Rolnicy wybierają używane ciągniki?

A jeśli nowe, to jakie..? W styczniu b.r. sprzedano o połowę mniej nowych ciągników, niż przed rokiem. Na rynku nowych przyczep rolniczych nie było tak źle, ale… w obydwu przypadkach widoczna jest pewna tendencja: coraz więcej używanych maszyn trafia do rolników. Czyżby nie było nas stać na nowe maszyny?

Ciągniki

Rok 2015 nie zaczął się zbyt dobrze dla producentów ciągników. W styczniu br. zarejestrowano prawie o połowę mniej tych maszyn, niż w grudniu i 16% mniej, niż w analogicznym okresie ub.r. Według Martin&Jacob, agencji monitorującej rynek rolniczy, tak słabego stycznia nie było już od dawna. A dokładniej, od 9 lat – w 2006 roku odnotowano podobny wynik. Wtedy sprzedano 632 traktory, teraz – 640. Tendencja odwrotna zauważalna jest na rynku traktorów używanych – tutaj na drogi wyjeżdża coraz więcej maszyn, w tym importowanych 15-25-latków.

Powodu takiej sytuacji, analitycy doszukują się w oczekiwaniu rolników na zaległe wypłaty w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jednak coraz większe zainteresowanie używanymi maszynami z importu nie wróży dobrze producentom – oznacza to, ze rolnicy szukają coraz tańszych rozwiązań. – Rynek na ciągniki importowane był dwukrotnie większy od rynku nowych ciągników – tłumaczy Mariusz Chrobot z firmy Martin & Jacob.

W styczniowym zestawieniu króluje czeski Zetor. I to kolejny miesiąc z rzędu, z wynikiem podobnym, jak w analogicznym okresie ub.r. – 127 zarejestrowanych ciągników. Drugie miejsce z wynikiem o 8% gorszym niż przed rokiem i liczbą 99 traktorów był New Holland.
Podium zamyka John Deere, który w styczniu wypuścił na rynek 86 sztuk, czyli o blisko 12% więcej niż przed rokiem. Zaraz za nim w zestawieniu są kolejno: Deutz-Fahr, Kubota, Case IH, Valtra, Farmtrac, Ursus i Steyr.

Jakie modele ciągników cieszą się największym zainteresowaniem wśród nabywców? Prym wiedzie Zetor Major 80, nieco gorzej sprzedawał się New Holland TD 5.105, a na trzecim miejscu uplasował się styczniowy dorobek innego z modeli Zetora – 90 PROXIMA. Warto zaznaczyć, że najwięcej traktorów sprzedawanych i rejestrowanych jest na Mazowszu

Przyczepy rolnicze

Na rynku przyczep rolniczych w styczniu sytuacja nie wyglądała tak dramatycznie, jak w przypadku ciągników. Tutaj wynik sprzedanych maszyn był porównywalny do zeszłorocznego – w styczniu 2015 r. zarejestrowano 283 nowe przyczepy rolnicze, w styczniu 2014 r… 284. Jednak i tutaj znacznie wzrósł rynek przyczep używanych. I to aż o 43% w porównaniu do analogicznego okresu ub.r.
    
I, pomimo, że sprzedaż w porównaniu do poprzedniego roku się nie zmieniła, to jednak eksperci przestrzegają, że na rynku powoli zaczynają się zmieniać proporcje rejestrowanych maszyn nowych i używanych. Tych drugich przybywa coraz więcej i wzrost ten jest znacznie bardziej dynamiczny niż w przypadku ciągników – klienci poszukują tańszych rozwiązań. W porównaniu ze styczniem 2014 roku zarejestrowano o 93 używane przyczepy więcej niż obecnie. – Te dane pokazują, że programy zewnętrznego finansowania nie nadążają za zapotrzebowaniem odbiorców – podsumowuje Mariusz Chrobot.

Styczeń to powód do dumy dla Pronaru – lider rynku przyczep sprzedał 110 sztuk przyczep rolniczych (+6% w stosunku do stycznia ub.r.). W ten sposób zdobył on blisko 39% rynku i pozostawił daleko w tyle konkurentów. Drugi na podium, Metal-Fach wypuścił na rynek tylko 39 nowych przyczep (o ¼ mnij niż przed rokiem). Trzecie miejsce i 30 rejestracji na koncie to styczniowy wynik Wiletonu (+7%). Na kolejnych miejscach są: Metaltech, Zasław, Mar-Pol, Meprozet, Pomot, Sipma i Agromet Pilmet.

Jeśli chodzi o modele, to niewiele się tu zmieniło – wciąż największym zainteresowaniem cieszą się przyczepy o ładowności 10000-12999 kg, zwiększył się także popyt na przyczepy o tonażu 8-9 T. Najmniej w tej kategorii sprzedało się przyczep o ładowności 6000-6999 kg.

W kupnie nowych przyczep rolniczych przoduje Wielkopolska. Zarejestrowano ich tutaj 62, czyli niemal dwa razy tyle, co przed rokiem.

Renata Struzik, źródło: Martin&Jacob