Mieszanki treściwe w TMR

Żywienie bydła mlecznego, ściślej mówiąc krów rasy HF, o wydajności nie rzadko przekraczającej 10 tys. kg mleka za laktację wymaga uwzględnienia precyzyjnych systemów żywienia oraz zarządzania stadem. Stanowi bowiem ono największy udział w kosztach produkcji, a także jest obszarem gdzie popełnia się najwięcej błędów, przez co można wnioskować, że żywienie jest najważniejszym ogniwem w łańcuchu produkcji mleka.

Wraz ze wzrostem potencjału produkcyjnego nie uległa zmianie wielkość przewodu pokarmowego współczesnego bydła. Zmiany nastąpiły w wykorzystaniu pasz. Jest ono obecnie bardziej efektywne, jednak by sprostać wymaganiom pokarmowym utrzymywanych krów, wielokrotnie wyższym niż przed kilkudziesięciu laty, należy sięgać po nowe pasze oraz nowoczesne technologie. Zastosowanie kiszonek i mieszanek zbożowo-białkowych oraz ich komponentów zdominowało systemy żywienia współczesnych krów mlecznych.

Dlaczego TMR?

System tradycyjny żywienia krów mlecznych polegał na dwu- lub trzykrotnym odpasie zwierząt podczas doby. W praktyce, krowy rano otrzymywały do koryta najczęściej kiszonkę z kukurydzy, a wieczorem np. kiszonkę z traw. W czasie doju z kolei, serwowano im pasze treściwe. Główną wadą takiego żywienia było istotne zróżnicowanie dawek. Dlatego, by krowy przez 24. godziny mogły pobierać tę samą paszę, opracowano system TMR. Jest on przeznaczony zarówno dla krów utrzymywanych w oborach uwięziowych jak i wolnostanowiskowych. W systemie tym, wszystkie pasze objętościowe, treściwe, mineralne oraz inne, są mieszane ze sobą razem, w odpowiednich proporcjach. Istotą żywienia systemem TMR jest, aby każdy kęs paszy, pobrany przez krowę, zawierał ten sam skład, tę samą wartość pokarmową oraz ten sam stosunek pasz treściwych do objętościowych, zaś krowy miały przez całą dobę dostęp do pożywienia.

Podstawową zaletą systemu TMR jest również wymieszanie pasz treściwych w wozie paszowym z paszami objętościowymi, co pozwala na stosowanie dużych ilości tych pierwszych, z mniejszym ryzykiem wystąpienia subklinicznej formy kwasicy żwacza, niż gdyby pasze te były skarmiane tradycyjnie, czyli osobno. Do tych celów służy wóz paszowy. Mieszanie bowiem pasz treściwych w wozie paszowym, nawet w dużych ilościach, jest zawsze dla krów bardziej fizjologiczne, niż zadawanie ich nawet w najlepszej stacji żywienia. Krowa mleczna, pobierając pasze treściwe razem z paszami objętościowymi, w jednym kęsie, ślini się, co buforuje treść żwacza i stabilizuje procesy fermentacyjne zachodzące w tej części przewodu pokarmowego.

Ważna energia

Jednym z zasadniczych celów żywienia w początkowym okresie laktacji jest dostarczanie krowom, zwłaszcza tym wysokowydajnym, maksymalnej ilości energii w dawce. Wzrost jej koncentracji uzyskuje się m. in. poprzez zwiększenie udziału w diecie pasz treściwych, dodatek tłuszczu paszowego (chronionego lub niechronionego) lub podawanie preparatów glukogennych (np. glikol propylenowy, propioniany, gliceryna).

Ważnym źródłem energii w dawce pokarmowej dla krów mlecznych są pasze treściwe, w tym śrutowane lub wilgotne kiszone ziarno kukurydzy. Bardzo dobre efekty daje też stosowanie prasowanych wysłodków buraczanych. Nie należy jednak zapominać, że podstawowym źródłem energii dla bydła są ciągle pasze objętościowe, w tym kiszonka z całych roślin kukurydzy, zebrana w fazie woskowo-szklistej. Kiszonka taka ma zazwyczaj optymalną zawartość suchej masy, tj. około 35% i jest chętnie wyjadana przez krowy.

W systemie TMR, gdzie pasza wykładana jest na stoły paszowe i dostępna do woli, zwiększenie udziału skarmianej paszy treściwej, skutkuje wzrostem ilości pobranej energii. Niestety, efekt ten możliwy jest jednak tylko do pewnych granic, gdyż szybkość oraz stopień trawienia skrobi w żwaczu może być różny. Ponadto, wzrost trawienia skrobi może również zaburzać procesy fermentacji mające miejsce w żwaczu, gdyż produkty końcowe rozkładu skrobi (kwasy: octowy, propionowy i masłowy) powodują ograniczenie populacji bakterii rozkładających włókno surowe pasz objętościowych, dla rozwoju których optymalne jest środowisko lekko kwaśne lub nawet obojętne. Z tych też względów, ilość pasz treściwych w stosowanych w praktyce dawkach pokarmowych dla krów mlecznych rzadko kiedy przekracza 50% suchej masy dawki.

Stosując śruty zbożowe w dawkach pokarmowych dla krów wysokomlecznych, warto zwracać uwagę na przydatność danego zboża, pod kątem ilości skrobi oraz jej podatności na rozkład w żwaczu i jelicie. I tak, stopień fermentacji skrobi pochodzącej ze śruty kukurydzianej w żwaczu krów kształtuje się na poziomie ok. 70-75%, natomiast skrobi pszennej, jęczmienia lub owsa – aż około 90%. Ogólnie można stwierdzić, że skrobię zbóż cechuje szybkie tempo oraz wysoki stopień rozkładu w żwaczu. Znaczny jej udział w dawce pokarmowej pociąga za sobą szybkie gromadzenie się produktów fermentacji, szczególnie lotnych kwasów tłuszczowych i kwasu mlekowego co skutkuje obniżeniem pH treści żwacza. Wzrost kwasowości z kolei, prowadzi do zmniejszenia populacji mikroflory rozkładającej włókno oraz wzrostu mikroorganizmów degradujących skrobię. W konsekwencji dochodzi do zaburzeń pokarmowych powodowanych kwasicą żwacza. Z tych względów podawanie w diecie dużych ilości pasz bogatych w szybko rozkładalną skrobię prowadzi do obniżenia strawności węglowodanów strukturalnych (włókno) i zmniejszenie wykorzystania energii dawki. Wyższa strawność włókna surowego u bydła ma miejsce podczas stosowania w dawce pokarmowej skrobi ulegającej powolnej degradacji w żwaczu. Do takiej należy m. in. skrobia ziarna kukurydzy.

Włókno w dawce TMR

Składnikiem dawki, na który warto zwracać uwagę jest włókno, zwłaszcza tzw. fizycznie efektywne. Niestety, w poszukiwaniu coraz większych koncentracji energii netto w dawkach pokarmowych, przez skarmianie dużych dawek pasz treściwych oraz dodatków energetycznych (pełnotłuste nasiona roślin oleistych, oleje) zmniejsza się zawartość włókna w suchej masie dawki do poziomów „niefizjologicznych”. Dodatkowym zagrożeniem jest nadmierne rozdrabnianie (przekręcenie) pasz objętościowych, co często staje się wymogiem technologii produkcji kiszonek. Mieszanie pasz w wozach paszowych dodatkowo potęguje niebezpieczeństwo złej struktury fizycznej dawki. Także niedostateczne wymieszanie TMR-u, i występowanie w nim zbyt długich cząstek umożliwia krowom sortowanie paszy, a przez to większe pobranie bardziej smakowitych, drobnych cząstek pasz treściwych, przy pomijaniu dłuższych, włóknistych. Krowa pozbawiona cząstek włóknistych gorzej się ślini, przez co traci fizjologiczny (naturalny) sposób buforowania kwasów powstających w żwaczu. Skutkuje to utratą apetytu, co zmniejsza pobranie paszy, a tym samym zawartej w niej energii. W drastycznych przypadkach krowa choruje na kwasicę żwacza, która może przechodzić w stan kwasicy metabolicznej, charakteryzującej się kwaśnym odczynem pH krwi. Typowymi objawami nadmiernej kwasowości treści żwacza są utrata apetytu, spadek zawartości tłuszczu w mleku, oraz spieniony, sfermentowany kał. Długotrwała kwasica powoduje również zmiany w budowie rogu racicowego u krów, co pociąga za sobą występowanie schorzenia zwanego ochwatem bydła. Najlepszym sposobem na unikniecie tego groźnego schorzenia, eliminującego często krowy przedwcześnie ze stada, jest prawidłowe skarmianie pasz treściwych. Szczególnie ważne jest stopniowe przyzwyczajanie krów do dużych ilości pasz treściwych, zwłaszcza w okresie przejściowym (przedporodowym), unikanie nagłych zmian dawek pokarmowych oraz nie skarmianie dużych dawek pasz treściwych w czasie jednego odpasu. Gdy zachodzi konieczność stosowania dużych dawek pasz treściwych, niezbędne jest skarmianie ich w kilku odpasach, np. do 2-3 kg pasz treściwych na jeden odpas. Wskazane jest również stosowanie substancji buforujących treść żwacza (np. soda) lub dodatków żywych kultur drożdży. Wszystkie one stabilizują procesy zachodzące w żwaczu.

 

Skrobia trawiona w jelicie cienkim

Jedną, z bardziej bezpiecznych metod poprawy bilansu energetycznego dla krów wysokomlecznych, zwłaszcza w okresie okołoporodowym, jest zadawanie pasz treściwych bogatych w skrobię, dobrze trawioną w jelicie cienkim. Nie jest to, niestety zadanie proste. Stosowanie bowiem w dawce zbyt dużych ilości skrobi trudno degradowalnej w żwaczu może skutkować efektem odwrotnym do zamierzonego. Nadmiar skrobi opornej na rozkład w żwaczu powoduje pogorszenie całkowitej strawności paszy, co prowadzi do strat skrobi przez wydalanie jej w odchodach. Pogarsza się tym samym rozkład skrobi w jelicie cienkim. Również zbyt mała podaż energii niezbędnej do syntezy białka mikroflory w żwaczu może wywoływać destabilizację mikroorganizmów tam bytujących oraz powodować zaburzenia metaboliczne.

Sporządzając więc dawki pokarmowe dla krów wysokomlecznych, warto pamiętać, że istotny wpływ na strawność poszczególnych składników odżywczych dawki pokarmowej ma nie tylko skład komponentowy, ale szczególnie ilość oraz rodzaj pasz treściwych. Procesy rozkładu skrobi z ziaren pszenicy, pszenżyta, owsa i jęczmienia odbywają się głównie w żwaczu, z kolei znacznie większą oporność na degradację żwaczową wykazuje skrobia pochodząca ze śruty kukurydzianej. Stosowanie więc w dawce pokarmowej ziarna kukurydzy oznacza znacznie większą ilość skrobi dostępnej w jelicie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności