Jak poprawić długość użytkowania krów?

fot. K. Drozd

Wraz ze wzrostem wydajności mlecznej krów, skróceniu ulega czas ich użytkowania. Dziś, w warunkach krajowych, jest to średnio ok. 3 laktacje. Przyczyn tego zjawiska jest szereg. Jak postępować, by nasze krowy były użytkowane dłużej?

Według licznych opracowań, ok. 43 proc. krów mlecznych objętych kontrolą użytkowości eliminowanych jest ze względu na kłopoty z rozrodem,  27 proc. podatnych jest na schorzenia metaboliczne (np. przemieszczenie trawieńca, subkliniczna kwasica), 11 proc. eliminują schorzenia wymienia (mastitis), 7 proc. z powodu kulawizn, a tylko 3 proc. w wyniku niedostatecznej wydajności.

Ze względów ekonomicznych, pożądane jest użytkowanie krów mlecznych przez 6–7 laktacji. Dzięki temu koszty poniesione w okresie nieprodukcyjnym (od urodzenia do pierwszego wycielenia) obciążają większą ilość wyprodukowanego mleka, ponadto większa ilość urodzonych cieląt umożliwia hodowcy wybór najlepszych sztuk na remont stada i sprzedaż pozostałych. Wydłużenie wiec okresu użytkowania krów mlecznych jest istotnym czynnikiem rzutującym na rentowność produkcji mleka i wynik finansowy gospodarstwa.

Tab. 1. Wysokość brakowania krajowych krów mlecznych w zależności od laktacji

O długości użytkowania krowy, poza potencjałem genetycznym (pochodzenie po odpowiednim buhaju przekazującym tę cechę) oraz przypadkami losowymi (złamania, zadławienia itp.), decyduje hodowca, To on typuje zwierzęta do swojego stada. Ich ojcami winne być tylko buhaje przekazujące córkom oprócz wysokiej wydajności, prawidłową budowę nóg, racic oraz wymienia. Hodowca też zabezpiecza swoim krowom odpowiednie warunki środowiska. Poprawa dobrostanu pozytywnie wpływa na zdrowotność i długowieczność. Szczególnie istotny jest komfort legowiska, jego wymiary i jakość podłoża. Krowy ponadto nie lubią wysokich temperatur. Nie tolerują temperatury powyżej 25°C, przeciągów oraz wilgotności powyżej 80 proc.

Wskazany jest wypas pastwiskowy – ruch i świeże powietrze korzystnie wpływają na produkcyjność, płodność i zdrowotność bydła. Nakłady poniesione na odchów jałówki kształtują się w kraju na poziomie 5–6 tys. Długowieczność krów mlecznych jest opłacalna, ponieważ zwrot kosztów na jej odchów ma miejsce dopiero w połowie drugiej laktacji. Przy średnim użytkowaniu krów przez 3 laktacje, przynosi ona zyski hodowcy przez ok. 1,5 laktacji. Jak wynika z tabeli 1. wskaźniki brakowania nie napawają optymizmem. Ponad połowa krów (51 proc.) ze stad jest eliminowana przed ukończeniem 3. laktacji, a tylko 36 proc. z nich rozpoczyna 4. laktację. Krowy są brakowane ze stad jeszcze przed osiągnięciem przez nie maksymalnej produkcyjności, która w naszych warunkach przypada na 4. laktację. Każdy miesiąc dłuższego użytkowania krowy mlecznej jest dodatkowym zyskiem dla gospodarstwa produkującego mleko.

Nie bez znaczenia jest też odpowiednie żywienie. Nadmiar paszy treściwej, niewłaściwy jej skład, brak pasz włóknistych, skutkuje występowaniem chorób metabolicznych. Na występowanie tych ostatnich wpływa m.in. podawanie w TMR zbyt rozdrobnionych kiszonek. Dużo skrobi we współcześnie uprawianych odmianach kukurydzy oraz brak struktury dawki, to dwa czynniki skutkujące kwasicą. W konsekwencji po ok. 6 tyg. można spodziewać się wysypu kulawizn w oborze; w podeszwie rogu racicznego tworzą się wrzody, zwierzęta kuleją i przestają pobierać paszę. Z innych chorób wywołanych niewłaściwym żywieniem, trzeba wymienić: trudny poród, przemieszczenie trawieńca, hipokalcemię oraz ketozę. Ich występowanie obniża zarówno produkcyjność, jak i pogarsza rozród, zdrowotność nóg oraz wymion, w konsekwencji skutkuje zwiększonym brakowaniem i krótszym użytkowaniem krów.

Na mleczność krów ma wpływ też odpowiedni odchów jałówek. Wychowanie dobrej mlecznicy zaczyna się pierwszego dnia jej życia. Odpowiednie żywienie między 3–4 i 11 miesiącem życia może sprawić, że przyszła krowa będzie dysponować dużym wymieniem, a dawać mało mleka i odwrotnie. W tym okresie życia optymalnym przyrostem masy ciała jest 800 g/dobę. Każdy wyższy będzie skutkował niższą późniejszą produkcyjnością mleka.

Nadmierne forsowanie wydajności mlecznej krów kosztem ich użytkowania nie zawsze znajduje ekonomiczne uzasadnienie. Sądzi się, że istnieje granica, inna dla każdego stada, powyżej której dalszy wzrost wydajności nie rekompensuje nakładów ponoszonych na produkcję i leczenie weterynaryjne zwierząt. Dla jednych stad taką granicą może być 8 tys. kg mleka, a dla innych – 10 tys. kg mleka średnio w roku od krowy.

Artykuł ukazał się we wrześniowym numerze Wiadomości Rolniczych Polska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności