Czy Wspólna Polityka Rolna jest korzystna dla polskiego rolnictwa? Rozmowa z Krzysztofem Jurgielem

Zapraszamy na rozmowę z Krzysztofem Jurgielem, byłym ministrem rolnictwa, obecnie posłem PiS (EKR) do Parlamentu Europejskiego.

Jakie są cele wspólnej polityki rolnej (WPR)?

– Ukształtowała się ona jako historycznie pierwsza i najbardziej kompleksowa polityka społeczno-ekonomiczna Wspólnoty. Regulacje prawne tego obszaru są zawarte w artykułach 38-47 Traktatu o Unii Europejskiej. Z kolei art. 39 Traktatu określa cele i zasady WPR. Co do celów są nimi: zwiększenie produktywności rolnictwa, stabilizowanie rynków, zapewnienie dostępności towarów konsumentom po umiarkowanych, godziwych cenach, a także nie mniej istotne – dążenie do poprawy jakości życia, rozwój cywilizacyjnych urządzeń w zakresie infrastruktury, w kulturze i edukacji.

Podam dla ilustracji, jak olbrzymi wzrost skali produkcji rolnej nastąpił w Niemczech, w dużej mierze dzięki WPR. Według Federalnej Agencji Rolnictwa i Żywności, w 1950 r. niemiecki rolnik karmił 10 osób, obecnie wytwarza żywności dla 140 osób. Zaskakują nas takie informacje, ale są na pewno wiarygodne. Postęp technologiczny i biologiczny, organizacja chowu zwierząt metodą przemysłową – imponują efektami. Jednakże jest ta gorsza strona medalu, dotycząca szkód wyrządzanych środowisku. Stąd zrozumiały alert środowiskowy i klimatyczny, ogłoszony przez Unię Europejską.

 

Na jakich zasadach opiera się koncepcja WPR?

– Koncepcja WPR opiera się na trzech podstawowych zasadach. Najpierw zasada wspólnego rynku, czyli swoboda przepływu produktów rolnych w ramach Wspólnoty, bez barier celnych i protekcjonizmu państw członkowskich. W relacjach z krajami spoza Unii stosuje się wspólną politykę celną i ochronę przed konkurencją zewnętrzną. Zasada preferowania Wspólnoty przyznaje priorytet w zaopatrzeniu żywności wytworzonej na terenie krajów członkowskich, zapobiegając jednocześnie importowi tańszych towarów, gorszej jakości. Zasada solidarności finansowej odnosi się do solidarnego uczestnictwa państw unijnych w finansowaniu WPR, niezależnie od znaczenia rolnictwa w ich gospodarkach. W ramach WPR realizowane są dwa filary pomocy wsi i rolnictwu: I filar – stabilizujące dochody rolników dopłaty bezpośrednie, interwencje rynkowe, wspierające gospodarstwa w warunkach konkurencji na jednolitym rynku europejskim i II filar – fundusze na rozwój obszarów wiejskich, m.in. modernizacja gospodarstw, rozbudowa infrastruktury, transfer wiedzy do rolnictwa.

Jak w kontekście sektora rolnego ocenia Pan warunki przystąpienia naszego kraju do UE?

– Negocjatorzy Traktatu akcesyjnego Polski do UE, a byli nimi politycy rządu SLD–PSL, zgodzili się na niekorzystne, powiedzmy otwarcie – dyskryminacyjne warunki w zakresie dopłat bezpośrednich dla rolników, które wynosiły zaledwie 25% pełnej, przewidzianej dla Polski kwoty. I choć wzrastały w kolejnych latach, nadal musimy zabiegać o wyrównanie, przynajmniej do poziomu średniej unijnej – obecnie 259 euro na hektar. Uległość wobec dygnitarzy brukselskich „klepiących po plecach” doprowadziła chyba do podpisania przez rząd PO–PSL, wiosną 2012 r., tzw. deklaracji węgierskiej ze zgodą na kontynuowanie dyskryminacji wsi polskiej w dopłatach bezpośrednich – w budżecie unijnym na lata 2014–2020. Głównym problemem nierozwiązanym do chwili obecnej jest zatem wysokość dopłat bezpośrednich.

Jaki jest wpływ WPR na polskie rolnictwo?

– Akcesja Polski do UE oznaczała istotne zmianę ekonomiczną rolnictwa. Wejście na rynek europejski, wbrew początkowym obawom rolników, ujawniło mocne atuty, silną pozycję sektora rolno-spożywczego, potrafiącego skutecznie konkurować. Nastąpiło znaczne przyspieszenie procesów modernizacji i restrukturyzacji rolnictwa. Rozwinęła się specjalistyczna, nowoczesna produkcja rolna w gospodarstwach, które przekształciły się w przedsiębiorstwa. Jednocześnie zachowaliśmy, w większości, mniejsze i średnie gospodarstwa rodzinne. Mając dostęp do unijnych instrumentów finansowego wsparcia ze źródeł WPR zakłady przetwórstwa surowców rolnych przeszły modernizacje, wprowadziły nowe technologie, aby sprostać wysokim standardom i wymogom jakościowym obowiązującym w UE. Sprostanie wszystkim wymaganiom nie odbyło się bez kosztów i wyrzeczeń. Przed akcesją, i później, kolejne rządy przeprowadzały nieodpowiedzialną, krótkowzroczną prywatyzację, sprzedając jak leci, za bezcen, przedsiębiorstwa przemysłu spożywczego firmom zagranicznym. Gdyby tego nie było, rolnicy dzisiaj nie mieliby aż tak wielkich kłopotów ze skupem produktów, z nieuczciwymi praktykami dyktatu cenowego, a niekiedy zmowy cenowej.

Wpływ WPR na rolnictwo polskie nie budzi żadnych wątpliwości. Polska stała się ważnym producentem rolnym, liczącym się graczem na rynku unijnym. Weszliśmy do grona liderów, nawet w skali światowej, jeśli chodzi o produkcję jabłek, mięsa drobiowego, owoców miękkich i artykułów mleczarskich. Zaczynaliśmy w 2004 r. eksportem żywności na poziomie 4 mld euro, w tym roku jego wartość znacznie przekroczy 30 mld euro. Trzeba też jasno podkreślić poprawę sytuacji dochodowej rolników i ich rodzin. Wieś jakże inaczej obecnie wygląda: wodociągi, kanalizacja, nowe drogi i ośrodki kultury, Internet, wskazują, że coraz bliżej jest do warunków życia w mieście. Oczywiście, cywilizacyjne opóźnienia dają się jeszcze we znaki mieszkańcom wsi w niektórych regionach.

 Na czym polega reforma wspólnej polityki rolnej?

– Nadal jej podstawę stanowią dwa filary WPR, o których już rozmawialiśmy. W pierwszym filarze silne preferencje otrzymują działania na rzecz środowiska, bo aż 30% puli środków na dopłaty będą przeznaczane na działania prośrodowiskowe. Ekologia, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, by skutecznie poprawiać stan otoczenia przyrodniczego i wzmacniać bioróżnorodność, staje się centralnym zagadnieniem polityki unijnej, w czym musi uczestniczyć europejskie rolnictwo. Jeszcze więcej, do 35% wsparcia w drugim filarze, uzależnia się od działań realizujących programy środowiskowe.

W Polsce do 12% środków z II filara można będzie przesunąć na programy środowiskowe w I filarze. Ramy prawne zatwierdzone przez PE mają zagwarantować budżetowe wspieranie zrównoważonego rolnictwa, nastawionego na bardziej ekologiczną produkcję zdrowszej żywności, ze zmniejszonym użyciem nawozów mineralnych i pestycydów, a także troszcząc się o dobrostan zwierząt. Nasza grupa polityczna EKR wyraziła zastrzeżenia do wysokiego poziomu wydatków na cele środowiskowe i klimatyczne.

Dodam jeszcze, że pomimo nacisków Komisji Europejskiej, pozostaje zapis o utrzymaniu poziomu wsparcia krajowego na dotychczasowym poziomie. W wypadku wielkich gospodarstw dopłaty bezpośrednie zostały ograniczone do limitu 100 tys. euro, ale już po przekroczeniu kwoty 60 tys. euro, zaczyna się ich zmniejszanie. Chociaż Parlament Europejski zaakceptował porozumienie w sprawie reformy WPR, trzeba będzie poczekać na wdrożenie przepisów. Przez kolejne dwa lata 2021–2022 będą obowiązywały dotychczasowe.

Czy wspólna polityka rolna na lata 2021–2027 jest korzystna dla polskiej wsi i jej mieszkańców?

– Najogólniej mówiąc, cele WPR są zorientowane na utrzymanie rentowności produkcji rolnej, stabilizację dochodów, ale najmocniej będzie wspierana polityka w zakresie ochrony środowiska i klimatu. Ekologicznie wytwarzane produkty w małych gospodarstwach otrzymały nadzwyczajny priorytet. Europejski Zielony Ład, którego założenia krytykowałem za pośpiech w realizacji i zawyżone wymagania wobec rolników, stwarza jakieś szanse dla naszych gospodarstw, jeśli będą podejmowały zrównoważoną produkcję, wprowadzały standardy odnośnie do środowiska naturalnego. Nie mniej są też zagrożenia, ponieważ niełatwo będzie sprostać rygorom tzw. ekoschematów. I jeszcze jedno – młodym rolnikom na starcie, ale także później, daje się dość korzystne możliwości wsparcia finansowego. Przekrojowym celem WPR jest wspieranie wiedzy, innowacji oraz cyfryzacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich. Państwa członkowskie, i oczywiście Polska, będą musiały przedstawić do zatwierdzenia Komisji Europejskiej propozycje konkretnych interwencji, programów wspierania rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich, sformułowane w Krajowym planie strategicznym.

Pakiet legislacyjny Komisji Europejskiej, w części dotyczącej finansowania WPR, budzi sporo rozczarowań. Proponowana kwota dla wszystkich krajów to 324,3 mld euro w cenach stałych, a to oznacza cięcia o ok. 15% w stosunku do lat 2014–2020. Na dopłaty bezpośrednie przypadnie Polsce 21,3 mld euro – a było 23 mld euro w dobiegającej końca perspektywie finansowej. Korzystając wszakże z możliwości przesuwania funduszy, będzie realne podwyższenie dopłat z obecnych 81% do 84% średniej unijnej wynoszącej teraz 259 euro.

Dziękuje za rozmowę

Rozmawiała Dorota Kwiatkowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności