Czy warto ubezpieczyć uprawę?

Na przestrzeni lat gospodarstwa rolne bardzo się zmieniły, pod względem technologicznym jak i ochrony roślin. Na jedno, jak dotąd, rolnik nie ma wpływu – na pogodę. Dlatego też coraz więcej gospodarstw decyduje się na ubezpieczenia.

Jednymi z największych niebezpieczeństw dla plonów na wiosnę są gradobicia, deszcze nawalne oraz huragany. Nie sposób przewidzieć gdzie wystąpią. Nie można się też przed nim uchronić.

 

Innym, cyklicznie pojawiającym się zjawiskiem są wiosenne przymrozki, które najczęściej przypadają na przełom kwietnia i maja oraz połowę maja (zimni ogrodnicy i zimna Zośka). Mogą powodować nieodwracalne zniszczenia w plonach, sięgające nawet kilkudziesięciu procent.

 

– Największe szkody wyrządziły w latach 2007, 2011 oraz 2014. Spadki temperatur dochodzące nawet do -11°C doprowadzały do przemarzania kwitnącego rzepaku, uszkodzeń masy liści w ziemniakach, burakach i kukurydzy. W niektórych regionach całkowicie przemarzły kwiaty owoców i krzewów – mówi Andrzej Janc, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych, Concordia Ubezpieczenia.

 

Państwo dopłaci do składki ubezpieczenia

Rolnicy nie mogą liczyć na pomoc państwa, jeżeli nie zabezpieczyli wcześniej swojego gospodarstwa. Otrzymają za to dopłatę do składki ubezpieczenia obowiązkowego. Budżet państwa pokrywa do 50% wysokości składki, co oznacza, że jeżeli wynosi ona np. 1000 zł, to rolnik zapłaci jedynie 500 zł.

– Przed wprowadzeniem ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, polisy oferowane były wyłącznie na warunkach komercyjnych – mówi Andrzej Janc z Concordii Ubezpieczenia. I dodaje – Wprowadzenie ustawy spowodowało bardzo duże zainteresowanie zwłaszcza ubezpieczeniami upraw. Obecnie powierzchnia chronionych upraw kształtuje się na poziomie ok. 3,5 mln ha w stosunku do ok. 0,8 mln ha przed wprowadzeniem systemu dopłat – to ponad 4-krotny wzrost. Z roku na rok rośnie zarówno powierzchnia zabezpieczonych upraw jak i liczba ubezpieczonych rolników. Dotyczy to szczególnie gospodarstw towarowych, dla których ubezpieczenie jest elementem właściwego zarządzania ryzykiem.

 

Dla wielu rolników uzyskanie kredytu stanowi jedyną szansę na rozwój gospodarstwa. Jednak przekonanie o tym banku nie należy do najłatwiejszych. Skutecznym narzędziem w przypadku starania się o kredyt preferencyjny jest posiadanie ubezpieczenia.

 

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, każdy rolnik, który pobiera dopłaty bezpośrednie ma obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia. Rolnik, który nie spełni obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw musi liczyć się z koniecznością wniesienia opłaty za niespełnienie tego obowiązku. Wysokość opłaty obowiązującej w każdym roku kalendarzowym stanowi równowartość w złotych 2 Euro od 1 ha. Niezawarcie przez rolników umowy ubezpieczenia upraw rolnych nie ma wpływu na ubieganie się przez nich o płatności bezpośrednie.

 

Myśląc o zaletach ubezpieczenia gospodarstwa rolnego nie należy zapominać o tej najważniejszej – gwarancji spokojnego snu. Mroźna majowa noc czy zbierające się chmury gradowe zawsze będą u rolników budzić niepokój, ale z pewnością u tych ubezpieczonych – trochę mniejszy. Warto więc przemyśleć, czy za cenę kilkuset złotych nie kupić sobie i swojej rodzinie bezcennego spokoju. Tym bardziej, gdy przyszłość zależy od tak nieprzewidywalnego czynnika, jakim jest pogoda.