fbpx

Zadłużeni rolnicy nie spłacają długów, bo czekają na dopłaty

Według danych Krajowego Rejestru Długów liczba zadłużonych rolników zmalała w ciągu ostatniego roku, ale łączne zadłużenie wzrosło. Oznacza to coraz większe kłopoty tych, którzy mają długi. 

Jak informuje Krajowy Rejestr Długów, liczba rolników wpisanych do KRD zmalała o blisko 4 proc. do 3734, ale łączne zadłużenie wzrosło o 6 proc. i obecnie wynosi 272,7 mln zł. Wzrosło też i tak już wysokie średnie zadłużenie przypadające na jednego rolnika-przedsiębiorcę – z 66,4 tys. zł do 73 tys. zł. Oznacza to, że pogarsza się sytuacja finansowa rolników, którzy już wcześniej mieli kłopoty ze spłatą zobowiązań. Aktualnym problemem producentów rolnych są natomiast wysokie koszty produkcji i spadające ceny skupu.

 

– Gdy mówimy o rolnikach w kontekście zadłużenia w Krajowym Rejestrze Długów należy przez to rozumieć wyłącznie rolników-przedsiębiorców a nie osoby mieszkające na wsi – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu KRD. – Większość tego długu należy do rolników prowadzących działalność mieszaną – uprawy rolne połączone z hodowlą zwierząt. Nieco mniej rolników prowadzi działalność usługową wspomagającą rolnictwo i następującą po zbiorach, a najmniej zadłużone są gospodarstwa rolne specjalizujące się tylko w uprawie roślin lub chowie zwierząt.

 

Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkaso  uważa, że rolnicy mają bardzo korzystne warunki współpracy z dostawcami ziarna czy środków ochrony roślin, a mimo to nie czują się zobowiązani do regulowania zobowiązań:

 

– Z naszego doświadczenia w odzyskiwaniu należności od przedsiębiorców rolnych wynika, że nierzadko otrzymują oni mocno wydłużone terminy płatności, sięgające nawet 6 miesięcy – np. przy zakupie ziaren do wysiewu na polach czy środków ochrony roślin. Mimo tak dogodnych warunków nie płacą za otrzymane towary – mówi Kostecki. – W rozmowach z naszymi negocjatorami, którzy kontaktują się z nimi, aby odzyskać należności w imieniu wierzycieli, tłumaczą, że nie zdecydowali się na zebranie plonów, lub musieli zapłacić za paliwo, bądź czekają na dopłaty do działalności. W ich odczuciu to wystarczające powody, by nie rozliczyć się z dostawcami. W ten sposób koło zaległości płatniczych w tej branży się zamyka”

 

Bayer - baner
Advertisement
McHale - baner

2 KOMENTARZE

  1. Za mleko płacono 2.80 i ponad 3zł dla dużych dostawców a teraz 1.50 do 2.zł to czego można oczekiwać .Z nieba pieniądze nie spadają Teraz bębnią że rolnicy nie płacą ?Przecież rolnik jak brał kredyt to
    analitycy pracujący w banku mogli przewidzieć że taka sytuacja może mieć miejsce .Rolników się wini za sytuację w jakiej się znależli To niedorzeczne ,że bank nie ponosi także odpowiedzialności . Rolnik miał zdolność widocznie jak otrzymał kredyt. Banki powinny takim rolnikom umożliwic korzystniejsze warunki poprzez wydłuzenie spłaty i zmniejszenie rat a nie robić z nich patologie Jak spłacali to byli dobrzy i następne kredyty proponowali .a też bleeee tak Tu rząd powinien zadziałac i ARiMR

  2. To nie jest tak że fakt nie zapłacenia fv jest wynikiem decyzji tylko oznacza że nie ma z czego jej zapłacić bo pszenica zamiast 1800 kosztuje 750 zł i pieniędzy zwyczajnie na wszystko brakuje i cześć zostaje nie opłacona.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.

×Mandam - baner corner