Gdzie jest “Mój rynek”?

Jest duże zainteresowanie ze strony producentów rolnych możliwością sprzedaży, a ze strony klientów szansą nabycia produktów świeżych, dojrzałych w naturze a nie podczas długiego transportu czy też w magazynach. Idea lokalnych bazarów, na których producenci będą mogli w komfortowych warunkach sprzedawać płody rolne, a klienci nabywać po cenach niższych niż w sklepach sieciowych jest i ciekawa, i potrzebna. Ale na Mój rynek” trzeba będzie jeszcze poczekać.”

Zadaniem Programu Mój Rynek” jest stworzenie warunków do prowadzenia sprzedaży bezpośredniej przez rolników, by mogli zwiększyć swoje dochody, a także skrócenie drogi, którą musi przejść towar pomiędzy producentem, a konsumentem. Dzięki powstaniu targowisk na terenach wiejskich możliwe będzie prowadzenie przez rolnika sprzedaży przetworzonych przez niego produktów żywnościowych bezpośrednio konsumentowi. To sprawi, że kupujący może w prosty sposób kontrolować pochodzenie towaru. Taki produkt będzie na pewno lepszej jakości, chociażby z tego względu, że będzie świeży. Nie będzie bowiem trzeba transportować go daleko, ponieważ z założenia targowiska będą funkcjonowały w każdym powiecie. Oferowany przez rolnika towar będzie też tańszy, ponieważ ograniczone zostaną do minimum koszty transportu.
Założenia są szczytne, ale już rok temu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło plany stworzenia i/lub modernizacji nowoczesnych targowisk w ramach rządowego programu “Mój rynek”.Od tamtej pory niewiele zrobiono w tej sprawie. Nie wiadomo także kiedy powstanie lub zostanie zmodernizowanych łącznie około 300 targowisk, co również stworzy nowy miejsca pracy na terenach wiejskich i w miastach, w których będą funkcjonować takie targowiska – wkrótce dopiero rozpocznie się nabór wniosków o przyznanie wsparcia na budowę nowych i modernizacje istniejących już targowisk – prowadzony przez samorządy wojewódzkie.
Ograniczeniem jest również liczba mieszkańców tych miast, które są zainteresowane udziałem w programie oraz otrzymaniem milionowej dotacji na remont bazarów. Program “Mój rynek” skierowany jest tylko do miejscowości poniżej 50 tys. mieszkańców. Rolnicy w większych miastach, gdzie klienci są zamożniejsi i jest ich więcej, nie sprzedadzą swoich produktów w komfortowych warunkach.
Problemy dotyczą też braku wytycznych co do infrastruktury, która powinna znaleźć się na nowoczesnym targu. Ministerstwo nie opracowało szczegółowego projektu koncepcyjnego, chociaż minister resortu Marek Sawicki podkreśla, że inny bazar powinien być w Wielkopolsce, a inny targ na Podhalu. Wspólne ma być tylko logo, którego… jeszcze nie ma.
Pomoc na takie inwestycje będzie dostępna w ramach PROW na lata 2007-13 z działania “Podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej””

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności