fbpx

Czy rolnicy wyjeżdżają z Warszawy z niczym? Nie

Rolnicy wyjeżdżają z dzisiejszego protestu z niczym. Takie głosy pojawiły się po spotkaniach z marszałkiem Hołownią w Sejmie i ministrem Grabcem z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Czy to prawda?

– Nie mamy dobrych informacji, musieliśmy wyjść ze spotkania. Musieliśmy opuścić spotkanie, gdyż dostaliśmy propozycję, że do 7 marca zostaną wypracowane pewne kompromisy. Niestety nie padło nic konkretnego. Nic, co sprawiłoby, że dalej będziemy siedzieć i rozmawiać. A więc szanowni państwo, jesteśmy tutaj z wami, aby wam powiedzieć, że nie schodzimy z barykad. Nadal będziemy protestowali, nadal będziemy blokowali, nadal będziemy walczyć o siebie, swoje rodziny, bezpieczeństwo żywnościowe i polskie rolnictwo – mówił do rolników po spotkaniu z ministrem Grabcem Szczepan Wójcik, jeden z organizatorów protestu.

Trudno się dziwić, że rolnicy nie usłyszeli nic konkretnego, bo od kogo mieliby usłyszeć? Po prostu nie rozmawiali z tymi, z którymi powinni. Jedyne, co mogli zrobić marszałek Hołownia i minister Grabiec biorąc pod uwagę ich siłę sprawczą, to wysłuchać postulatów rolników. Premiera Donalda Tuska w KPRM dziś nie było, choć nawet gdyby był, to spotkanie zakończyłoby się zapewne podobnie.

Odnosząc się do postulatów, formalnie embargo na produkty z Ukrainy nadal trwa (choć wzmocnienie służb na granicach by się przydało…), kwestia Zielonego Ładu rozegra się na poziomie unijnym, a hodowli na poziomie krajowym nikt zakazać nie chce. To nie oznacza, że powodów do protestów nie ma, bynajmniej. Urzędnikom zarówno w kraju jak i w Brukseli należy w tym newralgicznym czasie przypominać, że akceptacji dla liberalizacji handlu i konkurencji na nierównych warunkach z krajami trzecimi nie będzie, podobnie jak dla zrzucania na barki rolników kosztów polityki klimatycznej i prób stygmatyzacji hodowli zwierząt.

Jednakże chyba nie o realizację konkretnych postulatów dzisiaj chodziło, lecz raczej o to, żeby zademonstrować solidarność i siłę rolników jako grupy zawodowej. I to się udało; kilkanaście tysięcy osób w stolicy, kolejne tysiące w różnych lokalizacjach w całej Polsce i niesłabnące poparcie dla sprawy rolników w społeczeństwie. Rolnicy wyjechali dziś z Warszawy jeszcze mocniejsi, rolnicy mają głos, z rolnikami politycy muszą się liczyć.

Poniżej galeria z dzisiejszego protestu:

McHale - baner - kwiecień 2024
Syngenta baner Treso
POZ 2024 - baner

3 KOMENTARZE

  1. Inka się chyba mylisz, sam nie jestem nie byle i chyba nie będę rolnikiem. Ale sprawa wygląda inaczej, te dotacje to tak naprawdę rekompensata. To tak jak by ci urzędnicy z Brukseli powiedzieli że cukru możesz sporządzać dziennie tylko tyle, kawy tyle, chleba tyle itd. i za to wypłaca ci jakieś pieniądze. Ale oni chcą coraz więcej decydować teraz mówią że Twój sklep ma wyglądać tak a nie inaczej klientów przyjmować w sposób z góry założony a jeszcze użytkować lokalu całego nie możesz, no i w końcu towar który sprzedajesz musi mieścić się na liście która ci dadzą. I wychodzi że te dopłaty czytaj rekompensaty już nie równoważą tego wszystkiego. Uwierz mi wielu już rolników głośno mówi zabierzcie sobie te dopłaty i pozwólcie nam pracować tak jak chcemy

  2. Nie zgadzam się na dofinansowanie rolników, dlaczego?Żyją lepiej ode mnie. Mi też jest ciężko, prowadzę mały sklepik i ledwo wiąże koniec z końcem. Pytam się kto Mi pomoże. Ja też chcę jak rolnikom dają to niech wszystkim dadzą.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.

×KZPRiRB podcasty - baner