fbpx
Strona głównaCenyNawozy z Krajowej Grupy Spożywczej: miało być taniej, a wyszło jak zwykle?

Nawozy z Krajowej Grupy Spożywczej: miało być taniej, a wyszło jak zwykle?

W połowie listopada ogłoszono informację, że KGS będzie dystrybutorem nawozów Grupy Azoty i pojawiła się wówczas iskierka nadziei na tańsze nawozy. Niestety z informacji, które do nas docierają okazuje się, że nie jest tak kolorowo.

Krajową Grupę Spożywczą włączono w system dystrybucji nawozów Grupy Azoty, aby, jak informował minister rolnictwa, ustabilizować rynek oraz zapewnić nieco niższe ceny nawozów oraz ich bezproblemową dostępność dla rolników.

Okazuje się jednak, że o ile obecnie dostępność nawozów nie jest problemem, to już ceny nie są niższe, a często nawet nieco wyższe niż u innych dużych, prywatnych dystrybutorów, o czym miał okazję przekonać się pan Adam, który zadzwonił do naszej redakcji.

– W połowie grudnia zdecydowałem, że zakupię część nawozów pod wiosenne zasiewy, a z racji, że jestem plantatorem buraka i najbliżej mam do punktu KGS w Dobrzelinie, to również tam postanowiłem sprawdzić ceny i dostępność nawozów – mówi pan Adam.

O ile z dostępnością nawozów nie ma żadnego problemu, ponieważ plac jest pełen nawozów, to już ceny rozczarowują. Jak mówi rolnik, w przypadku Polifoski 6 i Saletrzaku, którymi był zainteresowany, okazały się one wyższe niż u lokalnego, dużego dystrybutora u którego się zwykle zaopatruje, co potwierdziło się po sprawdzeniu cenników obydwu sprzedawców.

– Pomijając już wyższą cenę okazało się, że w cenie nie ma transportu, co dodatkowo podniosłoby koszty i z tego powodu zdecydowałem się na zakup u mojego wieloletniego dostawcy – podsumowuje pan Adam.

Jak więc widać, zapewnienia o niższych cenach niekoniecznie pokrywają się z rzeczywistością i jedynym plusem może być tylko to, że nawozów nie powinno zabraknąć, bo jak stwierdził nasz rozmówca plac, przynajmniej w punkcie w Dobrzelinie, jest wypełniony po brzegi.

To dopiero początki dystrybuowania nawozów przez KGS i, jak zapewnił chociażby wczoraj podczas konferencji podsumowującej 2022 rok minister Henryk Kowalczyk, sieć dystrybucji będzie się rozwijać. Mamy więc nadzieję, że wraz z coraz bardziej zagęszczoną mapą punktów sprzedaży nawozów spadną także ich ceny.

12 KOMENTARZE

  1. Ale tan Kowalczyk dyma rolników , a oni na to pozwalają , zboże kazał im trzymać bo będzie lepsza cena(CZY TO PAZERNOŚĆ ROLNIKÓW O KTÓREJ MÓWIŁ ICH BOŻYSZCZE KACZYŃSKI) , jak by sprzedali w lipcu to dziś było by ich stać na nawozy , dalej głosujecie na PIS

  2. Same sukcesy , nigdy tak dobrze jeszcze nie było jak za PIS , 3600 tona nawozu 1250 tona pszenicy , oby czasy Tuska nigdy nie wróciły jak tona RSM KOSZTOWAŁA 800 ZŁ a tona pszenicy 1000 . PIS na trzecią kadencię .brawo rolnicy ze w to wierzycie

  3. Kolejny rok ograniczenia stosowania nawozów, spadek plonów murowany, ale nie ma co ryzykować przy takich chorych cenach nawozów, bo wpadnie susza i leżymy. Gaz tani = produkcja tania=złodzieje!!! Wybory= będziemy pamiętać!!!

  4. Od prawie roku wszystkim tłumacze że ta pseudo pomóc Ukrainie pomaga zachodowi, to nikt nie bo wierzył. A co się okazuje…………..?

  5. A czego można się było spodziewać. Teraz cena będzie wysoka żeby rząd mógł dopłacać swoim. Ani producenci ani dystrybutorzy nie mają interesu w obniżaniu cen. Brawo władza .

  6. Na przełomie sierpnia i września minister rolnictwa powiedział że przy obecnych cenach gazu 350 euro za MGW godzinę nawóz powinien kosztować 7, 8 tysięcy złotych. Dzisiaj cena gazu to 83 euro czyli ponad 4 razy mniej a ceny nawozów nadal kosmiczne a powinny być około 2000 zł idąc tokiem rozumowania ministra. A i jeszcze jedno jaka być powinna cena pszenicy, rzepaku itp. przy obecnych cenach nawozów, paliwa o tym pan minister nie wspomniał.

  7. Q..wa Elewar też miał stabilizować ceny i chronić dochody rolników, a cena kukurydzy mokrej spadła z 950 zł/t do 560 zł/t suchej z 1500 zł /t do 900 zł/t przy ciągle rosnących kosztach, teraz Krajowa Grupa Spożywcza też tak mówi. Rolnicy wbijcie sobie do głowy raz na zawsze że tam gdzie pojawia się Sasin i spółki państwowe to tylko jest łupienie. Sytuacje możemy trochę poprawić przy urnach wyborczych, bo nas wyrąbią bez mydła.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.