O Agro Show 2016 słów kilka…

Agro Show 2016 już za nami. Tegoroczna edycja przez jednych oceniana jako lepsza niż wcześniejsze, innym wydawała się być mniej „oblegana”… Na pewno jednak i dla jednych i dla drugich była po raz kolejny powodem do spędzenia tych kilku wrześniowych dni na lotnisku w Bednarach. W końcu Agro Show nie można przegapić! Zapraszamy na obszerną relację!


Już od piątkowego poranka, na lotnisku w Bednarach zaczęły pojawiać się tłumy zwiedzających. W końcu wystawa Agro Show to jedyna impreza, na której można zobaczyć tak wiele maszyn rolniczych zarówno na stoiskach wystawców, jak i podczas pracy w polu.

Według mnie w tym roku jednak jest mniej ludzi i mniej wystawców. Brakuje dużych firm typu: Claas, Kubota, z naszego regionu nie ma Pronaru na przykład. Targi już od jakiegoś czasu nie są imprezą taką stricte targową, gdzie się przyjeżdża i targuje, a po powrocie sprawdzamy, ile maszyn sprzedaliśmy i czy nam się targi zwróciły. Bardziej podchodzimy do tego tak, że jest to budowanie marki, wizerunku. Chcemy zaprezentować swoją ofertę, porozmawiać z klientami, spotkać się z naszymi dilerami, zaprezentować nowości produktowe, pokazać, że się rozwijamy i jesteśmy blisko klienta… − tłumaczył Norbert Pawluczuk, kierownik działu marketingu w firmie SaMasz.

Moim zdaniem w tym roku rolnicy mają większe problemy finansowe i to tutaj widać – wyjaśniał Tomasz Osek, współwłaścicel firmy Agromax z Jastkowa (woj. lubelskie). – Pogoda dopisuje, jeśli chodzi o atmosferę to też jest w porządku. No ale zobaczymy. Piątek to taki dzień, kiedy raczej więcej przyjeżdża wycieczek, czy szkół. Myślę, że może w kolejnych dniach się jeszcze rozkręci – dodał.

I faktycznie, się rozkręciło…

Nastroje w branży nie najlepsze…
Aktualna sytuacja na rynku ciągników jest, delikatnie mówiąc, nie najlepsza. Sprzedaż w ostatnim roku znacznie się zmniejszyła, a prognozy i nastroje w branży wcale nie zapowiadają w najbliższym czasie wielkich zmian w tym zakresie. – Jeszcze gorzej sprzedaż wygląda na rynku przyczep. Nastroje nie są najlepsze – wyjaśniała podczas konferencji inaugurującej wystawę Renata Arkuszewska, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.

Jest to duży i głęboki kryzys, ale powiedzmy sobie szczerze – nie pierwszy raz mamy do czynienia z taką sytuacją. Nastroje nie są dobre, ale trzeba ciężej pracować i wykazać się kreatywnością – dodała Aleksandra Gralik, prezes zarządu PIGMiUR.

Pomimo tych negatywnych nastrojów, jak podkreślał Wiesław Kujawa, wiceprezes zarządu PIGMiUR, przysłowiowe „światełko w tunelu” jest. W tym roku nie powinniśmy spodziewać się wielkiej poprawy, jednak już w przyszłym roku sytuacja powinna się trochę poprawić. – Zostawmy te nastroje, one zawsze będą raz lepsze, raz gorsze. Zawsze coś będzie nam „dolegało”. Skupmy się w ciągu tych czterech dni na tym, co jest prezentowane tutaj, podczas wystawy Agro Show. Jest tu mnóstwo nowości, zapraszam wszystkich do odwiedzenia wystawy w Bednarach – zakończył Józef Dworakowski, wiceprezes zarządu PIGMiUR.

I faktycznie, na stoiskach firm można było przebierać wśród maszyn i nowości. W końcu to największa tego typu impreza na otwartym powietrzu w tej części Europy. Trzeba więc było „się pokazać”. I to nie tylko na stoiskach.

Na Agro Show 2016 prezentujemy w sumie dwie nowości, z których jedna jest już trochę „przechodzona”, model MVT 730, który otrzymał złoty medal na targach Polagra Premiery – mówił Wojciech Mańkiewicz, Agriculture Market Sales Manager Manitou. − Drugą też jest ładowarka kompaktowa, tyle że z homologacją do kosza – dodał.

Targi nam się bardzo podobają. Jak co roku wprowadzamy nowości, które możemy zaprezentować swoim klientom, jest dużo zwiedzających. W tym roku wśród nowości, jakie promujemy to licznik cyfrowy naszej produkcji PPC 600 – mówiła Magdalena Nadolna, specjalista ds. sprzedaży w firmie Swimer. – Z kolei na pokazach na poletku przedstawiamy nasz zbiornik na RSM, prezentując na nim tankowanie. Pokazujemy, jak się korzysta z takiego zbiornika oraz jakie są pojemności. Mamy zbiorniki na RSM zarówno jedno- jak i dwupłaszczowe, mogą one być zarówno z pompą, jak i bez pompy, także klient może sobie dowolnie wybrać wyposażenie – wyjaśniała.

…ale „show must go on” − szczególnie Agro Show
Wystawa Agro Show 2016 w Bednarach rozpoczęła się w piątek 23 września i zakończyła w poniedziałek, 26 września. Na miejscu swoją ofertę zaprezentowało 830 wystawców zarówno z Polski, jak i zagranicy. Powierzchnia całej wystawy to 150 tysięcy m². Tylko w piątek i sobotę łącznie wystawę odwiedziło ok. 79 tys. osób.

PIGMiUR, która jest co roku organizatorem Agro Show w Bednarach, w tym roku po raz kolejny zapewniła mnóstwo atrakcji. Były więc pokazy polowe maszyn, jak również prezentacja maszyn i urządzeń na pasie startowym.

Prezentowany na pasie startowym jest egzemplarz wozu asenizacyjnego, który chcemy promować na polskim rynku ze względu na to, że do tych pojemności nikt poprzednio nie zastosował tak dużych kół, które ułatwiają poruszanie się w trudnym terenie. Poza tym ma on resorowany dyszel, kompresor, który umożliwia dłuższą prace w jednym cyklu pracy – wymieniał Tadeusz Złoty, kierownik działu handlu zagranicznego Meprozet. − To jest jedna z nowości firmy, ale sprawdzona już na poligonie – śmiał się.

Jedni prezentowali nowości, inni też przy tym obchodzili jubileusze.

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej do tego roku wyprodukowaliśmy już 10 tysięcy rozrzutników. Dlatego prezentujemy tutaj model w kolorach naszych firmowych, ale też jednocześnie w barwach narodowych. Jest to nasz topowy model klasy premium – Apollo, który cieszy się największym zainteresowaniem rolników – wyjaśniał Piotr Stanek, dyrektor ds. marketingu Unia Group. – Te maszyny się świetnie wpisują w nowy PROW. Rolnicy szukają takich rozwiązań, ponieważ są one wysoko punktowane przy przyznawaniu dotacji − dodał.

Na pasie startowym prezentowany był szereg maszyn, w tym również marki Bury, która w tym roku obchodzi jubileusz swojego istnienia. − Zasadą naszej firmy jest budowa maszyn pod konkretne zamówienie. Zawsze siadamy z klientem, rozmawiamy, wypytujemy go, jakie ma potrzeby i możliwości, co by chciał… Dopiero wtedy konfigurujemy tę maszynę pod jego konkretne zamówienie. Gama dostępnych podzespołów jest duża − podkreślał Wojciech Bury, właściciel firmy Bury.

Dla chłonnych wiedzy zorganizowano debaty i seminaria merytoryczne, tym razem przede wszystkim poświęcone najnowszemu Programowi Rozwoju Obszarów Wiejskich. Na miejscu odbyły się również finały konkursów „Młody Mechanik na Medal”, „Mechanik na Medal” oraz „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”. W grze terenowej w tym roku wzięło udział 120 drużyn, a Strefa Juniora była cały czas oblegana przez tłum najmłodszych zwiedzających. A do tego (chociaż to już raczej nie zasługa organizatorów), pogoda zdecydowanie dopisała.

Podsumowując, zakończoną właśnie wystawę Agro Show można zaliczyć do udanych. Na pewno dopisała pogoda, zwiedzających również było sporo, no i wśród wystawców zabrakło tylko nielicznych największych producentów. I nawet, jeśli faktycznie tego typu imprezy nie zawsze dla producentów przekładają się wymiernie na liczbę sprzedanych maszyn, to na pewno pozwalają rolnikom porównać oferty wielu firm, a do tego spędzić miło czas…

Targi jak co roku są bardzo fajne, jest co zwiedzać. A do tego mnóstwo nowości można zobaczyć – podsumował odwiedzający imprezę Adrian Twarogal z Choszczna (woj. zachodniopomorskie).