Na tynki gipsowe każda pora dobra

0
1605

Nie ulega wątpliwości, że najlepiej jest prowadzić prace tynkarskie latem. Pogoda sprzyja, ułatwiając odpowiednią pielęgnację i suszenie tynków. Z praktyki jednak wiadomo, że większość inwestycji kończy się tuż przed zimą doprowadzeniem budynku do stanu surowego zamkniętego. Czy zimą można nakładać tynki gipsowe w budynku, będącym w stanie surowym zamkniętym? Jeśli tak, to na co należy zwrócić szczególną uwagę?

Wykonanie tynków gipsowych i ich suszenie nie powinno sprawić większej trudności w okresie jesienno-zimowym, pod warunkiem, że o odpowiednią temperaturę zadba sam inwestor. Postępować trzeba podobnie, jak przy analogicznych pracach w okresie letnim. Zarówno podczas nakładania tynku, jak i jego suszenia temperatura podłoża i pomieszczeń nie może być niższa niż +5oC. Jak to zrobić, jeśli w domu nie wykonano jeszcze instalacji grzewczej?

Do ogrzania budynku można wykorzystać nagrzewnice elektryczne. Bardzo dobrze spełnią one swoją rolę. Niezalecane jest natomiast używanie nagrzewnic gazowych. W wyniku spalania gazu tworzy się bowiem duża ilość pary wodnej i w pomieszczeniach potęguje się wilgoć. Wówczas tynki o wiele gorzej i wolniej wysychają. Pamiętać też trzeba, żeby susząc je, również zimą uchylać okna, umożliwiając wietrzenie pomieszczeń i uwalnianie pary wodnej poza obręb domu.

Nie należy wietrzyć zbyt intensywnie pomieszczeń w ciągu pierwszej doby po wykonaniu tynków. W tym czasie dobiegają końca procesy wiązania i stabilizacji jego przyczepności do podłoża. Zbyt szybkie uwolnienie wody z powierzchni świeżego tynku może niekorzystnie wpłynąć na jego właściwości użytkowe, powodując nawet mikropęknięcia. Począwszy od drugiej doby, można już szerzej otwierać okna, aby poprzez intensywne wentylowanie pomieszczeń pozbyć się nadmiaru pary wodnej. Dzięki temu, już po dwóch tygodniach od rozpoczęcia procesu suszenia, tynk gipsowy może nadawać się do dalszych prac, na przykład malowania, tapetowania czy okładania glazurą.