Prezes DIR w areszcie

0
474

Leszek G., prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej (DIR) został aresztowany na dwa miesiące, bez możliwości wyjścia za kaucją – poinformowała redakcję Wrp.pl Małgorzata Klaus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Mężczyzna usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień w celu uzyskania korzyści majątkowych. O to samo prokuratura oskarżyła również Bożenę R., dyrektora wrocławskiego oddziału ARiMR i byłą pracowniczkę DIR.

Wnosiliśmy o areszt na czas trzech miesięcy. Sąd zdecydował, że będą dwa. W przypadku Leszka G., zachodziła obawa matactwa i sąd nie wyznaczył kaucji” – powiedziała portalowi Wrp.pl M. Klaus z wrocławskiej prokuratury.

Te same zarzuty usłyszała wcześniej Bożena R., była już dyrektor regionalnego oddziału ARiMR oraz pracowniczka DIR. Po przesłuchaniu została jednak wypuszczona do domu za poręczeniem majątkowym w wysokości 50 tys. zł. Kobieta ma również zakaz pracownia przy działaniach związanych z pozyskiwaniem funduszy unijnych. Wcześniej prokuratura zatrzymała również 48-letniego mężczyznę, Jerzego G., który był koordynatorem projektu. Złapano go, gdy przyjmował 4,5 tys. zł łapówki. Łącznie więc, prokuratura postawiła już zarzuty trzem osobom. Wszystkim grozi kara więzienia od 1 do nawet 10 lat.

Sprawa dotyczy jednego z programów unijnych, pomagających w rozpoczęciu działalności gospodarczej, którym administrowały m.in. DIR i ARiMR. Zdaniem prokuratury, w trakcie przyznawania dotacji dochodziło do nieprawidłowości. W sprawę może być zamieszane kilkadziesiąt osób. Prokuratura nie zaprzecza, że może dojść do kolejnych przesłuchań i zatrzymań. “Śledztwo jest w toku. Prokuratura bada i wyjaśnia wszystkie okoliczności. Nie można więc, wykluczyć kolejnych działań” – dodaje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Czy w związku z zarzutami Leszek G. straci pracę? Z wypowiedzi wiceprezesa DIR, Marka Tarnackiego, wynika, że takie kroki nie są na razie rozważane. “Nikt na tym etapie sprawy nie może być przekonany o winie, dopóki nie rozstrzygnie tego sąd. Izba nie podjęła jeszcze w tej sprawie żadnej decyzji. Może to zrobić tylko odpowiedni organ, którym jest walne zgromadzenie. Na razie jest nam potrzebny spokój, aby móc dobrze wykonywać pracę na rzecz rolnictwa. Na tym chcemy się skupić. Nasze działania oceniają finalnie rolnicy. To na ich opinii najbardziej nam zależy” – komentuje sprawę zastępca przebywającego w areszcie prezesa Izby.

Leszek G. już od kilku lat jest czołowym działaczem w rolniczym samorządzie. Z DIR jest związany od połowy lat 90. Od dwóch kadencji jest jej prezesem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności