Z nowym logo na kolejne lata

W piątek 25. 5. 2012 w Česke Skalici odbyła się uroczystość. Tamtejsza firma Farmet, zajmująca się rozwojem, produkcją i serwisem maszyn rolniczych do uprawy gleby i siewu oraz realizacją urządzeń technologicznych do obróbki nasion roślin oleistych i ekstruzji pasz świętowała 20. rocznicę swojego istnienia. Z tej okazji zostali zaproszeni ważni goście, dla których Farmet przygotował bogaty program.

Dzień obchodów rozpoczął się już w godzinach porannych zwiedzaniem zakładu produkcyjnego. Ponad 550 gości przeszło przez hale produkcyjne, do których w normalnej sytuacji osoby z zewnątrz nie mają wstępu. Zwiedzanie rozpoczęło się w magazynie materiału hutniczego a następnie była kontynuowana w dziale przygotowań, gdzie materiał jest rozdzielany i cięty dla potrzeb kolejnych stanowisk roboczych. Obecni zobaczyli również spawalnię, stanowisko obróbki i lakiernię proszkową, skąd gotowe elementy są przekazywane do hal montażowych, w których maszyny rolnicze uzyskują swą końcową postać. Przedstawicie firmy dostarczyli publice szereg informacji, jak na przykład ciekawe dane dotyczące zużycia materiałów. W firmie Farmet w ciągu roku poddaje się obróbce 6000 t blachy, 5000 t profili kwadratowych i 600 t stali narzędziowej.

Spojrzenie wstecz
Oficjalnego otwarcia godzinę przed południem dokonał dyrektor generalny spółki Farmet, inż. Karel Žďarsky. Na początku przywitał on znakomitych gości a następnie wspominał minione dwadzieścia lat. Dokładniej mówiąc, we wspomnieniach wrócił aż do roku 1968, kiedy jego ojciec, konstruktor Karel Žďarsky, skonstruował w warsztatach ZD Dolany, w których odbywał się cały polny dzień, a także wyprodukował pierwszy prototyp ciągnika rolniczego ST 180. Później z wyprodukowanymi ponad 10 000 sztuk stał się on legendą. Mimo że już od dawna nie jest produkowany, w wielu miejscach kraju można go spotkać do dziś. W ich zakładach powstały również prototypy wielu maszyn rolniczych do tych ciągników. Wspomnienie to było symboliczne, ponieważ Karel Žďarsky starszy stał również za powstaniem firmy Farmet. Założył ją Karel Žďarsky z synem i dwoma kolegami z pracy – 1. maja 1992. Firmę założyli bez pieniędzy, mając jedynie doświadczenie Karla Žďarskeho i entuzjazm wspólników.
Nie była to jednak jedynie produkcja maszyn rolniczych, które stanowiły centrum zainteresowań firmy. Od początku kierownictwo firmy poświęcało uwagę problematyce tłoczenia olejów roślinnych. Spółka, która zaczynała od pięciu pracowników, z biegiem minionych dwudziestu lat wyprofilowała się do obecnej postaci, w której mając 245 pracowników produkuje i eksportuje maszyny rolnicze i urządzenia technologiczne do obróbki roślin oleistych i ekstruzji do większości państw Europy, Rosji, Kazachstanu i wielu innych krajów świata. Roczne przychody ze sprzedaży maszyn przekroczyły już kwotę pół miliarda koron. Inż. Karel Žďarsky przypomniał również klika zasad, którymi stara się przez cały czas kierować. Ze szacunek do ziemi, klientów jak również własnych pracowników jest ważniejszy niż natychmiastowy zysk lub efekt. Że należy pracować porządnie i zawsze dążyć do sedna problemu. Dlatego również dziś nowoczesna już firma nie obejdzie się bez badań i rozwoju. Firma Farmet jest świadoma znaczenia dalszego rozwoju i innowacyjności i dlatego już od kilku lat wspiera działania w zakresie badań i współpracy z uczelniami wyższymi i instytucjami badawczymi. Pomyślnym kamieniem milowym w tym aspekcie było wybudowanie własnego centrum badawczego i eksperymentalnego w zeszłym roku. Szeroko zakrojona inwestycja zapewniła stworzenie wysokiej jakości zaplecza do realizacji długookresowych zadań badawczych. Od końca 2010 roku działa również testowa wytłaczarnia i laboratorium, w którym badane są właściwości reologiczne różnych nasion oleistych przeznaczonych do tłoczenia.
Na zakończenie swego otwierającego wystąpienia inż. Karel Žďarsky przedstawił nowe logo firmy, które ma symbolizować kontynuację minionych dwudziestu lat i kierowanie się w przyszłość.

Wiele ciekawostek i nowości
W środę 23.5 odbyło się specjalistyczne seminarium działu dostarczania technologii, w którym wzięło udział 110 odwiedzających z całego świata. Seminarium było poświęcone prezentacjom z zakresu badań i rozwoju. Silną reakcję wzbudziło przedstawienie symulatora inteligentnego automatycznego sterowania wytłaczarnią, na którym będzie odbywać się szkolenie pracowników serwisu i obsługi przyszłych wytłaczarni. Symulator pozwala na inscenizację szeregu stanów roboczych, w których obsługa będzie mogła wypróbować kierowanie wytłaczarnią. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również przestawienie na żywo jednej z dalszych funkcji FIC (skrót oznaczenia specjalnego systemu sterowania Farmet),a dokładnie tzw. Remote access – dostęp na odległość, który umożliwia kontrolę i jeśli jest to konieczne, również sterowanie całą technologią z dowolnego (mającego dostęp do Internetu) miejsca na kuli ziemskiej. Funkcja dostępu na odległość jest bardzo przydatna dla wsparcia technicznego dla klientów ze strony pracowników serwisowych Farmetu.

Porządny zlot na 10 ha
Na terenie ZD Dolany po uroczystym otwarciu odbył się dla nas najważniejszy punkt programu dnia, praktyczny pokaz maszyn, które opuszczają bramę zakładu produkcyjnego Farmet. A był to pokaz, jak się patrzy! Pogoda była optymalna a na odwiedzających czekała w sumie grupa 23 zestawów, których koniec niknął w oddali. Spójrzmy choć w skrócie, jakie urządzenia organizatorzy przygotowali dla przychodzących.
Na początek prezentacji organizatorzy przygotowali trzy kultywatory spulchniające Duolent, przeznaczone do różnego rodzaju uprawy gleby nawet do głębokości 35 cm. Kolejno zaprezentowały się modele DX 210 N; DX 550 NS oraz nowość tego roku – kultywator o szerokości roboczej 8 metrów DX 800 PS z wałem LTX. Duolent wyróżnia się bardzo wysoką przepustowością resztek pożniwnych oraz bardzo dobrym efektem mieszania. Redlice są rozmieszczone w dwóch rzędach. Szerokość robocza jednej redlicy wynosi 42 cm. Kształt redlicy jest zoptymalizowany pod kątem niskiego oporu i dużej intensywności mieszania. Dużą zaletą maszyny jest szeroki zakres głębokości roboczej od 6 do 35 cm. Do uprawy gleby do głębokości 20 cm korzystne jest użycie skrzydełek do podcięcia gleby na całej powierzchni. Po zdemontowaniu skrzydełek z maszyną można pracować nawet do głębokości 35 cm. Kultywatory spulchniające Duolent produkowane są w siedmiu różnych szerokościach roboczych od 2,1 do 8 m i mogą być wyposażone w sześć typów walców. Optymalną pracę wykonują przy prędkości roboczej od 8 do 12 km/godz. Tak jak Duolent ma dwa rzędy redlic, tak kultywator spulchniający Triolent na trzy rzędy. Również w przypadku tych kultywatorów spulchniających Farmet przygotował trzy przykłady, model TX 300 N z podwójnym wałem, TX 470 NS z wałem Ring i kolejną nowość tego roku – ośmiometrowy TX 800 PS z wałem LTX, który już trzeba było zaczepić za pasowy CASE Quadtrac 535. Szerokość robocza jednej redlicy jest w Triolencie mniejsza, tylko 29 cm. Z Triolentami również można pracować ze skrzydełkami i bez nich. Zaletą w porównaniu z Doulentami jest wyższej jakości praca przy takiej samej prędkości roboczej, jednak za cenę wyższego oporu. Triolent można wyposażyć w jeden z sześciu wałów. Dzięki opatentowanemu systemowi składania ośmiometrowe kultywatory spulchniające Duolent i Triolent są zupełnie wyjątkowe i oferują bezkonkurencyjny stosunek szerokości roboczej, rozmiarów transportowych i masy całkowitej. Ofertę spulchniaczy zakończył Fantom FX 300 N uzupełniony o wał rurowy oraz Turbulent 3. Fantom z redlicami w trzech rzędach uprawia glebę do głębokości 25 cm. Redlice przymocowane są do ramy za pomocą taśm, co pozwala na wybór dwóch różnych rozstawów: 23 albo 27 cm. Produkowane są w szerokościach roboczych od trzech do jedenastu metrów i można je wyposażyć w jeden z trzech wałów. Kultywatory spulchniające Turbulent mają redlice w czterech rzędach o rozstawie 20 cm, co prowadzi do intensywnej uprawy gleby na całej powierzchni. Płyty wyrównujące za redlicami wyrównują powierzchnię gleby a podwójny wał pneumatyczny utwardza ją na całej powierzchni. Do wyboru jest szerokość robocza 3 i 4,7 m. Dla rolników, którzy potrzebują spulchnić glebę aż do głębokości 60 cm, rozwiązaniem może być głębosz Krtek. Krtek jedynie spulchnia glebę (nie miesza), więc nie dochodzi do pomieszania górnej warstwy gleby z podłożem. Zakres ten pomaga wyeliminować problemy z przenikaniem wody zarówno w minimalizacjach jak i w technologiach orki. Głębosz Krtek jest produkowany z trzema lub z pięcioma redlicami o rozstawie 70 cm.
Fani bron talerzowych również mieli w czym wybierać. Pokaz rozpoczęły trzy modele bron talerzowych Softer o szerokości roboczej 3; 4,5 i 11 metrów. Najmniejszy i największy z nich były przy tym całkowitą nowością w asortymencie firmy Farmet. Softer jest przeznaczony do podorywki i spulchniania do głębokości do 12 cm. Talerze robocze o średnicy 510 mm są niezależnie zamocowane i resorowane za pomocą elementów gumowych. Korzystna geometria talerzy zapewnia agresywne wnikanie do gleby, wysoką jakość pracy i podcinanie gleby na całej powierzchni. Maszyna może być wyposażona w jeden z pięciu typów walców. Zalecana jest prędkość robocza w przedziale od 8 do 15 km/godz. Cała seria Softer składa się z maszyn o szerokości roboczej 3; 4,5; 6; 8 i 11 m. Dalszymi przedstawicielami bron talerzowych były brony talerzowe Diskomat o szerokości roboczej pięciu i ośmiu metrów. Dzięki dużemu zakresowi szerokości roboczej nawet do 18 cm brony te nadają się zarówno do podorywki po zbiorach jak i do głębszego spulchniania przy intensywnych technologiach uprawy. Wyraźne zalety uwidaczniają się podczas użytkowania przy ekstremalnych warunkach glebowych. Diskomat jest w stanie doskonale uprawiać zarówno twardą glebę jak i ciężką wilgotną glebę. Jakość uprawy jest bardzo wysoka, więc maszyny są używane nie tylko przy podstawowej uprawie gleby ale również przy przygotowywaniu gleby przed siewem.
Swych reprezentantów miała również kategoria agregatów uprawowo-siewnych. Była nimi czwórka Kompaktomatów K 300 N II B; K 600 PS II A; K 1000 PS I A i K 1250 PS II A. Wszystkie z tych maszyn wykonują podczas przygotowania gleby przed siewem po orce kilka operacji w ciągu jednego przejazdu. Kompaktomat może być wyposażony w trzy typy sekcji redlic oraz w jeden z kilku typów wałów. W szerokiej ofercie znajdują się maszyny o szerokościach roboczych od 2,5 aż do 15,7 m. Przed samym końcem na pole wyjechały również siewniki. Na początek były to dwa siewniki pneumatyczne z serii modeli Monsun z szerokościami roboczymi trzech i sześciu metrów. Obecnie siewniki Monsun są oferowane w kilku seriach – MA, MB, MC, MD, ME i MF. W sumie do wyboru jest 14 typów maszyn o szerokościach roboczych od 3 do 8 metrów z bogatą paletą dodatkowego wyposażenia. Sześciometrowy Monsun ME 600 można agregować z maszyną Kompaktomat i stworzyć w ten sposób efektywną kombinację siewną. Monsun MC 300 o szerokości roboczej 3 m był agregowany z bronami rotacyjnymi, z którymi w ten sposób stworzył efektywną kombinację siewną. Drugą połowę oferty siewników stanowiły dwie maszyny radełkowe – Excelent Premium 8 i przedstawiona jako ostatnia nowość dnia, Excelent Premium 6 Strip przeznaczony do specjalnego siewu niektórych roślin, przede wszystkim rzepaku. Ten sześciometrowy Excelent Premium umożliwia pasowe przygotowanie gleby (strip till), aplikację nawozu do strefy korzeniowej obecnych roślin oraz wyłożenie nasion w czasie jednej operacji. Po odłączeniu tylnej części talerzowych redlic i zmienieniu dłut spulchniających na strzałkowe redlice siewne można za pomocą maszyny prowadzić standardowy siew pasowy z aplikacją nawozu do nasion. Ten sposób siewu jest bardzo korzystna przede wszystkim dla zbóż. Jeden siewnik dla dwóch technologii siewu – tak można scharakteryzować siewnik Excelent Premium 6 Strip.
Następnie na sam koniec wyjechały wały do uprawy gleb z grudami przed siewem lub do walcowania po siewie. Te ulubione walce produkowane są w szerokości roboczej 6 i 9 metrów.
Tyle w skrócie o zaprezentowanych maszynach. Ponieważ na polu zostało zaprezentowanych kilka nowości, wrócimy do tych maszyn indywidualnie w przyszłych notkach. Wśród opisywanych nowości będzie też jedna, która nie wyjechała na pole, kultywator do spulchniania między rzędami i nawożenia roślin rosnących w szerokich rządkach.

Olej i pasza
W trakcie całej imprezy było można również zobaczyć pokaz wytłaczania rzepaku oleistego za pomocą kompaktowego urządzenia Farmer 10, które jest przeznaczone dla małych i średnich rolników. Bezpośrednio na polu można było zobaczyć praktyczny pokaz tego, jak można tłoczyć własny olej. Szczególnie w obecnych czasach przetwórstwo roślin oleistych jest bardzo aktualnym tematem dla wielu rolników. Całą imprezę ożywił również pokaz ekstruzji soi bezpośrednio w warunkach polowych. Odwiedzający mogli się zapoznać ze znaczeniem ekstruzji jako ważnego procesu w produkcji pasz u mieszanek paszowych. Ekstruzja przez działanie wysokiego ciśnienia i temperatury przyczynia się do zwiększenia przyswajalności paszy. Jest to nowoczesny trend przygotowywania pasz, który jest szeroko stosowany na całym świecie jako ekwiwalent ekstrahowanego śrutu.

Nie samą techniką żyje człowiek
Jak sugeruje tytuł, organizatorzy byli świadomi że trzeba odwiedzającym zaoferować również coś innego niż tylko technikę. I dlatego przygotowany został naprawdę bogaty poczęstunek i interesujący program kulturalny wraz z ulubioną loterią z cennymi nagrodami. Między gości weszli bojownicy prezentujący walki rycerskie, dla miłośników muzyki grała muzyka cymbałowa. Wspólna część programu zawierała również comedy magic i magię lub bubble show dla dzieci i dorosłych. Wieczorne siedzenie w namiocie przy akompaniamencie żywej muzyki dodatkowo uatrakcyjnił pokaz żonglerki. Program kulturalny i przyjemne wspólne siedzenie ku zadowoleniu obecnych trwało aż do późnych godzin wieczornych.

Jiři Hruska, redakcja Farmař

Zdjęcia: Jiři Semerak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności