fbpx

Sprawa ukraińska na Komisji Rolnictwa PE. Europosłowie krytykują Komisję Europejską, przedstawiciel DG AGRI uważa, że wszystko jest ok

Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego skrytykowała wczoraj nową propozycję Komisji Europejskiej regulacji handlu produktami rolnymi pomiędzy UE a Ukrainą. Posłowie domagali się zmiany okresu referencyjnego, poszerzenia listy produktów, skrócenia czasu reakcji KE na destabilizację rynków państw członkowskich.

Członkowie AGRI – Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego byli wczoraj jednomyślni w krytyce nowej propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej zasad handlu produktami rolnymi pomiędzy UE a Ukrainą, które mają obowiązywać do czerwca b.r. Trzeba jednak przyznać, że zainteresowanie tematem było niewielkie – na 91 członków Komisji w dyskusji wzięło udział jedynie 16 osób…

Samasz loteria - baner

Posłowie wysłuchali krótkiej prezentacji zasad nowych autonomicznych środków handlowych przedstawionej przez członka DG AGRI (Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa Komisji Europejskiej) Franka Bolena. Usłyszeli, że nowe ATM (liberalizacja handlu z Ukrainą, red.) są kompromisem pomiędzy koniecznością pomocy Ukrainie a uspokojeniem obaw państw członkowskich wobec destabilizacji rynków importem żywności. Zdaniem Bolena, propozycja KE „zawiera wzmocniony mechanizm gwarancji, który ma chronić rolników europejskich przed wszystkimi negatywnymi konsekwencjami”.

Herbert Dorfmann (PPE, Włochy) powiedział, że KE powinna zwrócić uwagę na pomaganie Ukrainie w utrzymaniu jej tradycyjnych rynków zbytu, do których towary docierają przez Morze Czarne, ponieważ nie może cały eksport iść przez Europę. Trzeba też zacząć zastanawiać się, co się stanie, gdy Ukraina zostanie przyjęta do UE – Ukraina musi dostosować się do standardów unijnych w zakresie produkcji rolnej.

Clara Aguilera (S&D, Hiszpania) wyraziła zwątpienie w to, że liberalizacja handlu z Ukrainą była dobrym pomysłem. Powiedziała też, że KE powinna zająć się importem miodu, ponieważ 27% całego importu tego produktu pochodzi z Ukrainy, a cena miodu w Hiszpanii, gdzie 18% miodu pochodzi z Ukrainy, już spadła do 1 euro za kg.

Martin Häusling (Verts/ALE, Niemcy) jako jedyny powiedział, że dobrze się stało, że rynek UE został otwarty dla produktów z Ukrainy. Zaatakował też Polskę mówiąc, że „nie uważa za słuszne” blokowanie granicy polsko-ukraińskiej i wysypywanie zboża. „Solidarność nie może tak wyglądać” – powiedział. Zapytał też, co się stało z milionami z rezerwy kryzysowej (z kontekstu wynika, że wypłaconej polskim rolnikom).

Veronika Vrecionová (ECR, Czechy) zapytała, czy KE ma informacje na temat odzyskiwania przez Ukrainę swoich pierwotnych rynków, oraz, jak wyglądają negocjacje w sprawie akcesji Ukrainy do UE. Podkreśliła, że Ukraina już musi przygotowywać się do akcesji przyjmując unijne standardy produkcji.

Ivan David (ID, Czechy) powiedział, że podstawowym faktem jest ten, że żaden kraj w UE nie może konkurować z Ukrainą w produkcji rolnej, bo nigdzie nie ma tak dobrych warunków produkcji rolnej. W rozmowie z jednym z wiceministrów Ukrainy usłyszał, że dwa przedsiębiorstwa rolne na Ukrainie posiadają 1/3 gruntów rolnych. Komu więc pomagamy? Zapytał poseł. Inny ukraiński wiceminister zapytany dlaczego zboże nie jest eksportowane na Bliski Wschód i Afryki Płn. odpowiedział, że jest eksportowane tam, gdzie jest popyt. Jeśli Ukraina stanie się częścią UE to będziemy mieli do czynienia z bezprecedensowymi problemami w rolnictwie.

Luke Ming Flanagan (The Left, Irlandia) stwierdził, że choć Parlament Europejski zadeklarował Ukrainie szybką ścieżkę akcesji do UE, to sposób, w jaki ona się do tego przygotowuje, budzi obawy, czy Europejczycy będą w stanie płacić swoje rachunki. Ukraina w UE wpłynie na spadek liczby rolników w UE, powinniśmy więc przeprowadzić debatę, czy tak naprawdę jesteśmy za członkostwem Ukrainy w UE.

Jarosław Kalinowski (PPE, Polska) poinformował, że w Polsce rolnicy uzyskują ceny sprzed 15 lat, a ceny środków do produkcji zwielokrotniły się. Import z Ukrainy to jest poważny problem – w ciągu dwóch ostatnich miesięcy ceny cukru spadły o 20%, a Ukraińcy oferują cukier tańszy o kolejne 20%. W ciągu dwóch lat wielkość produkcji cukru na Ukrainie zwiększy się o 30% i cukier ten zostanie wyeksportowany do UE – zanim propozycje KE wejdą w życie, zanim będziemy stosować ochronę rynku, dojdzie do katastrofy.

Anne Sander (PPE, Francja) powiedziała, że działania zapowiadane przez KE nie są wystarczające; cukier, jaja, drób to za mało, powinno się dołożyć zboże i zmienić lata referencyjne na znacznie wyprzedzające początek wojny; poza tym czas reakcji KE powinien być skrócony.

Paola Ghidoni (ID, Włochy) stwierdziła wprost, że ATM w aktualnej formie są zagrożeniem dla rolnictwa i działają szkodliwie na wsparcie dla Ukrainy – rolnicy cierpią, zboża są sprzedawane tanio, gospodarstwa bankrutują we Włoszech. Terminy realizacji mechanizmów ochronnych muszą być znacznie krótsze; trzeba znaleźć rozwiązania gwarantujące rozwój sektora rolnego w UE; producenci ukraińscy muszą dostosować się do standardów UE.

Katarína Roth Neveďalová (NI, Słowacja) przypomniała, że rok temu Komisja Europejska zapewniała, że Ukraina będzie spełniała standardy UE, dlaczego więc importujemy produkty, które nie spełniają tych standardów? Na Słowacji pszenica ukraińska ma 2 tys. więcej razy toksyn niż słowacka. Skoro Ukraina ma stać się członkiem UE, to powinniśmy mieć jakąś strategię – czy KE zajmuje się tym? Dane są katastrofalne, jeśli chodzi o import zbóż do Słowacji wzrósł on o kilkaset procent, mamy go w magazynach, co mamy powiedzieć rolnikom?

Krzysztof Jurgiel (ECR, Polska) wskazał na przyczyny protestów rolników, którymi są niekontrolowany napływ z Ukrainy i zapisy Zielonego Ładu. Rolnicy domagają się zatrzymania importu, działania KE powinny być natychmiastowe, nie od czerwca; także czas reakcji KE powinien być krótszy. Poza tym kontrola tranzytu z Ukrainy wymaga wsparcia KE, konieczne jest też upłynnienie zapasów i kompleksowa strategia wywiezienia nadwyżki produktów z UE.

Daniel Buda (PPE, Rumunia) powiedział, że trzeba zmienić okresy referencyjne na czas sprzed wojny. Produkty ukraińskie nie mogą zalewać unijnego rynku i muszą spełniać standardy UE, od których są dalekie. Również ceny towarów z Ukrainy to od początku nieuczciwa konkurencja.

Bronis Ropė (Verts/ALE, Litwa) stwierdził, że zboże, które miało iść tranzytem przez Europę musi rzeczywiście iść tranzytem; produkty ukraińskie muszą być traktowane jako produkt eksportowy do krajów trzecich. W przypadku importu do Europy, te produkty muszą przestrzegać standardów. Unia Europejska powinna też zareagować na to, że Rosja eksportuje ukradzione ukraińskie zboże na rynki afrykańskie.

Peter Jahr (PPE, Niemcy) podkreślił, że UE powinna zagwarantować, by wsparcie trafiło do rolników ukraińskich, nie kogo innego. Ukraińskie produkty muszą trafiać na tradycyjne rynki – zboże miało trafić do Afryki Płn. a wylądowało u nas, w dodatku Europa też traci swoje strefy wpływu. Komisja Europejska powinna zająć się też innymi produktami i strategią wobec ukraińskiego rolnictwa.

Michaela Šojdrová (PPE, Czechy) powiedziała, że w nowym ATM należy uwzględnić zboża i miód, oraz zmienić okres referencyjny na czas sprzed wojny. Należy też wzmocnić kontrole produktów z Ukrainy, by spełniały unijne kryteria jakości.

Norbert Lins (PPE, Niemcy) poinformował, że nie uzyskał odpowiedzi od komisarza Dombrovskisa, czy możliwa jest pomoc humanitarna Afryce poprzez dostawy zboża; Dombrovskis odpowiedział, że ta pomoc nie jest w kompetencji KE. „Więc nie wiem, KE chce zgłosić swoje bankructwo w tej sprawie? Dlaczego KE nie zajmuje się pomocą humanitarną, czy jest w niej jakaś nieludzka część?” – pytał retorycznie Lins.

Na zakończenie dyskusji głos zabrał znów przedstawiciel Komisji Europejskiej Frank Bolen (DG AGRI). Powtórzył, że propozycja KE jest dobra, ale żeby sprawdzić jej działanie, należy przyjąć system zaproponowany w ub. r. we wrześniu przez Ukrainę oraz odblokować import zablokowany przez Polskę, Węgry i Słowację.

Okres referencyjny przyjęty przez KE też jest dobry, bo celem ATM nie jest redukcja eksportu z Ukrainy ale zapewnienie lepszych dla niego warunków. ATM obejmują tylko cukier, jaja i mięso drobiowe, bo te produkty nie były dotąd objęte regulacjami. Komisja Europejska nie jest w stanie wpłynąć na wprowadzenie unijnych standardów w Ukrainie na drodze rozporządzenia, na to trzeba spojrzeć w ramach dyskusji nad akcesją. KE za kilka tygodni przedstawi komunikat, w którym zaprezentuje aspekty przedakcesyjne Ukrainy do UE.

Baner Bayer Roundup
Baner Agrosimex Alaska
Baner webinarium konopie

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.