Kosztowny problem rolniczych odpadów. Jak go rozwiązać?

fot. J.W.

Jeszcze kilka lat temu stałym elementem krajobrazu polskiej wsi były kopki siana czy słomiane stogi. Dziś w wielu miejscach zastępują je góry powstałe ze zgromadzonych przez rolników, a niewykorzystanych już w gospodarstwie folii, sznurków i agrowłókniny.

Problem rolniczych śmieci z roku na rok narasta i jak bumerang powraca w pismach kierowanych przez samorząd rolniczy zarówno do resortu rolnictwa jak i środowiska o podjęcie natychmiastowych działań mających na celu rozwiązania problemu z odbiorem i utylizacją folii oraz innych odpadów rolniczych.

– Obecnie rolnicy zmuszeni są składować odpady w swoich gospodarstwach na własną rękę i na własny koszt szukać zakładu, który zgodzi się odebrać folie do utylizacji. Koszty są duże, bo folia rolnicza nie jest odpadem komunalnym, a przemysłowym – mówi Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej.

Jak się dowiedzieliśmy, niektóre firmy są nawet zainteresowane odbiorem rolniczych odpadów, ale oferowane przez nie ceny za wykonanie takiej usługi są bardzo wysokie. W łódzkim za odbiór tony śmieci żądają około 1 tys. złotych.

W ocenie samorządu rolniczego funkcjonujący w ubiegłym roku program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pt. “Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”, nie dał możliwości skorzystania z programu wszystkim gospodarstwom rolnym, w związku z tym iż był realizowany w ranach pomocy de minimis oraz dlatego, iż nie wszystkie gminy do niego przystąpiły.

Zdaniem Podlaskiej Izby Rolniczej program dotyczący utylizacji folii powinien być wdrażany na poziomie regionu przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, z którym gminy mają stały i bezpośredni kontakt.

– Województwo podlaskie odznacza się na tle całego kraju wzmożoną kumulacją produkcji roślinnej i zwierzęcej, co generuje większe niż w innych województwach koszty utylizacji tych odpadów. Brak dofinansowania może spowodować sytuacje, że będą one porzucane w miejscach nieprzeznaczonych do ich składowania lub spalane w domowych piecach – dodaje Leszczyński.

Czytaj także: Reforma systemu dopłat w Polsce nie jest mile widziana?

Jak się dowiedzieliśmy, Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się 18 maja do Ministra Klimatu i Środowiska o kontynuacje prac nad wdrożeniem systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a jednocześnie o wprowadzenie kolejnej edycji programu ,,Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów z działalności rolniczej w 2021 roku’’.

Miejmy nadzieje, że resort środowiska szybko i pozytywnie odpowie na postulaty samorządu rolniczego. Jeśli tak się nie stanie, to polska wieś zamiast zbóż i łąk pokryją tworzywa sztuczne.

13 KOMENTARZE

  1. Kilka lat temu firmylbiły się o ten plastik, non stop ktoś pytał się czy mam worki po nawozach. A dzisiaj trzeba płacić za odbiór…

  2. Podejrzewam że większość prawdziwych rolników (nie takich co uprawiają dopłaty) chętnie by zapłaciła za odbiór odpadów, zrezygnowała z dopłat i dofinansowań, nawet chętnie płacili by ZUS i podatek dochodowy. Jest tylko jeden problem ceny płodów rolnych nie zmieniają się praktycznie od 20 lat. Przykład grudzień rok 2000 cena żywca wieprzowego lekko ponad 4zł/kg. Na dzień dzisiejszy w Internecie widzę ceny +-5zł. Ale niedawno słyszałem o 3,5. Gdzie się podziało 20 lat inflacji??

  3. Ostatnio z sąsiadami zebraliśmy folie z sianokiszonki każdy dał ile miał, zamówiliśmy kontener 36m3 i za odbior zapłaciliśmy 400 zl. Dotyczył nas jedynie Koszt transportu, bo materiał po przesortowaniu trafi do recyklingu. Woj. Lubelskie. Średnio wyszło po 70 pln na gospodarstwo. Gmina Sawin nie zrobiła zbiórki z braku środków. Polecam takie rozwiązanie.

  4. Czy oni na pewno muszą produkować tyle tych plastikowych śmieci. Przez całe tysiąclecia dało się uprawiać ziemię bez plastiku.

  5. Mieszkam na wsi wśród rolników i widzę , że myślący zaraz po zdjęciu magazynują aby nie dostała się woda. Na 1 tonę potrzeba mega dużo foli(suchej). Ale z reguły to j….bną i leży na deszczu,a później płacz , że waży.

    • Podejrzewam że większość prawdziwych rolników (nie takich co uprawiają dopłaty) chętnie by zapłaciła za odbiór odpadów, zrezygnowała z dopłat i dofinansowań, nawet chętnie płacili by ZUS i podatek dochodowy. Jest tylko jeden problem ceny płodów rolnych nie zmieniają się praktycznie od 20 lat. Przykład grudzień rok 2000 cena żywca wieprzowego lekko ponad 4zł/kg. Na dzień dzisiejszy w Internecie widzę ceny +-5zł. Ale niedawno słyszałem o 3,5. Gdzie się podziało 20 lat inflacji??
  6. Jak to jest, że wszyscy producenci żeby cokolwiek wyprodukować płacą opłatę utylizacyjną, a i tak gdy opakowanie się zużyje czeka nas kolejna opłata za utylizację? Zwykłe złodziejskie państwo…..

  7. 1000 zł za tonę to niedrogo;) jedna pryzma kiszonki pokryta folią to może że 100 kg foli max. Gdzie jest adres do tej firmy;)?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności