Spór o kukurydzę GMO

Podczas gdy Komisja Europejska podjęła decyzja o wpuszczeniu na unijny rynek dwóch odmian genetycznie modyfikowanej kukurydzy, opublikowane zostały wyniki badań, według których glifosat jest rakotwórczy. Parlament Europejski domaga się więc wycofania licencji na import odmiany odpornej na glifosat, gdyż jej uprawa będzie skłaniała rolników do używania tej substancji.

Parlament Europejski wezwał Komisję Europejską do wycofania licencji na import genetycznie modyfikowanej kukurydzy odmiany NK603xT25. Jak już ostatnio wspominaliśmy, Komisja Europejska zadecydowała, że import między innymi ww. odmiany odpornej na działanie glifosatu będzie dozwolony. Parlament domaga się przy tym również zawieszenia wszystkich pozostałych pozwoleń na wwóz GMO na teren Unii do czasu korekty powyższej autoryzacji.

Roszczenia Parlamentu Europejskiego związane są m.in. z ostatnio opublikowanymi wynikami badań przeprowadzonych przez IARC (Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem). Wynika z nich, że glifosat jest najprawdopodobniej substncją rakotwórczą. Pomimo, że unijna instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo żywności EFSA uznała, że mało prawdopodobne jest działanie rakotwórcze glifosatu, to członkowie PE sprzeciwiają się autoryzacji odmian odpornych na tę substancję. W końcu jeśli istnieje prawdopodobieństwo jej negatywnego wpływu na ludzkie zdrowie, a nawet życie, to lepiej „dmuchać na zimne”.

Komisja Europejska, podejmując decyzję o wydaniu pozwolenia na import obydwu odmian genetcznie modyfikowanej kukurydzy NK603xT25 oraz odmiany Monsanto MON87427, powołuje się na pozytywną opinię EFSA. I raczej tej decyzji nie zmieni – wniosek Parlamentu Europejskiego nie ma wagi prawnej.

Renata Struzik, źródło: FAMMU/FAPA