Działki rolne w cenie

Jak podaje GUS, ceny dużych działek rolnych rosną dwukrotnie szybciej niż małych.

Na przestrzeni ostatnich 10 lat hektar gruntu rolnego w województwach dolnośląskim, lubuskim, opolskim czy warmińsko-mazurskim zdrożał średnio o 500 do 600 procent. Ten sam wskaźnik dla województw małopolskiego i śląskiego wyniósł „tylko” 300 procent.

Największym powodzeniem cieszą się duże, liczone w setkach, a nawet tysiącach hektarów, działki. Dla znaczących inwestorów takie tereny rokują dobre zyski w przyszłości. Ponieważ spadają marże jednostkowe, chcą zarabiać na dużej skali produkcji. Stąd też m.in. opinie analityków, mówiące o tym, że duże rozdrobnienie, jakie wciąż panuje na polskiej wsi, jest jedną z największych barier jej rozwoju. Ta nadal spora ilość pojedynczych gospodarstw, dodatkowo nakręca koniunkturę na duże obszary rolne, których podaż jest niewielka. Scalanie gruntów w większe gospodarstwa przebiega bardzo wolno i ma kilka przyczyn, w tym m.in. niechęć do pozbywania się ziemi.

Wg ARiMR przeciętne gospodarstwo w województwie zachodniopomorskim ma 30,29 ha, warmińsko-mazurskim 22,92 ha, a lubuskim 20,92 ha. Tam też notuje się najwyższy przyrost wartości gruntów. Na przeciwnym biegunie są województwa: małopolskie z przeciętnym gospodarstwem powierzchni 3,95 ha, podkarpackie 4,63 ha i świętokrzyskie 5,57 ha. Tam popyt, a co za tym idzie ceny, są o wiele niższe.
Inna, zaobserwowana tendencja, to rodzaj gruntu. Najlepsze nie zyskują tak bardzo na wartości, jak te słabszej jakości. Wynika to stąd, że nabywcy ziem o słabej przydatności do uprawy, liczą na ich późniejsze odrolnienie i zmianę przeznaczenia na działki budowlane, na których można często sporo zarobić. Im słabsza ziemia, tym mniejsza opłata za wyłączenie z produkcji rolnej i łatwiejsze przeprowadzenie takiej operacji.

K. Madeja/Źródło: egospodarka.pl