Uprawa pożniwna ma przynosić zyski, a nie straty

0
454
Kultywator jest wszechstronnym narzędziem, pozwalającym osiągnąć odpowiedni efekt podcięcia, mieszania i spulchniania, w zależności od zastosowanych redlic

Uprawa pożniwna jest jednym z tych zabiegów, które dają spore pole do optymalizacji kosztów. Jest to szczególnie ważne w obliczu niepewnych cen produktów rolnych.

W ostatnich latach sprzęt do uprawy pożniwnej mocno ewoluował, a rolnicy coraz bardziej świadomie dobierają odpowiednie urządzenia do warunków glebowych panujących na terenie gospodarstwa oraz do praktykowanej technologii uprawy. W ten sposób możliwe jest wykorzystanie potencjału plonowania przy jak najniższych nakładach. Nie istnieje więc sprzęt w pełni uniwersalny, który dobrze poradzi sobie w różnych warunkach glebowych i na różnych głębokościach roboczych. Są za to możliwości przystosowywania maszyn do określonych warunków poprzez wymianę redlic w kultywatorach, czy też zmianę kąta natarcia talerzy w bronach talerzowych. Chodzi o to, aby osiągnąć odpowiedni efekt pracy w szerszym spektrum zastosowań, a jednocześnie nie ponosić zbędnych kosztów związanych z nadmiernym zużyciem paliwa oraz elementów roboczych, jak i roboczogodzin.

Stymulacja wschodów
Mówi się, że uprawa ścierniska powinna być tak głęboka, jak to konieczne oraz tak płytka, jak to możliwe. Jest to uzasadnione zarówno ze względów ekonomicznych, jak i z uwagi na ochronę gleby. Jednak dużo zależy od celu zabiegu i efektu, jaki chcemy uzyskać. Najczęściej chodzi o ograniczenie parowania gleby oraz wzbudzenie wschodów samosiewów i chwastów, ewentualnie niszczenie chwastów już rosnących. W takich przypadkach uzasadniona jest uprawa płytka, do 5 cm. Na równych polach doskonale sprawdzi się kultywator z gęsiostopkami, gwarantującymi podcięcie gleby na całej powierzchni, co prowadzi do podcinania korzeni roślin niepożądanych, zwłaszcza tych będących w zaawansowanej fazie wzrostu. Jeżeli takie chwasty nie występują, z powodzeniem sprawdzą się znacznie lżejsze w uciągu narzędzia, jakimi są specjalne brony talerzowe do płytkiej uprawy (nawet do 3 cm), czy wręcz brony chwastowniki, które jedynie zruszą wierzchnią warstwę gleby celem zastymulowania kiełkowania roślin oraz przerwania parowania wody.

Brona talerzowa zapewnia intensywne mieszanie, a także rozdrabnianie resztek pożniwnych pozostawionych na polu

Wymieszanie słomy
Na nierównych polach, z występującymi koleinami, płytka uprawa kultywatorem może się nie sprawdzić, gdyż nie zapewni podcięcia gleby na całej szerokości pracy. Wówczas głębokość uprawy można zwiększyć nawet do 10 cm. W takim przypadku wykorzystuje się zazwyczaj redlice skrzydełkowe, charakteryzujące się większym kątem natarcia. Gwarantują one bardziej intensywny efekt spulchniania i mieszania gleby, a jednocześnie lepiej się zagłębiają. Głębsza uprawa jest wskazana również w przypadku dużej ilości resztek organicznych pozostałych na polu.

Przyjmuje się, że na każdą tonę słomy znajdującej się na hektarze powierzchni powinny przypadać 2–3 cm głębokości roboczej. Zapewnienie odpowiedniej proporcji głębokości roboczej do ilości słomy jest ważne z uwagi na właściwy przebieg rozkładu resztek pożniwnych, a ponadto zapobiega tworzeniu się tzw. maty, czyli słabo przepuszczalnej warstwy zawierającej nadmierną ilość słomy, po wykonaniu orki. W związku z powyższym głębokość robocza może sięgać kilkunastu, a nawet blisko 20 cm. W przypadku większych głębokości powyżej 12 cm stosuje się zazwyczaj zęby pozbawione skrzydełek, o szerokości 80 mm. Gwarantują one intensywny efekt mieszania, przy umiarkowanym zapotrzebowaniu na siłę uciągu.

Efekt mieszania rośnie wraz ze wzrostem prędkości roboczej. W przypadku kultywatorów jednak prędkość nie powinna przekraczać 12 km/h, gdyż dalsze zwiększanie prędkości prowadzi do nieproporcjonalnego wzrostu zużycia elementów roboczych oraz paliwa. Wyższe prędkości osiąga się podczas pracy z broną talerzową. Tego typu narzędzie gwarantuje bardzo intensywny efekt mieszania oraz rozdrobnienie masy organicznej, jednak jednocześnie mocniej spulchnia glebę, co może skutkować pogorszeniem jej struktury. Szczególnie ważna jest zatem konsolidacja gleby za pomocą wału.

Głębokie drenowanie
Głęboka uprawa ścierniska, często wykonywana jako drugi zabieg – po uprawie płytkiej – ma na celu zdrenowanie gleby i ewentualne zerwanie podeszwy płużnej. Przy wykorzystaniu zębów kultywatora o szerokości nieprzekraczającej 50 mm możliwe jest osiągnięcie głębokości nawet 30 cm przy umiarkowanym zapotrzebowaniu na siłę uciągu. Wąskie zęby mają ograniczony efekt mieszania, ale nie taka jest ich rola. Mieszanie występuje częściowo w górnej warstwie gleby wskutek przemieszania się jej pomiędzy goleniami zębów. Głębsza warstwa natomiast pozostaje na swoim miejscu, co sprzyja zachowaniu struktury gleby oraz rozwojowi flory i mikroflory glebowej. Z tego powodu uprawa głęboka ma sens głównie w przypadku technologii bezorkowych jako podstawowy zabieg uprawowy.

tekst i foto Łukasz Wasak