Ubój rytualny nowym potencjałem eksportowym?

Ogłoszony w piątek wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zakazuje i, co ważne, nie ogranicza również uboju rytualnego w naszym kraju. Co to oznacza? Że mięso koszerne i halal może stać się nowym polskim produktem eksportowym.

W piątek, 12 grudnia 2014 r. w Dzienniku Ustaw poz. 1794 został ogłoszony wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 grudnia 2014 r. sygn. Akt K 52/13 w sprawie możliwości poddawania zwierząt ubojowi w rzeźni według szczególnych metod wymaganych przez obrzędy religijne. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego weszło w życie z dniem ogłoszenia.

Wyrok ten wywołał spór i dyskusję w społeczeństwie. Według niego, zakaz uboju rytualnego narusza konstytucyjną wolność kultywowania religii i obyczajów mniejszości narodowych. I wszystko by było w porządku, gdyby Trybunał orzekł tak, jak domagał się tego Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich – że ubój jest dopuszczalny wyłącznie na potrzeby mniejszości narodowej w kraju. Tego dookreślenia jednak zabrakło. I stąd takie poruszenie w społeczeństwie – w zaistniałej sytuacji okazuje się, że ubój rytualny jest dozwolony. Zarówno na potrzeby mniejszości w kraju, jak i w celach eksportowych. ZGWŻ podkreśla jednak, że jego celem nie jest zalegalizowanie eksportu mięsa koszernego z Polski.

Ubój rytualny to szansa na spore zarobki dla producentów, szczególnie jeśli produkcja nie będzie w żaden sposób ograniczona. Jednak przeciwników powyższego jest również wielu. Petycje organizacji pozarządowych, listy i podpisy obywateli nie zostały w tym przypadku uwzględnione. Również Prokuratura Generalna wnioskowała o uznaniu zakazu uboju rytualnego za zgodny z konstytucją.

Tak więc, ubój rytualny powraca do naszego kraju, po dwóch latach nieistnienia (od stycznia 2013 roku ubój rytualny był w Polsce całkowicie zabroniony). Do tej pory był on uważany za niezgodny z ustawą o ochronie zwierząt, jednak Trybunał Konstytucyjny w piątek ostatecznie orzekł, że konstytucyjne prawo do wolności wyznaniowej i kultywowania religii jest nadrzędne nad ustawą o ochronie zwierząt.
Renata Struzik