Mleczny handel najsłabszy od lat

0
404

W 2009 roku, po rekordowym wyniku z 2008 r., polski handel zagraniczny artykułami mleczarskimi osiągnął wyniki najsłabsze od akcesji (2004 r.), na co złożyły się o 1/4 mniejszy wywóz i spadek nadwyżki handlowej. Za granicę wysłano produkty mleczne za ponad 916 mln euro (-25%), a na zakupy nabiału wydano 261 mln euro, o 8% mniej niż rok wcześniej, czytamy w opracowaniu analityków FAMMU/FAPA. Wskutek tej nierównej dynamiki zmalała wartość salda, które wyniosło 655 mln euro.

Państwa UE – najważniejsi odbiorcy nabiału z Polski – pozostawały w ub. roku w głębszej lub lżejszej recesji gospodarczej, co wydatnie ograniczało ich popyt konsumpcyjny. Nabiał sprzedawano po znacznie niższych niż w 2008 roku cenach, o czym świadczy wzrost wolumenu wywozu niektórych towarów przy generalnym spadku wartości.

Polskim eksporterom nabiału nie pomaga również fakt, że za granicę trafiają przede wszystkim wyroby nieprzetworzone (około 13% łącznej wartości eksportu mleczarskiego) lub nisko przetworzone (ponad 80% wywozu).
Najważniejszą kategorią eksportu mleczarskiego pozostały sery, na które mimo 28% spadku wartości przypadło 40% wpływów ze sprzedaży nabiału. Drugi najważniejszy towar – mleko w proszku, z dominującą pozycją odtłuszczonego – odnotowało aż 38% spadek wartości eksportu, wskutek czego jego znaczenie nadal spadało. O 11% wzrósł wprawdzie wolumen sprzedaży płynnej śmietany i mleka spożywczego oraz artykułów z grupy jogurtów i deserów mlecznych, jednak wartościowo zmalała ona o 10-20%.
Najbardziej – o ponad 40% – zmniejszył się eksport masła, tym samym towar ten stał się najmniej istotnym składnikiem polskiego wywozu mleczarskiego. Minimalnie większe kwoty uzyskano bowiem nawet ze sprzedaży lodów śmietankowych. Jedynie dla serwatki udało się utrzymać poziom wpływów z wywozu sprzed roku, a na tle gremialnego spadku jej rola nieco wzrosła. Był to też jedyny produkt, gdzie saldo wymiany uległo poprawie w porównaniu z 2008 rokiem.

Najważniejszym produktem importu mlecznego pozostały sery, do czego przyczynił się wzrost tonażu i 5% – wartości. Do pozostałych istotniejszych importowanych produktów mleczarskich należało mleko w proszku, a także płynne mleko i śmietana, masło i artykuły z grupy jogurtów i napojów mlecznych. Mimo że przywóz masła zwiększył się ilościowo o 40%, a wartościowo niemal o 1/5, jego skala była nieznaczna (dwukrotnie mniejsza od eksportu).

Eksport mleczarski kierowano głównie do państw UE – prawie 82% wartości łącznego wywozu nabiału, tyle co rok wcześniej, lub 750 mln euro (przed rokiem niemal miliard euro). Chociaż nabiał z Polski trafiał wciąż przeważnie do krajów dawnej Piętnastki, nadal rosła rola NPCz-11, nowych państw członkowskich.

Import z UE stanowił w 2009 roku (wartościowo) już nawet nie 96% jak rok wcześniej, lecz ponad 99% całej wartości przywozu mleczarskiego. W 2008 r. miał bowiem miejsce pewien import lodów ze Szwajcarii, które to zjawisko nie powtórzyło się w ub. roku. Dominującą pozycję dostawcy artykułów mleczarskich na rynek polski utrzymały Niemcy (udział niemal równy połowie), które jednak ograniczyły eksport nabiału do Polski. Zmalał przywóz z Francji, Litwy i Czech, wyraźnie wzrósł za to – z Danii i Holandii, a zwłaszcza z Węgier (blisko dwukrotnie).
Źródło: FAMMU/FAPA, obliczenia własne na podstawie danych Ministerstwa Finansów