Akademia Rzepaku Rapool – zawirowana uprawa rzepaku

Akademia rzepaku Rapool 202; Fot. Katarzyna Szulc

Ograniczenia w środkach ochrony roślin, szalejące ceny nawozów stanowią smutne tło w produkcji roślinnej. Wprawdzie warunki pogodowe sprawiają, że obecnie rzepaki prezentują się w przewadze dobrze, ale rodzi się pytanie jak dalej prowadzić plantację i jakie odmiany wybierać w kolejnym sezonie. M.in. o tym mówiono podczas jesiennej Akademii Rzepaku zorganizowanej przez firmę Rapool.

Ten sezon pełen jest zawirowań. Dotyka nas pandemia, bardzo wysokie ceny nawozów, obawa o dostępność środków ochrony roślin przy i tak już ograniczonej ochronie m.in. w rzepaku. Jednakże wysiane rośliny na polu rosną, a zatem jeśli chcemy zabrać akceptowalny dla nas plon należy o tę uprawę zadbać. W tym kontekście uwypukla się znaczenie hodowli roślin, ponieważ coraz większą rolę odgrywać będzie prawidłowy dobór odmiany do siewu.

Rapool poleca odmiany

Duke F1 to jedna z polecanych odmian rzepaku ozimego do siewu na zbliżający się sezon. Odmiana posiada odporność na wirusa żółtaczki (TuYV) i suchą zgniliznę kapustnych. Mieszaniec nadaje się na gleby średnie i bardzo dobre. Rośliny są średniej wielkości, odporne na wyleganie i łatwe w omłocie. Odmiana jest tolerancyjna na okresowe susze i pękanie łuszczyn. Zapewnia to ochronę plonu w przypadku wystąpienia niekorzystnych warunków pogodowych oraz  wydłuża okres optymalnego zbioru  nawet do 7-9 dni. Odmiana zalecana do uprawy w regionach, w których występuje duża presja ze strony mszyc (wektorów TuYV).  Wcześnie rozpoczyna kwitnienie, dojrzewa – średniowcześnie.

Prince F1 (KR 2017) – odmiana rzepaku ozimego z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV). Zalecana do uprawy na stanowiskach od średnich do bardzo dobrych. Plonuje stabilnie w różnych warunkach wegetacji. Dobry wigor początkowy umożliwia siew w  terminach opóźnionych. Bardzo wysoka tolerancja na najczęstsze choroby takie jak sucha zgnilizna czy zgnilizna twardzikowa. Rośliny średniej wysokości, odporne na wyleganie. Odmiana wcześnie kwitnąca i średniowcześnie dojrzewająca.

Temptetion F1 – odmiana rzepaku ozimego z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV). Dobry wigor początkowy umożliwia siew w  terminach opóźnionych. Rośliny odporne na wyleganie. Dodatkową cechą podnoszącą jakość technologiczną jest wysoka zawartość tłuszczu w nasionach. Odmiana kwitnie i dojrzewa średniowcześnie. Nadaje się na stanowiska od słabszych do dobrych i sprawdza się w różnych regionach Polski oraz technologiach uprawy (intensywna/ podstawowa) dając stabilny plon.

Racjonalne nawożenie

Rzepak ozimy na polach podczas lustracji w ramach Akademii Rzepaku Rapool prezentował się bardzo dobrze. Odmiany posiadające odporność na wirusa żółtaczki rzepy, a więc zdrowe lepiej zarządzają wykorzystaniem składników pokarmowych, o czym mówił dr hab. Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Wskazywał, że tak naprawdę zacząć trzeba od prawidłowego odczynu gleby. Wprawdzie na tym etapie niewiele można zrobić, ale o nawożeniu mówi się w kontekście zmianowania, a nie tylko jednej uprawy. Stąd zbyt kwaśny odczyn gleby przyczyni się do zaburzeń w dostępności azotu, m.in. większej aktywności toksycznego glinu.

Azot będzie dobrze wykorzystywany przez rośliny, gdy zostanie obudowany w inne makro- i mikroskładniki. Należy zadbać zwłaszcza o potas, fosfor i nie zapomnieć o siarce i magnezie.  Nawożenie potasem lepiej wykonać  późną jesień niż w okresie po zimie. Związane jest to z wilgocią w glebie, rozpuszczeniem nawozu, jego przemieszczeniem i pobieraniem składnika przez rośliny.

Chcąc racjonalnie nawozić rozpoznać musimy potrzeby pokarmowe rośliny. W oparciu o zasobność gleby w azot, uwzględniając dopływ składnika z resztek można ustalić wielkość dawki nawożenia azotem. Dotychczasowe, wstępne wyniki wskazują, że siejąc rzepak w terminie optymalnym nie trzeba go nawozić wysokimi dawkami azotu. Natomiast opóźniając termin siewu, należy zastosować odpowiednią (większą) pulę tego składnika już na stracie.

Racjonalna strategia nawożenia rzepaku, która jest ukierunkowana na wysoką efektywność plonotwórczą azotu nie powinna opierać się tylko na doglebowym stosowaniu nawozów. Równie ważne, jak nawożenie doglebowe jest dokarmianie dolistne. Tym sposobem już od jesieni dostarcza się mikroelementy do roślin. W przypadku upraw rzepaku w pierwszej kolejności bor, mangan i molibden, w razie potrzeby także żelazo, miedź i cynk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności