Więcej polskiego chmielu w piwach

Już w tym roku w piwach produkowanych przez Kompanię Piwowarską będzie znacznie więcej polskiego chmielu. Z tegorocznych zbiorów lider branży piwowarskiej zakupi wielokrotnie więcej zawartych w chmielu alfa-kwasów pochodzenia krajowego niż w roku ubiegłym. To dopiero początek odbudowywania więzi z polskimi plantatorami – w kolejnych latach Kompania Piwowarska będzie zwiększać zakupy chmielu pochodzącego z Polski.

Planowane już na ten rok przez Kompanię Piwowarską zwiększone zakupy polskiego chmielu to efekt kontraktów podpisanych w ubiegłym roku z dostawcami. 
Wspieranie lokalnych dostawców to jeden z najważniejszych priorytetów Grupy SABMiller, do której należy Kompania Piwowarska. Polski chmiel może być konkurencyjny pod względem jakości i cen 
w stosunku do chmielu z zagranicy. W zakresie lokalnych odmian – przy założeniu dostępności, rynkowych cen oraz najwyższej jakości – w ciągu kilku lat ponad 95% chmielu używanego przez Kompanię Piwowarską będzie pochodziło od polskich plantatorów – deklaruje Paweł Kwiatkowski, dyrektor ds. korporacyjnych Kompanii Piwowarskiej. 
Zawarte w ubiegłym roku przez lidera branży nowe, wieloletnie kontrakty na dostawę produktów chmielowych przewidują stopniowe zwiększanie zakupów surowca w Polsce, w miarę jak będą kończyć się kontrakty zawarte we wcześniejszych latach. Kompania Piwowarska czeka na krajowy surowiec. W recepturach wszystkich produkowanych przez KP marek wykorzystywany jest polski chmiel aromatyczny. Wyjątkiem są niewielkie ilości odmian chmielu sprowadzanego z zagranicy, którego stosowanie przewidują receptury specyficznych marek piwa.
Odbudować więzi
Producenci piwa zrzeszeni w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego (w tym Kompania Piwowarska) zadeklarowali w ubiegłym roku, że po zbiorach w 2013 roku udział polskiego chmielu w produkcji branży wyniesie 75% (z uwzględnieniem deklaracji browarów regionalnych). W ciągu kolejnych lat udział ten przekroczy 90% całkowitego zapotrzebowania działających w kraju browarów. Warunkiem jest utrzymanie jakości surowca na światowym poziomie, rynkowe ceny oraz honorowanie zapisów w podpisanych kontraktach. Producenci piwa chcą zwiększać udział polskiego chmielu 
w swoich wyrobach stopniowo, bo ciągle wiążą ich wieloletnie kontrakty z dostawcami z zagranicy oraz mają jeszcze zapasy surowca. 
Zużycie chmielu w ostatnich latach było niższe od spodziewanego – stąd zapasy w naszych magazynach. Plantatorzy muszą więc wykazać trochę cierpliwości – tłumaczy Jacek Piekutowski, szef zarządzania materiałami produkcyjnymi w Kompanii Piwowarskiej. 
Najwięksi producenci piwa umowy z dostawcami spoza Polski zawarli w latach 2007-2008. W tym czasie chmielu na światowym rynku brakowało, dlatego jego cena drastycznie wzrosła, a część polskich plantatorów zerwała zawarte wcześniej kontrakty z browarami i sprzedała chmiel na wolnym rynku. Browary zostały zmuszone do poszukiwania stabilnych dostawców z zagranicy. Z czasem brak kontraktów mocno odbił się na kondycji polskiego chmielarstwa. Dziś działające w Polsce browary chcą pomóc branży wyjść z kryzysu. 
Czwarty chmielnik UE
Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Polska jest czwartym pod względem wielkości – po Niemczech, Czechach i Słowenii – producentem chmielu w Unii Europejskiej. Chmielowym zagłębiem Polski jest Lubelszczyzna, plantacje występują także w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku.
Malejący popyt, a także powodzie i podtopienia w ostatnich latach sprawiły, że areał uprawy polskiego chmielu spadł w minionym roku poniżej 1500 ha; tymczasem jeszcze w 2009 roku przekraczał 2160 ha. Uprawę w ubiegłym roku prowadziło 648 rolników – o 41 mniej niż rok wcześniej i ponad 400 mniej niż w roku 2008. Na około 70% areału uprawiane są odmiany goryczkowe chmielu, resztę powierzchni upraw zajmuje chmiel aromatyczny. Wśród odmian goryczkowych – wyżej plonujących i zawierających więcej alfa-kwasów – największą powierzchnię zajmują odmiany Marynka i Magnum. Wśród odmian aromatycznych króluje odmiana Lubelski.
Lubelski to najstarsza polska odmiana chmielu, zaliczana do grupy chmieli superaromatycznych. Jest ceniona przez piwowarów za swój znakomity, niepowtarzalny aromat. Marynka to jedna z niewielu odmian, którą można dozować zarówno jako chmiel aromatyczny, jak i goryczkowy – mówi Jacek Piekutowski. 
Dla otrzymania 1 kg alfa-kwasów, związków organicznych odpowiedzialnych m.in. za charakterystyczną dla piwa goryczkę, potrzeba ok. 12-13 kg szyszek Marynki i tylko 7-8 kg szyszek odmiany Magnum. Aby uzyska
 1 kg alfa-kwasów z najpopularniejszej odmiany aromatycznej – Lubelskiego – potrzeba ok. 25-30 kg szyszek. 
Ze zbiorów z 2011 roku przetwórcy skupili niemal 2,2 tys. ton szyszek chmielowych (o 1/4 więcej niż rok wcześniej) i wyprodukowali z nich niespełna 195 ton alfa-kwasów. Według wstępnych szacunków ubiegły rok był słabszy, a wiele chmielników pozostawało w uśpieniu. Po deklaracji największych browarów dotyczącej planowanych zakupów od krajowych producentów dała się zauważyć poprawa nastrojów wśród plantatorów i przetwórców, którzy na 2013 rok zapowiedzieli większe zbiory, większy i lepiej płatny skup oraz większy przerób. 
(red)(Żródło: Kompania Piwowarska SA)

<!–
document.writeln('’);
//–>