To nie koniec zmian w OFE

OFE powinny inwestować w wielkie projekty teleinformatyczne – tak Michał Boni, szef resortu administracji i cyfryzacji widzi przyszłość Funduszy. Dlatego nie do końca akceptuje koncepcję Donalda Tuska.

Przy tej dyskusji, którą teraz mamy wokół OFE, mam swoje zdanie na temat tego, czy cały model generuje dług publiczny, czy nie. To jest największa bolączka i hamulec oraz bariera rozwojowa dla Polski. Najlepsze byłoby takie rozwiązanie, które eliminując to zagrożenie związane z długiem, nie zostawi OFE tylko i wyłącznie z inwestycjami w obszarze rynku giełdowego – mówi Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji w rozmowie z portalem Money.pl. – Tam się pojawiają różnego rodzaju ryzyka i z punktu widzenia przyszłego emeryta myślę, że w jakiejś części on by chciał mieć przekonanie, że te jego pieniądze są lokowane w długoterminowe, bezpieczne inwestycje.
Michał Boni ma inną propozycję, którą roboczo przedstawił już przedstawicielom OFE i pozostałym ministrom. Chodzi o możliwości lokowania środków OFE w funduszu czy w specjalnie do tego powołanej spółce, która zajmowałaby się inwestycjami szczególnie w teleinformatykę. Bo – jak podkreśla minister – w najbliższych latach w Polsce będzie potrzeba sporo pieniędzy w tej dziedzinie.
Jak taka spółka, czy fundusz, miałyby działać? Szef MAiC tłumaczy, że taki fundusz czy spółka musiałaby mieć możliwość emitowania obligacji infrastrukturalnych pod konkretne projekty i zadania. – To by przede wszystkim pozwoliłoby na to, że dla inwestorów pieniądz dostępny tą drogą byłby tańszy niż kredyt bankowy, a zarazem dla OFE byłaby to możliwość długoterminowej inwestycji i zarobku – uważa Boni.
Pytany o zmianę stanowiska w kwestii OFE, których jeszcze nie tak dawno Michał Boni ostro bronił, spierając się z Jolantą Fedak, ówczesną minister pracy i polityki społecznej, minister odpowiada, że nadal jest przeciwnikiem zmian, które prowadziły by do destrukcji systemu.
Zmiany muszą się przyczynić do tego, żeby system nie generował długu publicznego. Jestem za tym, żeby dalej obniżać koszt funkcjonowania OFE i żeby dywersyfikować możliwości inwestycyjne. Moja propozycja jest właśnie takim rozwiązaniem, który pozwoliłby na szerszy wachlarz możliwości inwestycyjnych – mówi w rozmowie z Money.pl. – Proszę to traktować jako pójście dalej niż obecne propozycje premiera, ministra finansów i szefa resortu pracy. Chcę, by te zmiany były uzupełnione o czynnik, który da więcej możliwości działania Otwartym Funduszom.
Źródło: Money.pl
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności