fbpx

Nabijanie rolników w butelkę przez mleczarnię czy zwykłe niedbalstwo?

Konsekwencją wykrycia antybiotyków w mleku jest wstrzymanie dostaw i wymierne straty dla hodowcy, ze względu chociażby na utylizację całych partii surowca. W związku z taką sytuacją zadzwonił do nas jeden z hodowców, którego ta sytuacja dotknęła. Nie była ona jednak wcale taka oczywista i ten artykuł piszemy ku przestrodze.

Kilkanaście dni temu odezwał się do naszej redakcji jeden z hodowców dostarczający mleko do jednej z większych mleczarni w Polsce, który zastrzegł sobie anonimowość, ale chciał się z nami podzielić sytuacją, jaka go dotknęła.

Samasz loteria - baner

– Krótko po odbiorze mleka z mojego gospodarstwa zadzwoniono do mnie z mleczarni, że w próbce mleka zabranego ode mnie znajdują się pozostałości antybiotyków. Od razu poinformowano mnie, że będę musiał pokryć koszty utylizacji całego transportu, czyli około 14 tys. litrów, co wiązałoby się ze stratą blisko 30 tys. zł – mówi hodowca.

Sytuacja ta była o tyle dziwna, że nasz czytelnik prowadzi gospodarstwo wspólne z rodzicami i część stada należy do niego, a część do rodziców, a mleko z całego stada zlewane jest do jednego zbiornika. Najważniejsze jest w tym wszystkim właśnie to, że w części mleka, które jest zapisywane na konto rodziców hodowcy, nie wykryto żadnych pozostałości antybiotyków, a próbka z jego części, która była pobierane z tego samego zbiornika, takie pozostałości już zawierała.

Jak informował nas hodowca, na jego korzyść zadziałało właśnie to, że mleko z jego stada, jak i stada rodziców jest zlewane do jednego zbiornika. Kiedy zaś próbował się dowiedzieć czegoś więcej o tej sytuacji w swojej mleczarni, usłyszał wówczas, że prawdopodobnie musiało dojść do podmiany próbek, ale dzięki wspomnianej wyżej sytuacji w gospodarstwie hodowcy, udało mu się uniknąć dużych kosztów, jakie musiałby ponieść za utylizację całej cysterny mleka, gdyż to mleczarnia wobec niemożliwości wykrycia momentu zamiany próbek musiała takowe koszty ponieść.

Niemniej jednak rodzi się w tym momencie pytanie ile takich sytuacji w skali kraju ma miejsce i hodowcy, mimo tego, że są pewni, że w ich stadzie nie były stosowane antybiotyki, wobec niemożliwości udowodnienia tego, muszą ponosić koszty czyichś zaniedbań?

A czy wam zdarzyły się podobne sytuacje? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

Baner Agrosimex Alaska
Baner webinarium konopie
POZ 2024 - baner

12 KOMENTARZE

  1. Ja mam problem z bakteriami , też w największej Polskiej mleczarni . Od półtora miesiąca walczę z bakteriami ponad 500 bakterijami 300 lub ostatni wynik 200 , po pobraniu prób z linii wyszło 10, 20 i co się okazało że nie trzeba nic robić tylko zawieść pruby z Liniii z ponad 200 zrobiło się 20 . Kto ponosi koszty ja bo pracowałam półtora miesiąca za darmo

  2. Oczywiście, żadna krowa nie była leczona, wszystko jak zawsze, pasza ok i ni z gruchy ni z pietruchy antybiotyk w próbce. Jeszcze tekst że tak silny zakby bezposredno do próby był dodany. Ale najgorsza jest ta niemoc, że nie można udowodnić swojej niewinności. Długo nad tym myślałam, rolnicy powinni wystąpić do mleczarni żeby pobierali 2 próby i jedna zapląbowana zostawała u rolnika! I wtedy będzie mamy próbę i my też!

  3. Szkoda ze zlikwidowano Lab – Mlek Sp. z o. o. Bylo to niezależne laboratorium badawcze i zawsze można było zbadać mleko na antybiotyki poza mleczarnią.
    Zapraszam do Laboratorium POLUTEST w OPNT Olsztyn Trylinskiego 8 lab.113, chętnie pomogę i przetestuje mleko w kierunku pozostałości antybiotykow. Stosuje ta sama procedurę badawcza ktora byla stosowana w LabMleku

  4. Utylizacja , dobre sobie … Mój znajomy miał podobnie i zapłacił, kłucił się z nimi żeby mu przywieźli te mleko bo chce je wlać do szamba bo w końcu jak zapłacił to niech coś z tego ma , prezes , nie no tak to nie można …

  5. Ilu to rolników setki a może tysiące robią nas w h,,a wrabiają nas w antybiotyk a mleko idzie bo jest dobre , muszą zarobić na premierę prezenty imprezy samochody,itd i patrzą w oczy prosto nie mają wstydu ,ale w życiu wyjdą bokiem te oszustwa i bogactwo kosztem rolnika szkoda słów itd,

  6. Dzień dobry.Też miałam taki przypadek.Pani prezes powiedziała że sąsiad przyszedł i dolał nam swojego mleka.Gdzie nikt z sąsiadów nie ma krów.
    Oni mają jakiś test a moją próbkę już zutylizowali.
    Więcej nie mam szans na obronę…

  7. Miałem taki przypadek :mleko szło 4 odbiory czyli 8 dni i było ok a tu nagle antybiotyk i kara. Piszę szło 4 odbiory tzn że od ostatniej zmiany w stadzie czy nowej krowy do dojenia upłynęło 8 dni i nie było żadnego stosowania antybiotyku. Sytuacja w której nie można udowodnić swojej niewinności.
    Za to Pan Prezes z uśmiechem “mamy próbkę”

    • Trzeba zacząć testować u siebie. Dobrze że to naglosniliscie. Ktoś z Was ma w swoich gospodarstwach urządzenia do robienia testów mleka?

      • Dzien dobry,
        Moge Pana zaopatrzyć w testy i inkubator i sam Pan sobie zbada mleko na gospodarstwie.
        Czasem krowa przetrzyma antybiotyk ponad okres karencji i wtedy b. fajnie jest jak przed oddaniem mleka do mleczarni mozna sobie samemu zbadać mleko.
        Kontakt do mnie:
        POLUTEST B.Kawiorska tel 505573331
        Olsztyn Trylinskiego 8 lab.113

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.