Wspólna sprawa

0
1221

W dniu 30 kwietnia bieżącego roku delegacja Wielkopolskiej Izby Rolniczej, na zaproszenie Izby Rolniczej Dolnej Saksoni odwiedziła siedzibę Dolnosaksońskiej Izby Rolniczej w Oldenburgu. N

W wyjeździe uczestniczyli, Wiceprezes WIR M. Wróblewski, który przewodniczył delegacji, oraz Członek Zarządu Zbigniew Gąsior i Dyrektor Biura Ireneusz Kozecki. W ramach współpracy pomiędzy samorządem rolniczym jakim jest Wielkopolska Izba Rolnicza a Samorządem Województwa Wielkopolskiego w wyjeździe uczestniczył również przedstawiciel Marszałka Województwa Wielkopolskiego, w osobie Andrzeja Bobrowskiego, Dyrektora Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Dolnosaksońska Izba Rolnicza, jak mówi jej Prezes pan Arendt Meyer zu Wehel chciała nawiązać bardziej wymierną współpracę zapoczątkowaną podpisaniem porozumienia między Województwem Wielkopolskim a Krajem Dolnej Saksonii Republiki Federalnej Niemiec w sierpniu 2000 roku.
– “Zważywszy na rolnicze podobieństwa między regionami Wielkopolski i Dolnej Saksonii zauważamy wiele wspólnych cech. Zarówno Dolna Saksonia jak i Wielkopolska są strategicznymi, w swoich krajach, regionami produkującymi żywność i najbardziej rozwiniętymi rolniczo rejonami. W obu regionach jest największa intensyfikacja produkcji trzody, drobiu czy zbóż” – dodaje prezes A. Meyer zu Wehel.

Są i różnice. Dolnosaksońska Izba Rolnicza ma znacznie większy, i co bardzo ważne, wiążący wpływ na kształtowanie się polityki rolniczej Dolnej Saksonii. Tak np. Dolnosaksońska Izba Rolnicza przejęła doradztwo rolnicze i z powodzeniem je prowadzi od kilku lat. Wykonuje również szereg zadań zleconych. Natomiast Wielkopolska Izba Rolnicza ma tylko znaczenie opiniodawcze. Owszem WIR uczestniczy z powodzeniem w projektach, które prowadzi sama, jak i również w konsorcjach z WODR czy CDR.

Prezes Arendt Meyer zu Wehel chciałby nawiązać współpracę właśnie w tej mierze. Aby Wielkopolska Izba Rolnicza miała bardziej znaczący wpływ na kształtowanie polityki rolnej Wielkopolski. Strona niemiecka zaproponowała wymianę doświadczeń i fachowców co mogłoby znacznie zacieśnić kontakty. Należy tutaj wspomnieć, iż Wielkopolska Izba Rolnicza, dzięki uprzejmości Dolnosaksońskiej Izby Rolniczej, skorzystała z doświadczeń w sferze umów podpisywanych przez rolników na budowę farm wiatrowych. Można powiedzieć, że dobro rolników zarówno wielkopolskich jak i dolnosaksońskich stało się zaczątkiem do nawiązania ściślejszej współpracy między Izbami. Dalsza część rozmów dotyczyła ewentualnych płaszczyzn, na których obie izby i regiony mogłyby współpracować. Przede wszystkim w tematach: bioenergii w tym biogazowi itp., wymiany młodzieży, wymiany specjalistów z danych dziedzin, współpracy stowarzyszeń kobiet wiejskich, pisania i realizowania wspólnych projektów.

Obie strony zgodnie uznały, że oba regiony mogą z powodzeniem współpracować, zwłaszcza w obronie wspólnych rolniczych interesów. Jak pokreślił M. Wróblewski jesteśmy obywatelami tej samej Europy. Funkcjonujemy w tym samym rolniczym środowisku, dzieli nas tylko odległość a problemy są podobne. Chociażby kryzys w branży mleczarskiej, niskie ceny mleka, problemy ze sprzedażą. Jak usłyszałem Niemcy również przeżywają załamanie sektora mleczarskiego, producenci mleka protestują. Jest to wynik wzrostu produkcji mleka w krajach pozaeuropejskich, gdzie nie jest ona kwotowana. Dlatego też europejscy rolnicy powinni się jednoczyć w walce o wspólne sprawy na różnych płaszczyznach, a nie konkurować, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.Obie strony po wymianie zdań i dyskusji zgodnie zadeklarowały chęć współpracy podpisały deklarację. Jak mówią obaj Prezesi na szczegóły przyjdzie czas.

Marta Ceglarek/WIR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności