Ekstensywny opas bydła, czyli jak ograniczyć koszty produkcji

fot. K. Drozd

Galopujący wzrost cen pasz treściwy skutecznie dziś hamuje intensywną produkcję młodego bydła rzeźnego. Do łask wracają więc pastwiska. Istnieje również realna szansa na zagospodarowanie rosnącej z roku na rok w naszym kraju powierzchni ugorów, odłogów oraz nieużytków.

Na opłacalność opasu bydła istotny wpływ wywierają koszty pasz oraz żywienia. Zakładając, że żywienie pastwiskowe jest najtańsze, bydło rzeźne całodobowo powinno przebywać na pastwiskach od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Jedynie przez 4-5 miesięcy zimowych powinno być skarmiane paszami objętościowymi – kiszonką z kukurydzy lub sianokiszonką. Ta ostania winna być sporządzana z runi pastwiskowej na wiosnę, kiedy na pastwiskach jest jej nadmiar. Część więc niewypasanych w tym czasie kwater warto kosić, a z zielonki sporządzać sianokiszonkę lub kiszonkę. To one będą stanowić paszę objętościową w okresie zimowym. W okresie zimy bydło opasowe też może pozostawać na pastwiskach pod warunkiem, że zwierzęta będą dokarmiane, a poidła z wodą będą podgrzewane.

Aby wyżej opisany system żywienia móc w pełni wykorzystać, trzeba wcześniej zaplanować sterowanie rozrodem zwierząt. Optymalnym okresem wycieleń dla krów mamek w systemie ekstensywnego opasu powinien być przełom marca i kwietnia. Po tym czasie, w maju, krowy matki wraz z cielętami można utrzymywać na pastwiskach aż do początku zimy. Taki system zmniejsza koszty żywienia, gdyż całą dawkę pokarmową, zarówno dla krowy jak i jej cielęcia, pokrywa porost trawy z pastwiska. Na krowę wraz z cielęciem w pierwszym roku przewiduje się, w zależności od wydajności pastwiska, od 0,5 do 1 ha trwałych użytków zielonych. W drugim roku, na krowę wraz z rocznym opasem należy przeznaczyć od 0,8 do 1,6 ha.

W szczytowym okresie produkcji zielonki na pastwisku (od kwietnia do lipca), w przypadku wypasu ekstensywnego można ograniczyć lub wręcz wyeliminować stosowanie dokarmiania paszami treściwymi. Nie należy jednak przesadzać. Mając na uwadze uzyskanie wołowiny wysokiej jakości i kulinarnej, w systemie opasu warto stosować taki poziom żywienia paszami treściwymi, który umożliwi uzyskać dzienny przyrost masy ciała rzędu 700-800 g u jałówek oraz 900-1000 g przez buhajki. Opas należy prowadzić do osiągnięcia końcowej masy ciała minimum 500 kg u jałowic i 600 kg dla buhajków. Takie końcowe masy ciała są gwarancją wyprodukowania żywca wołowego wysokiej jakości oraz o odpowiednim stopniu dojrzałości rzeźnej, co przekłada się na ceny skupu i opłacalność produkcji.

Gospodarstwa posiadające odpowiedni areał łąk i pastwisk powinny tworzyć stada mięsne w oparciu o krowy mleczne wybrakowane z hodowli. Można je utrzymywać na pastwiskach razem z buhajami wybranej rasy mięsnej (1 buhaj na 25 krów). Stada bydła mięsnego utrzymywane na pastwiskach nie wymagają specjalistycznych budynków. Wystarczy zapewnić zwierzętom możliwość korzystania z miejsc zacienionych oraz chroniących je przed opadami i wiatrem (wiaty).

Pastwiska powinny być odpowiednio przygotowane. Szczególnie ogrodzone i podzielone na kwatery, z doprowadzoną wodą i urządzonymi wodopojami. W przypadku braku wody na pastwisku, należy ją dostarczać beczkowozami wyposażonymi w poidła automatyczne. Korzystne jest również umieszczenie na pastwisku lizawek, karmideł z mieszanką mineralną oraz czochradeł. Pastwiska winny być podkaszane, zasilane nawozami, podsiewane nasionami traw, a także nasionami roślin motylkowych. Bardzo ważny jest  skład botaniczny runi pastwiskowej. To on decyduje o wartości pokarmowej zielonki, a tym samym o wynikach opasu.

W warunkach klimatycznych naszego kraju bydło opasowe na pastwisku nie wymaga budynków chroniących je przed zimnem. Przez okres zimy zwierzęta powinny być przetrzymywane w tanich, prostych i funkcjonalnie urządzonych budynkach. Najlepiej w systemie wolnostanowiskowym, na głębokiej ściółce. Do tego celu warto adaptować stodoły, magazyny lub wyeksploatowane obory, stajnie itp.

W naszym kraju, w obecnych warunkach ekonomicznych, ekstensywny system opasu młodego bydła rzeźnego jest ekonomicznie najefektywniejszy. Produkcja wołowiny jest dziś kapitało-oszczędna i praco-oszczędna, natomiast ziemio-chłonna. Warto ją stosować w rejonach, czy też gospodarstwach dysponujących odpowiednim areałem trwałych użytków zielonych.

prof. dr hab. inż. Tadeusz Barowicz, Instytut Zootechniki-PIB w Krakowie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności