowane technologie kroplowego nawadniania pozwalają na dozowanie rozpuszczonych w niej różnych preparatów. Takie rozwiązanie to niestety najdroższa inwestycja w nawadnianie. Pomimo szeregu kolejnych zalet, takich jak zmniejszenie energochłonności i zagrożenia dla roślin wynikającego z chorobotwórczości bakterii oraz grzybów, rachunek ekonomiczny, często nie pozwala rolnikowi na wybór tej technologii. Trzeba też pamiętać, że nawadnianie kroplowe jest w praktyce nieprzenośne.

Oczywiście rodzaj zastosowanego systemu nawadniania pól w największej mierze definiowany jest przez rodzaj uprawy i możliwości finansowe producenta rolnego. Nie bez znaczenia też są perspektywy rozwoju gospodarstwa i długofalowe planowanie, gdyż jak wspomniano, niektóre systemy nawadniania są stałe.

Warto też pamiętać o dosyć naturalnym sposobie niwelowania deficytów wody. Mowa tutaj o bardzo dokładnym i przemyślanym systemie melioracji. Jeżeli tylko mamy w pobliżu wspomniane wcześniej naturalne źródła wody, można postarać się, aby w miarę możliwości, za pomocą rowów i układów drenarskich zniwelować drastyczne skutki potencjalnego występowania suszy.

W rolnictwie, jest wiele składowych, na które nie mamy wpływu, jednak pozostaje poszerzać horyzonty i szukać alternatywnych rozwiązań takich jak np. nawadnianie pól. Co ciekawe, dobrze przemyślane systemy nawadniania pozwalają na uprawę w miejscach, gdzie dotąd było to nie do pomyślenia.

Józef Woś

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.