Zadbaj o złoto Ameryki

Kukurydza jest nazywana „złotem Ameryki” i nie ma się co dziwić – jest to surowiec bardzo wszechstronny i opłacalny. Aby jednak roślina była złotodajna, trzeba jej zapewnić odpowiednie warunki. Już na starcie.

Kukurydza od kilku lat nie traci na popularności, a jej areał w Polsce ustabilizował się na poziomie około miliona hektarów i nawet niestabilne ceny ziarna nie skłaniają rolników do zastąpienia jej innymi roślinami uprawnymi. Poza tym, trzeba pamiętać, że około połowa tej uprawy jest zasiewana z przeznaczeniem na kiszonkę niezbędną w żywieniu bydła mlecznego i opasów.

W przypadku, gdy gospodarstwo prowadzi hodowlę bydła, konieczne jest zapewnienie bazy pasz objętościowych dla zwierząt hodowlanych. Niewiele jest innych roślin mogących dać w naszych warunkach klimatycznych plon wysokoenergetycznej zielonki na poziomie 50-60 ton/ha.

Kukurydzę z przeznaczeniem na ziarno uprawia wiele gospodarstw towarowych, specjalizujących się w produkcji roślinnej. Jej wysoka tolerancja na uprawę w monokulturze, słabsze wymagania glebowe oraz dobra wartość nawozowa resztek pożniwnych sprawiają, że stała się interesującą pozycją, szczególnie w płodozmianie gospodarstw wielkoobszarowych. Nowością jest jednak coraz większy udział gospodarstw z produkcją zwierzęcą, które interesują się uprawą kukurydzy na ziarno, np. do zakiszenia, celem jak najtańszego sposobu uzupełnienia bazy paszowej w gospodarstwie.

Wszystkie te przesłanki sprowadzają się do tego, aby we własnym gospodarstwie wyprodukować jak najwięcej własnej paszy dobrej jakości, a wysoko plonująca kukurydza z przeznaczeniem na kiszonkę lub na ziarno idealnie się do tego celu nadaje. Niestety, nie jest to jednak takie proste, jak by mogło się wydawać.

Kukurydza jest rośliną wybitnie ciepłolubną, pochodzącą z Meksyku. Jak większość roślin tropikalnych, może ona w pewnych warunkach podwoić wydajność fotosyntezy, wchodząc w tzw. szlak fotosyntezy C4, co skutkuje również wyższą produkcją biomasy – ma to kluczowe znaczenie dla uzyskania wysokich plonów kukurydzy. Jednak postęp hodowlany umożliwił uprawę tej rośliny (nawet na ziarno) praktycznie w całym kraju, poza terenami wysokogórskimi. Nie oznacza to jednak, że kukurydza przestała być rośliną o wysokich wymaganiach cieplnych.

Co prawda, najnowsze odmiany potrafią skiełkować już w temperaturze 6oC, ale duże wahania temperatury oraz wiosenne przymrozki są bardzo dużym problemem. Za absolutnie minimalną temperaturę gleby podczas siewu kukurydzy należy przyjąć 6-8oC, pamiętając jednak o tym, że minimalna temperatura dla wschodów i wykształcania organów wegetatywnych wiosną to 10-12oC,  a optymalna to aż 15-20oC. Wiadomo jednak, że w polskich warunkach nie mamy żadnej gwarancji, a wręcz jest niewielkie prawdopodobieństwo tak ciepłej wiosny. Jak więc można zminimalizować negatywny wpływ ww. czynników na początkowy rozwój kukurydzy?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Czynników wpływających na start i rozwój początkowy jest wiele: od dostępności wody związanej bezpośrednio z terminem siewu, rodzajem gleby i stanowiskiem, przez właściwą agrotechnikę, głębokość uprawy przedsiewnej i jakość siewu, po sprawy związane z doborem odpowiedniej odmiany oraz, przede wszystkim, nawożeniem – przedsiewnym oraz ewentualnie pogłównym oraz dolistnym. Mogłoby się wydawać, że nawożenie przedsiewne ma niewielki wpływ na początkowy rozwój tej rośliny, która ilościowo najwięcej składników pokarmowych pobiera dopiero w fazie zakrywania rzędów. Jest jednak inaczej.

To właśnie nawożenie startowe w dużym stopniu warunkuje właściwy rozwój początkowy kukurydzy, jej odporność na stresy oraz właściwe pobieranie składników pokarmowych i wody. Kukurydza na wyprodukowanie 1 t ziarna wraz z plonem zielonej masy  pobiera ok. 20 kg N, 10 kg P2O5, 25 kg K2O, 3 kg S, 7 kg MgO, 20 g B i 40 g Zn. Jednak to nie ilość składników, ale ich właściwa forma i stała dostępność już od początku wegetacji determinuje rozwój kukurydzy.

Krytycznym momentem jest okres po wschodach, kiedy kukurydza przestawia się z odżywiania z  bielma ziarniaka na system korzeniowy. Bardzo często można zaobserwować wówczas, szczególnie w fazie  4-6  liścia, problemy z pobieraniem m.in. fosforu, objawiające się sinofioletowymi przebarwieniami postępującymi od brzegów liści. Najczęściej dzieje się tak na polach o nieuregulowanym pH i przy chłodnej pogodzie, znacznie utrudniając pobieranie fosforu. Problemy z dostępnością dla roślin tego składnika już na początku wegetacji mogą spowodować znaczny spadek potencjału plonowania tej rośliny, który jest budowany już w fazie 6 liścia.

Tymczasem fosfor jest pierwiastkiem absolutnie niezbędnym w rozwoju nie tylko kukurydzy, ale i każdej innej rośliny uprawnej. Szczególnie ważna jest jego rola w początkowym okresie rozwoju roślin. To głównie fosfor w połączeniu z wapniem i cynkiem odpowiada m.in. za szybki rozwój systemu korzeniowego kukurydzy. Problemy z dostępnością tego składnika na glebach kwaśnych mogą stanowić poważne zagrożenie dla  wzrostu i rozwoju tej rośliny.

Drugim problemem, związanym z tym pierwiastkiem, jest szybko spadająca w czasie dostępność tego składnika w glebie po jego zastosowaniu. Rola fosforu nie kończy się bowiem na fazie początkowego wzrostu roślin. Jest to również pierwiastek absolutnie niezbędny w tworzeniu organów generatywnych, czyli tych, które dają nam plon ziarna. Rośliny potrzebują więc fosforu, który po pierwsze będzie maksymalnie dostępny, niezależnie od pH gleby, a po drugie takiego, którego dostępność będzie zapewniona podczas całego okresu wegetacji.

Dlatego w kukurydzy tak powszechne stało się stosowanie aplikatorów do wysiewu nawozów granulowanych, które umożliwiają precyzyjne, zlokalizowane umieszczenie granul nawozu w odległości kilku centymetrów od wysiewanych nasion kukurydzy. Ważne jest jednak to, aby były to nawozy dopasowane składem do potrzeb pokarmowych kukurydzy, tzn. zawierające startową dawkę azotu, szybko i długo dostępny fosfor, najlepiej uzupełniony łatwo dostępnym wapniem, oraz zawierające najważniejszy dla niej mikroelement jakim jest cynk.

Współdziałanie chronionego przed uwstecznianiem fosforu, wapnia i wysokiej dawki cynku w początkowym okresie rozwoju kukurydzy jest nie do przecenienia. Najmocniejszy efekt działania tych składników widać pod ziemią, w postaci szybko i mocno rozwiniętego systemu korzeniowego. A to właśnie system korzeniowy, który powinien jak najmocniej wykształcić się w początkowym okresie rozwoju, będzie odpowiedzialny za zaopatrzenie szybko rosnącej rośliny w wodę i składniki mineralne. Szczególnie istotne jest to w warunkach klimatycznych Polski, gdzie nierzadko mamy do czynienia z okresową suszą przypadającą najczęściej w okolicach lipca.

Tutaj dochodzimy do potasu, który zastosowany przedsiewnie w formie nawozów potasowych lub naturalnych powinien być dostępny przez cały okres wegetacji, ponieważ pomaga on regulować gospodarkę wodną roślin. Problemy z zaopatrzeniem w wodę, a co za tym idzie z gospodarką wodną roślin w tym okresie, mogą doprowadzić do drastycznego spadku plonu, zarówno ziarna jak i zielonki.

Dalszym udoskonaleniem rzędowego wysiewu nawozów staje się  nawożenie ultrazlokalizowane: coraz popularniejsze w ostatnich latach rozwiązanie, polegające na aplikacji nawozu bezpośrednio z nasionami. Mowa tu o innowacyjnej metodzie odżywiania kukurydzy już od pierwszych dni po wytworzeniu systemu korzeniowego. Osiąga się to stosując nawóz w postaci mikrogranulatu, stosowanego ze specjalnego aplikatora bezpośrednio do redlicy nasiennej. Dzięki temu, składniki pokarmowe trafiają w bezpośrednie sąsiedztwo nasion, i mogą być dostępne już od początku wegetacji roślin.

Mówiąc o innowacyjnych sposobach nawożenia, czy raczej odżywiania kukurydzy, nie sposób zauważyć, jak zmieniają się dawki nawozów/ha. W technologii tradycyjnej przy siewie rzutowym w zależności od składu nawozu są to ilości ok 400kg/ha. Przy siewie zlokalizowanym, przy pomocy podsiewacza do nawozów granulowanych są to ilości ok 150-250 kg/ha, a więc o połowę mniejsze. Nawożenie ultrazlokalizowane, czyli aplikacja mikrogranulatu polega na wysiewie już tylko 20-25 kg nawozu/ha. Wbrew pozorom, już tak mała dawka może mieć kapitalne znaczenie dla wiosennego rozwoju kukurydzy, szczególnie w trudnych, polskich warunkach klimatyczno-glebowych.

Nawożenie jest mocno kosztochłonną częścią uprawy kukurydzy, jednak jeśli nie będziemy stosować skutecznych, specjalistycznych rozwiązań „skrojonych na miarę” dla każdej rośliny, nie uda się nam osiągać najwyższych plonów, a co za tym idzie, satysfakcji finansowej. Nowoczesne odmiany kukurydzy, innowacyjne nawożenie, połączone z właściwą agrotechniką i ochroną powinny stanowić klucz do sukcesu w uprawie tej rośliny w każdym gospodarstwie.

Wojciech Prokop