Samuraj w polskim gospodarstwie

Kubota M9960 to ciągnik, który sprawdzi się w każdym polskim gospodarstwie. – W moim gospodarstwie doskonale sprawdza się jako główna maszyna. Zastanawiam się nad zakupem kolejnego produktu tej marki – uważa Marek Czerwień, rolnik z Wielkopolski.

Marek Czerwień prowadzi 40-hektarowe gospodarstwo w miejscowości Mirowo (powiat Chodzież). Około 10 ha. areału zajmują łąki, a reszta to grunty orne, obsiane pszenicą, owsem, pszenżytem i kukurydzą. Właściciel gospodarstwa na zakup Kuboty M9960 zdecydował się trzy lata temu.
– Mieliśmy starsze cięgniki i uznaliśmy, że potrzebujemy nowej maszyny. Zrobiliśmy dobre rozeznanie, rozmawialiśmy z okolicznymi rolnikami. Kubota, którą posiadał znajomy gospodarz wydawała się najbardziej odpowiednia dla naszego gospodarstwa. Kupiliśmy ten ciągnik również dlatego, że w całości produkowany jest w Japonii. Mam doskonałe zdanie o samochodach z „kraju kwitnącej wiśni” i uważam, że ta słynna jakość przełoży się również na maszyny rolnicze – mówi M. Czerwień.

Kubota, którą posiada M. Czerwień przepracowała ponad 400 motogodzin. Nie jest to, więc przebieg wielki, ale na jego podstawie można już wypracować sobie zdanie na temat ciągnika. Według pana Marka Czerwienia najsilniejszym punktem maszyny jest jej serce, czyli silnik.
Maszyna jest bardzo wszechstronna. Doskonale sprawdza się w pracy ze sprzętem różnego rodzaju. Posiada również dużą moc, jak na ciągnik 106 konny. Na pierwszy rzut oka jest niewielka, zgrabna, co daje jej dobrą zwrotność i lekkość, ale siłą również potrafi zaskoczyć bardzo pozytywnie. Na pewno nie posiada słabego silnika. Dużym plusem jest również cena wymiany oleju i filtrów, niższa nawet o połowę od konkurencyjnych marek – uważa M. Czerwień.    

Jednostka napędowa Kuboty M9960 to silnik 4-cylindrowowy o pojemności 3,8 litra i mocy 105,94 KM, z turbosprężarką oraz układem wtrysku bezpośredniego common rail. Silnik spełnia normę emisji spalin EURO IIIB dzięki zastosowaniu tłumika z katalizatorem oraz filtra cząstek stałych DPF.
– Ciągnik dobrze współpracuje ze sprzętem, który posiadamy w gospodarstwie. W pracy z agregatem ścierniskowym Amazone spalenie wynosi 6 l/ha. Podobne normy ciągnik osiąga w pracy z kosiarką dyskową Krone. Jeśli chodzi o siew kukurydzy to spalanie wynosi poniżej 5 l/ha. Ciągnik, co mocno mnie zaskoczyło, doskonale spisuje się w pracy z czteroskibowym pługiem Muli Master. To główna maszyna w naszym gospodarstwie i jesteśmy zadowoleni z każdego rodzaju wykonywanych przez nią prac – mówi właściciel gospodarstwa z Mirowa.

Pan Marek bardzo docenia również mały promień zawracania ciągnika, który wynosi 3,8 m. bez hamulców. Taki efekt zapewnia przeniesienie napędu na przednie koła odbywa się za pomocą przekładni stożkowych zatopionych w kąpieli olejowej i zamkniętych w szczelnej obudowie. Gdy jedno z kół utraci przyczepność, moment obrotowy automatycznie przenoszony jest na drugie koło, w ten sposób zachowując trakcję ciągnika.
– Jeśli chodzi o biegi to wchodzą precyzyjnie i lekko. Kubota nie jest ciągnikiem naszpikowanym automatyką i elektroniką, co akurat bardzo chwalę. Uważam, że proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej – chwali pan Marek. Jego ciągnik posiada w pełni zsynchronizowaną skrzynię biegów z jednostopniowym wzmacniaczem momentu obrotowego. Ma ona sześć przełożeń głównych oraz 3 zakresy reduktora (biegi szosowe, polowe i pełzające). W modelu tym producent zastosował nadbieg, który pozwala uzyskać maksymalną prędkość ciągnika (39,9 km/h) już przy 2100 obr/min. Biorąc pod uwagę półbiegi, ciągnik posiada 36 prędkości do przodu i 36 do tyłu.
Ciągnik M9960 oferuje WOM o dwóch prędkościach obrotowych – 540 i 540E. Prędkość ekonomiczna 540E jest wskazana przy pracy z urządzeniami, które potrzebują mniejszą moc. W tym trybie prędkość 540 obrotów na minutę uzyskuje się przy niższych obrotach silnika, co gwarantuje jeszcze bardziej ekonomiczną pracę. Przełączanie prędkości obrotów odbywa się za pomocą przełączenia dźwignią.

Maszyna, jak większość nowoczesnych ciągników posiada także rewers hydrauliczny, dzięki któremu zmiana kierunku jazdy nie wymaga użycia sprzęgła. Tylny TUZ kategorii II oferuje udźwig 4100 kg i jest sterowany mechanicznie. – Trudno uwierzyć, że ten podnośnik świetnie radzi sobie z udźwigiem 4 t. Jakość jego wykonania może naprawdę zadziwić – uważa pan Marek. Warto również zaznaczyć, że łatwość prowadzenia ciągnika zapewnia wspomaganie kierownicy oraz system Work Cruise, który – po włączeniu – automatycznie reguluje obroty silnika w zależności od obciążenia traktora. –  Funkcja pozwala na dokładne wykonanie prac z opryskiwaczem i równomierny oprysk. Kabina nie jest duża, ale wyposażona w klimatyzację zapewnia odpowiedni komfort i widoczność. Myślimy o rozwoju naszego gospodarstwa i już dziś chcielibyśmy kupić ciągnik o mocy 130 koni. Na pewno będzie to Kubota – zdradza Marek Czerwień.

Marcin Nieradka
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności