Granulat z nasion bawełny wypełnia lukę paszową w Australii

0
208

Nowy granulat paszowy, wykorzystujący produkt uboczny z procesu ekstrakcji oleju z nasion bawełny, powoduje, że hodowcy zwierząt gospodarskich w zniszczonych przez suszę częściach Queensland i Nowa Południowa Walia ustawiają się w kolejce po dostawy.

Produkt jest dostępny dopiero od około 12 miesięcy, ale ci, którzy używali go do karmienia owiec, bydła i kóz, twierdzą, że wyniki są obiecujące.

Producent, firma Oilseeds Australia, kupił trzy lata temu tłocznię nasion bawełny w Hillston w Riverina w stanie NPW, gdzie opracowano wcześniejsze receptury do karmienia.

Dyrektor zarządzający Oilseeds Australia, D. D. Saxena, powiedział, że firma wykorzystuje proces, który usuwa dwie trzecie oleju z nasion bawełny, pozostawiając produkt uboczny, mączkę z nasion bawełny, która zawiera sześć procent oleju.

Podczas gdy wyciśnięty olej jest sprzedawany w przemyśle spożywczym, mączka z nasion bawełny jest mieszana z materiałami takimi jak łuski jęczmienia, pszenicy lub migdałów, aby utworzyć pelet.

Najpopularniejszy sprzedawany granulat, granulat do karmienia przeżuwaczy, składa się z 16 procent surowego białka, metabolizowanej energii na kilogram 12Mg / kg / ME i 29 procent kwaśnego włókna detergentowego (ADF).

Saxena powiedział, że Hillston była jedyną fabryką w Australii wykorzystującą ten proces, który był bardziej powszechny w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Indiach.

Olej bawełniany nadal był głównym biznesem, ale planowano zwiększyć produkcję pelletu z obecnych 30 000 ton rocznie do 100 000 ton.

– Nie jesteśmy firmą produkującą paszę. Produkujemy to, co nazywamy składnikami – materiałami do żywienia zwierząt lub paszą uzupełniającą – powiedział.

Kierownik produkcji hodowlanej Elders, Rob Inglis, Wagga Wagga, sprzedawał granulki luzem w całym stanie NPW i zapewniał wsparcie żywieniowe kierownikom ds. Towarów Elders w Queensland.

Nowa pasza jest atrakcyjna, ponieważ nie zawiera tak wysokich poziomów oleju jak nasiona bawełny.

– Przeżuwacze, takie jak owce i bydło, nie radzą sobie zbyt dobrze z olejem – to pięta achillesowa nasion bawełny – stwierdził Saxena.

– Dzięki temu produktowi wyekstrahowano olej, a resztki paszy są tolerowane, ale nadal zawierają dużo białka. Dodano również skrobię. Rezultatem jest wysokokaloryczna wersja nasion bawełny – podsumował.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności