Plaga ślimaków. Jak jej zapobiec?

Ślinik wielki

W Polsce i w wielu krajach Europy problem ze szkodliwością ślimaków z roku na rok się pogłębia. Głównie w wyniku żerowania ślimaków nagich, których w kraju występuje ok. 30 gatunków. Szkody w uprawach roślin rolniczych stają się coraz bardziej dotkliwe.

Ślimaki nagie wykazują dużą wrażliwość na wilgotność, temperaturę powietrza i gleby oraz natężenie światła. Swoją aktywność rozpoczynają po zmierzchu i są aktywne do rana. W warunkach wysokiej wilgotności, na przykład po opadach deszczu oraz przy małym natężeniu promieni słonecznych, mogą być okresowo aktywne także w ciągu dnia. Największe szkody w uprawach rolniczych powodują ślimaki należące do czterech pospolitych obecnie gatunków, które można stosunkowo łatwo odróżnić m.in. po wielkości i zabarwieniu:

  • ślinik pospolity (Arion vulgaris), zwany wcześniej luzytańskim – został zawleczony do Polski pod koniec lat 80. w okolice Rzeszowa, skąd szybko rozprzestrzenił się w kolejnych latach na pozostałe rejony kraju. Jest dużym ślimakiem, osiągającym do 12 cm długości. Ubarwienie osobników dorosłych jest zmienne: najczęściej brunatne, ale również może być żółtawe, czerwone, różowe lub pomarańczowe. Cykl rozwojowy tego gatunku trwa jeden rok, ale czasami większe osobniki dożywają dwóch lat. Jaja składa od końca sierpnia do później jesieni – w ciągu życia średnio 400 sztuk. Pierwsze ślimaki wylęgają się w połowie października. Zimują głównie jaja, czasem osobniki młodociane, rzadziej dorosłe;
Ślinik pospolity
  • ślinik wielki (Arion rufus) – gatunek rodzimy, podobny do poprzedniego, występujący głównie w rejonach zachodnich, ale w ostatnich latach również licznie spotykany m.in. w woj. małopolskim i podkarpackim. Jak wskazuje nazwa jest to duży ślimak, osiągający do 15 cm długości o zmiennym zabarwieniu – od czarnego, przez brunatne do czerwono-pomarańczowego. Ślinik wielki żyje około roku, jaja (średnio 400 sztuk) składa głównie w sierpniu i wrześniu, ale część osobników może składać je wiosną po przezimowaniu. Zimować mogą jaja, osobniki młodociane lub dorosłe;
  • pomrowik plamisty (Deroceras reticulatum) – od ponad 20 lat występujący w Polsce masowo. Osiąga do 5 cm długości, zabarwienie kremowe z brunatnymi lub czarnymi plamkami na powierzchni ciała. Żyje do roku, jaja (do 600 sztuk) składa głównie latem i jesienią. Zimują głównie jaja i młode osobniki oraz niewielka część osobników dorosłych. Jest ważnym szkodnikiem rzepaku ozimego i pszenicy ozimej;
  • ślinik zmienny (Arion distinctus) – najliczniejszy na zachodzie kraju. Osiąga długość około 3,5 cm, zabarwienie ciemnopopielate, brązowo-czarne (niekiedy z żółtawym odcieniem), z ciemniejszymi pasami po bokach ciała. Żyje od 7 do 16 miesięcy, ale cykl rozwojowy większości osobników trwa jeden rok. Jaja (do 200 sztuk) składane są późną wiosną i jesienią. Zimują głównie jaja.

W uprawach rolniczych największe szkody o znaczeniu ekonomicznym wyrządzane są w rzepaku ozimym i w pszenicy ozimej. Ale ślimaki chętnie żerują także w innych uprawach, jak kukurydza, ziemniak, burak czy bobowate. Ślimaki mogą wyrządzać istotne gospodarczo szkody w uprawach roślin rolniczych, uszkadzając części roślin na każdym etapie wegetacji – nasiona, sadzonki, bulwy, korzenie, liście, pędy, kwiaty i owoce. Jednak największe szkody wynikające z żerowania ślimaków mają miejsce w okresie wschodów i rozwoju pierwszych liści. Po wysiewie ziaren zbóż ślimaki uszkadzają pęczniejące nasiona, korzonki zarodkowe i rozwijające się kiełki, co prowadzi do powstawania łysin, zwłaszcza od brzegów plantacji.

Pomrowik plamisty

Po wschodach ślimaki mogą ścinać całe rośliny przy powierzchni gleby, które zjadają w całości. W późniejszych fazach rozwojowych (szczególnie rzepaku ozimego) wygryzają otwory w liściach, zjadają stożki wzrostu i całe liście, co może znacznie osłabiać kondycję roślin przed okresem zimy. Uszkadzane tkanki, a także pozostawiane przez ślimaki odchody i śluz, często są przyczyną wtórnych porażeń przez sprawców chorób, co prowadzi do dodatkowej redukcji plonu.

Zagęszczenie i rozmieszczenie ślimaków w uprawach roślin określa się m.in. na podstawie liczby ślimaków odłowionych w pułapki chwytne z przynętą (np. liśćmi sałaty). Drugim sposobem jest liczenie ślimaków w ramkach o określonej powierzchni. Monitoring występowania i zagęszczenia ślimaków prowadzi się od zbioru przedplonu do fazy 5 liści właściwych. Jednak najważniejszym terminem jest okres bezpośrednio przed wysiewem nasion. Pułapki do odłowu ślimaków sprawdza się 2–3 razy w tygodniu. W rejonach, gdzie ślimaki pojawiają się masowo (głównie na północy i południu kraju), należy dobrać odpowiednią metodę ich zwalczania. W pierwszej kolejności należy wykorzystać wszystkie dostępne metody niechemiczne, które prowadzą do ograniczenia liczebności ślimaków, jak osuszanie zbyt wilgotnych pól, ograniczanie zachwaszczenia, wykaszanie miedz i rowów oraz usuwanie resztek pożniwnych.

Uszkodzony przez ślimaki liść rzepaku

Także zabiegi agrotechniczne, takie jak podorywka, orka, bronowanie i ugniatanie gleby powodują mechaniczne niszczenie ślimaków lub wyrzucenie jaj i młodych osobników na powierzchnię gleby, gdzie stadia te szybko wysychają i giną. W przypadku metody biologicznej ważna jest obecność niektórych drapieżców, np. chrząszczy biegaczowatych. Te pożyteczne zwierzęta pomogą utrzymać populację ślimaków na stosunkowo niskim poziomie. W metodzie chemicznej stosowane są granulowane moluskocydy zawierające jako substancje czynne metaldehyd lub fosforan żelaza, które działają na ślimaki żołądkowo i kontaktowo. Dodatkowo zawierają atraktankty przynęcające ślimaki, które działają przez 3–4 dni po ich aplikacji. Obok warunków pogodowych, o skuteczności zabiegów decyduje właściwy termin ich wykonania oraz równomierne rozmieszczenie granulatów na powierzchni. Zabieg zwalczania powinien być wykonany podczas najwyższej aktywności ślimaków, tj. w okresie wysokiej wilgotności powietrza i gleby. Najlepsze wyniki w zwalczaniu ślimaków uzyskuje się stosując moluskocydy wieczorem, przed wilgotną nocą i słonecznym dniem. Po kontakcie z moluskocydami ślimaki ulegają sparaliżowaniu i giną w ciągu dnia, najczęściej z powodu odwodnienia i wysuszenia.

Moluskocydy zarejestrowane do zwalczania ślimaków w uprawach rolniczych, żródło: minrol.gov.pl

Tekst i zdjęcia: dr Przemysław Strażyński, dr Monika Jaskulska, IOR­–PIB w Poznaniu

Artykuł ukazał się w majowym wydaniu Wiadomości Rolniczych Polska

3 KOMENTARZE

  1. Nie jestem rolnikiem tylko działkowcem. Uważam, że stosowanie środków chemicznych do zwalczania ślimaków w ROD to pomyłka. Przecież po to mamy ogródki aby zbierać plony jak najmniej obciążone chemią (co o wiele trudniej jest zrealizować na skalę masową przez rolników. Stosowałem różne metody ale ostatecznie okazało się, że zbieranie ślimaków jest skuteczniejsze od pozostałych (pułapek). Oczywiście łączę tą metodę z częstym koszeniem trawy wokół grządek, zastosowałem grządki podniesione i stosuje linie nawadniające (mniej wilgoci na powierzchni gruntu). https://youtu.be/5URuIXNji0c Co do chemii obawiam się, że jest to działanie krótkowzroczne. Jeśli będziemy sztucznie zmniejszać populację ślimaków zamieniając je defacto w trutki, to nieliczne zwierzęta które się nimi żywią również mogą doznać szkód. Tym samym nigdy nie zyskamy populacji drapieżników żywiących się ślimakami i będziemy skazani na chemię.

    • A jak Pan sobie wyobraża zbieranie ślimaków na 10 h polu rzepaku?? Bo raczej o takim areale mowa, na działkach 300 m można sobie zbierać, też taką mam i też zbieram.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności