fbpx

Massey Ferguson 8S.245 – 750 tysięcy powodów, żeby go mieć. I atrakcyjne finansowanie

Duże ciągniki zawsze dobrze się ogląda. Nie trzeba wiedzieć, ile mają koni, bo nawet jak stoją i błyszczą, to emanuje z nich moc. To oczywiście celowe działanie projektantów, którzy tak bawią się naszymi zmysłami. Massey Ferguson 8S.245 właśnie taki jest: mocarnie wygląda, nawet jak stoi. I to jest jeden z 750 tysięcy powodów, żeby go mieć.

Powiedzmy to jasno: ciągniki Massey Ferguson mają u nas fory. Jest tak dlatego, że gdy 40 lat temu, jeszcze jako licencyjne maszyny Ursusa pojawiły się w Polsce, z miejsca zdobyły uznanie rolników. Ba! wiele z nich mimo – nie czarujmy się – braku fachowego serwisowania i niskiej kultury technicznej pierwszych użytkowników nadal działa, jeździ i czasem orze. Z takim niemal wrodzonym szacunkiem do MF-a podchodzimy też do nowych ciągników tego producenta.

Samasz loteria - baner

Widać to było na tegorocznych targach techniki rolniczej Agrotech w Kielcach, gdzie przez stoisko Masseya przewijały się prawdziwe tłumy zwiedzających. Było co oglądać, choć ze sporego portfolio maszyn firmy wybrano na kielecką wystawę tylko niewielką część produktów. Jednym z nich i tym, który najczęściej przyciągał spojrzenia (a czasem i westchnienia) zwiedzających, był ciągnik MF 8S.245.

Neo-retro. Tak najnowszą linię swoich ciągników nazywa sam Massey Ferguson. Jest w tym coś, co przyciąga spojrzenia. fot. Adam Ładowski

Czy Massey Ferguson 8S.245 jest ładny?

Tak, zdecydowanie jest ładny. Te wszystkie zaokrąglenia zręcznie dizajnersko przemieszane z ostrymi cięciami i krawędziami powodują, że już z daleka przyciąga oko. Z bliska też przyciąga i widać wtedy dbałość o szczegóły zarówno samego rysunku graficznego ciągnika, jak i poszczególnych elementów oraz jakości ich wykonania. Wielki, ciężki kloc na czterech gumach może przy pomocy zręcznego grafika wyglądać lekko i ładnie. Zresztą sami ludzie z MF-a dumni są z tego projektu, nazywając go neo-retro, czyli taki niby-stary, ale jednak nowoczesny. I tak jest.

Czy Massey Ferguson 8S.245 jest mocny i szybki?

Massey Ferguson 8S.245, jak sama nazwa już nam mówi, ma 245 koni mechanicznych, więc całkiem sporo nawet jak na pole, nie mówiąc już o asfalcie. Jednak nie ma się co łudzić, że pójdzie zgrabnym driftem na swoich ogromnych tylnych oponach o rozmiarze 710/60R 42, bo polskie przepisy o ruchu drogowym mówią jasno – maksymalnie 30 km/h. Koniec i basta. Gdybym jechał akurat tą sztuką, jaką oglądacie na zdjęciach z Kielc, trudno byłoby mi przekonać bezstopniową skrzynię Dyna-VT do tego, żeby trzymała się przepisów. Przy takiej mocy i braku wajchowania dźwignią zmiany biegów wystarczy muśnięcie pedału gazu i trzy dychy na zegarze mamy w mgnieniu oka.

Wiedzą o tym w samym Massey’u i pewnie dlatego postanowili, że można go solidnie obciążyć i wtedy (być może) nie będzie przyspieszał jak szalony. Dlatego na tylnym TUZ-ie można zawiesić 10 ton, a na przednim prawie połowę z tego, bo 4,8 tony. Chyba jednak nie byli do końca przekonani, bo na wszelki wypadek dołożyli mu na kołach potężne obciążniki. Sam silnik też nie jest jakiś mały i lekki, bo w zgodzie z panującą modą na wielkość ma sześć garów, w których mieści się 7,4 litra. Sprawia to, że motor ten generuje jakieś 1100 Nm, a to spora liczba nawet jak na tak Dyna-miczną skrzynię przekładniową.

Bardzo ciekawa linia siatki grilla gładko przechodzi w linię maski. fot. Adam Ładowski

Czy Massey Ferguson 8S.245 ma żarówki?

Nie, Massey Ferguson 8S.245 nie ma żarówek, a przynajmniej ja ich nie znalazłem. Trochę mnie to zaskoczyło, bo to nowoczesny ciągnik. Przy dzisiejszych cenach prądu posiadanie klasycznej żarnikowej żarówki to prawdziwy luksus, a to całkiem luksusowy ciągnik i w dodatku to wersja Exlusive. Może to i celowe, bo zamiast żarówek wszędzie były wielkie światła ledowe. Z przodu, z tyłu, nawet sporo ich było na dachu i wokół niego. W kabinie też same ledy, więc raczej na pewno to jakieś celowe działanie producenta.

Jeśli chodzi o samą kabinę, to muszę przyznać, że jest wysoko i dość daleko od ziemi. Pewnie dlatego, żeby czuć się bezpiecznie i dokładnie wiedzieć, gdzie się człowiek/operator znajduje, ten MF 8S.245 został wyposażony w niezłą nawigację. Niezłą, czyli pokazuje pozycję co do 2 cm. Pamiętajcie o tym, jeśli będziecie siedzieć w wielkim pneumatycznym fotelu, słuchać dobrego jak na ciągnik audio, a wokół was będzie lekko wiało z automatycznej klimy. Łatwo wtedy się zapomnieć, gdzie się jest, i właśnie po to na ekranie wyświetla się tak dokładnie wasza pozycja. Trzeba obowiązkowo wspomnieć, że wewnątrz kabiny coś dla siebie znajdą miłośnicy skórzanych obić, bo znajdziemy tu takie wykończenia. Co dla niektórych jest istotne, wewnątrz kabiny całkiem ładnie pachnie. Może to przez wysokiej jakości elementy tapicerki, a może przez owe skórzane dodatki, w każdym razie w środku czuć luksusem.

Model wystawiony w Kielcach miał szerokie tylne opony o rozmiarze 710/60R 42. Takie zostały zamówione dla klienta. fot. Adam Ładowski

Czy Massey Ferguson 8S.245 pachnie pieniędzmi?

Można tak powiedzieć i rzeczywiście czuć tu zapach pieniędzy, a siedząc wysoko w kabinie, nawet władzy. Władzy nad ćwierć tysiącem koni mechanicznych pod zgrabną maską utrzymywanych w ryzach przez dobrą przekładnię. Władzy nad ciągnikiem i zapewne jakąś wielką maszyną, z jaką przyjdzie jej współpracować. I zapewne też trochę władzy nad spojrzeniem sąsiada, który pierwszy raz zobaczy was w tym ciągniku.

Tę władzę, moc i luksus można oczywiście kupić. Jak mi podpowiedzieli na Agrotechu, najlepiej w ratach na 0% na trzy lata, ale można też inaczej, bo promocji nie brakuje. Można również wydłużyć sobie gwarancję na 3 lata z limitem 1200 godzin lub na 5 lat z nalotem do 2400 godzin. W sumie można prawie wszystko, bo zdarzają się akcje promocyjne, w których tłuste wyposażenie takiego ciągnika można mieć za zero złotych.

Ciężkie obciążniki na kołach zostały tu dodane na życzenie. fot. Adam Ładowski

A ile kosztuje 8S.245?

Massey Ferguson 8S.245, jaki widzieliśmy na Agrotechu, w wersji Exclusive i z całą furą dodatków kosztuje, jak mi powiedziano, jakieś 750 tysięcy złotych netto.

I jest to 750 tysięcy powodów, żeby go mieć.

Baner webinarium konopie
POZ 2024 - baner

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.