Legalne „cwaniactwo”?

Proponowane przez Ministerstwo Rolnictwa zmiany w Rozporządzeniu dotyczącym podziału dotacji UE sprawią, że rolnicy, chcący zmodernizować swoje gospodarstwa mogą sporo stracić. Samo Uzasadnienie do Rozporządzenia mija się z prawdą i rzeczywistością, dlatego już pojawiają się pierwsze uwagi do zmian.

Ministerstwo Rolnictwa opublikowało 8. sierpnia br. projekt zmian do Rozporządzenia w sprawie podziału środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 20072013. Wprowadza ono dodatkowe środki na inwestycje dla gospodarstw, które złożyły w ostatnich naborach wnioski. Jednak zaproponowane w nim zmiany, poza nowym podziałem środków, budzą kontrowersje i sprzeciw. Wprowadzenie ich będzie niekorzystne dla wnioskodawców starających się o wsparcie w ramach działania Modernizacja gospodarstw rolnych.
Agraves, zajmujące się doradztwem rolniczym, po konsultacjach z gospodarstwami rolnymi, zgłosiło uwagi Ministrowi Rolnictwa. Po zmianach, które mają wejść w życie w lutym 2014 r., rolnicy, których wnioski nie mieszczą się w limicie dostępnych środków otrzymają pisemną odmowę przyznania pomocy. Takie rozwiązanie nie uwzględnia znanej przecież z 10-letniej
praktyki wdrażania funduszy UE zasady, iż część składanych wniosków zostaje odrzucona na etapie weryfikacji wniosku. Wg danych udostępnianych przez Ministerstwo Rolnictwa przynajmniej 20% wniosków jest odrzucanych i/lub wycofywanych. Ponadto na etapie rozliczania projektów powstają oszczędności, które wynikają z faktu, że wnioskodawcy negocjują ceny i często kupują sprzęt po niższej niż pierwotnie zadeklarowanej cenie lub rezygnują z części inwestycji. Zatem propozycja Ministerstwa oznaczać będzie, że jeśli po wysłaniu rolnikom odmów przyznania dotacji pojawią się oszczędności w weryfikowanych wnioskach, to te środki nie będą mogły być już wykorzystane i wrócą do Brukseli.
Ponadto w naborze, w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych” w 2013 r., weryfikacja wniosków dopiero się rozpoczęła i nie można na chwilę obecną dokonać rzetelnej, popartej faktami analizy: ile wniosków pierwotnie sklasyfikowanych na tzw. „zielonej części” listy w wyniku weryfikacji zostanie przesuniętych na dalsze miejsca (w tym poza dostępny limit środków), a ile z tzw. „białej listy” w wyniku weryfikacji przesunie się na pozycje, dla których wystarcza środków w przewidzianym limicie!
Jak nieoficjalnie mówią pracownicy ARiMR, wśród wnioskodawców są także osoby, które w formularzu wyliczania standardowej nadwyżki bezpośredniej ESU wpisywały nieprawdziwe dane zapewniające wysoką ilość punktów tylko po to, aby znaleźć się na czele listy rankingowej. Proponowany przez Ministerstwo zapis premiowałby taką postawę kosztem tych rolników, którzy rzetelnie opracowali swoje wnioski, a aktualne zapotrzebowanie na środki wynikające z ich aplikacji przekracza dostępny w działaniu limit. Wg propozycji zanim ARiMR zdąży zweryfikować wnioski, w których nieprawdziwe dane w formularzach ESU wpłynęły na początkowo wysoką pozycję na liście, solidni wnioskodawcy otrzymają odmowę przyznania pomocy, bez uprzedniej merytorycznej weryfikacji ich wniosku. Oznaczałoby to przecież premiowanie „cwaniactwa” przez Ministerstwo.
W „Uzasadnieniu” do projektu Rozporządzenia zostały zamieszczone nieprawdziwe informacje. Ministerstwo twierdzi, że „projekty niezakwalifikowane w ramach jednego naboru są umieszczane na liście projektów oczekujących do kolejnych naborów organizowanych po udostępnieniu nowych środków dla danego działania”. Taka zasada w działaniu „Modernizacja gospodarstw rolnych” PROW 2007–2013 przecież nie istnieje i nigdy, w całej historii funkcjonowania programu, nie obowiązywała. Co więcej, wnioskodawcy z Wielkopolski, Lubuskiego i Zachodniopomorskiego, którzy w naborze przeprowadzonym w 2009 r. nie zmieścili się w limicie środków otrzymali odmowę przyznania pomocy i nie zostali umieszczeni na jakiejkolwiek „liście projektów oczekujących”, o której mowa w Uzasadnieniu do zmiany Rozporządzenia.
Zmiany nie zawsze oznaczają rozwój, tym razem również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie przewidziało wszystkich mankamentów swoich pomysłów. Szkoda tylko, że mogą na tym ucierpieć ci, dla których to prawo jest tworzone i którym powinno ono pomagać.
(MB)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności