Biostymulatory w uprawie buraka cukrowego – czy to się opłaca?

W ostatnich latach rolnicy zajmujący się uprawą buraka cukrowego, coraz częściej sięgają po biostymulatory. Należałoby zadać sobie pytanie, dlaczego właśnie biostymulatory i czy to się opłaca. Jest to przecież dodatkowy wydatek kilkudziesięciu zł/ha.

Siewki buraka nie są konkurencyjne w stosunku do chwastów, dlatego w tej uprawie nie unikniemy stosowania herbicydów. Niestety młode buraki są bardzo wrażliwe na stosowane herbicydy, które już na starcie poprzez fitotoksyczne działanie (stres herbicydowy) gwarantują nam obniżkę plonu korzeni i cukru.
Liście młodych buraków po zabiegu herbicydowym mogą być zwiędnięte, zdeformowane lub pożółkłe. Roślina może być wyraźnie osłabiona a przez to jej wzrost zostaje zahamowany. Nawet niewielkie zahamowanie we wzroście siewek buraka cukrowego bywa przyczyną zmniejszenia plonu korzeni oraz obniżenia zawartości cukru. Jak wynika z doświadczeń przeprowadzonych przez czeskich i słowackich naukowców, zatrzymanie wzrostu siewki przez 1 dzień powoduje opóźnienie zbioru o 3 dni. Wielu naukowców podkreśla, że rośliny buraka są najbardziej narażone na stres herbicydowy podczas ciepłej słonecznej wiosny przy optymalnej wilgotności gleby. Rosną wtedy szybko, a ich epiderma pokryta jest tylko cienką warstwą ochronną kutyny lub wosku, co ułatwia przenikanie środków w głąb tkanek. W takich warunkach chwasty, ale także i buraki, są bardziej wrażliwe na herbicydy. Również w czasie chłodnej i deszczowej pogody burak staje się bardziej wrażliwy na stosowane herbicydy. Używanie adiuwantów jeszcze bardziej ten stres potęguje.
W takich sytuacjach doskonale sprawdzają się biostymulatory, po zastosowaniu których rośliny nie chorują po zabiegu herbicydem, rozwijają się prawidłowo korzystając z wiosennych zasobów wody w glebie, co pozwala im na lepsze wykształcenie systemu korzeniowego i rozety liściowej. Przykładem takiego biostymulatora jest Asahi SL. Preparat zawiera w swoim składzie związki fenolowe naturalnie występujące w komórkach roślinnych i uczestniczące w szeregu procesów biochemicznych i fizjologicznych roślin. Jego pozytywny wpływ na roślinę polega na wspomaganiu roślin w szybkim reagowaniu na czynniki stresowe.
Następuje to dzięki uwalnianiu większej ilości energii dostępnej roślinie, przyspieszeniu przepływu cząsteczek w komórce i między tkankami, wzmocnieniu ścian komórkowych czy usprawnieniu gospodarki hormonalnej w roślinie. Wpływ Asahi SL objawia się na zewnątrz bujniejszym wzrostem i większym wigorem roślin, co ostatecznie przekłada się na wyższy, lepszej jakości plon. Roślina od razu zaczyna regenerować, przezwycięża stres herbicydowy, a jej wigor jest niemal identyczny lub nieraz wyższy jak roślin nie traktowanych herbicydami (pielonych ręcznie). Reasumując, dzięki biostymulatorom niwelujemy fitotoksyczny wpływ herbicydów na siewki, zapewniając im prawidłowy rozwój, który przekłada się później w dużej mierze na osiągnięty plon i jego jakość, co potwierdziło się w dalszych badaniach.
Plantacje, na których zastosowano Asahi SL już kilka dni po zabiegu są w lepszej kondycji, szybko tworzą rozetę liściową, ponieważ biostymulator ten niweluje fitotoksyczny wpływ herbicydów na siewki, zapewniając im prawidłowy rozwój, który przekłada się później na wyższy plon i wyższą zawartość cukru.
Doświadczenia przeprowadzone przez Instytut Przemysłu Cukrowniczego oraz 9 cukrowni pokazały, że buraki, potraktowane Asahi SL w terminie 2. i 3. zabiegu herbicydowego, dawały plon korzeni wyższy nawet o 12% a plon cukru technologicznego o 14,5% w porównaniu z roślinami traktowanym samym herbicydem. W Instytucie Przemysłu Cukrowniczego i na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu prowadzono również badania nad wpływem preparatu na skuteczność chwastobójczą herbicydów. Okazało się, że ten biostymulator nie wpływa ani na zmniejszenie, ani na zwiększenie ich skuteczności.
Dlatego wracając do pytania, czy opłaca się stosować Asahi SL w uprawie buraka, odpowiedź może być tylko jedna. Tak, to się opłaca. Przemawiają za tym wyższe plony korzeni, podwyższona zawartość cukru i wreszcie wyższy plon cukru biologicznego i technologicznego z hektara.
(mat. Arysta)