Czy chcemy zatrzymać postęp? Projekt nowej ustawy “Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych”

0
257

Ledwie zakończyła się dyskusja o nowelizacji ustawy paszowej, a już zrobiło się gorąco wokół kolejnego projektu, prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych.

Nowa ustawa ma zmienić obowiązujące przepisy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych w Polsce. Rząd zmierza do stworzenia jak największej ilości barier, zachowując przy tym iluzoryczną zgodność z prawem unijnym. Jednak takie zapisy jak tworzenie przez samorządy wojewódzkie stref wolnych od GMO czy nadanie szerokich kompetencji regionalnym inspekcjom na wprowadzenie zakazu uprawy tych roślin są sprzeczne z regulacjami prawnymi Unii Europejskiej. Jak się okazuje polska ustawa nie wypełnia również Zaleceń Komisji Europejskiej dla współistnienia upraw konwencjonalnych, ekologicznych i biotechnologicznych.

Przeciwne nowej ustawie jest środowisko naukowe i biotechnologiczne. Naukowcy zarzucają rządowi, że proponowane zapisy są zagrożeniem dla rozwoju polskiej nauki, ponieważ prace nad nowymi technologiami będą hamowane i staną się nieopłacalne.

Swojego niezadowolenia nie kryją również rolnicy, na których to projektowana ustawa nakłada najwięcej obowiązków, jak choćby obowiązek informowania szerokiego kręgu podmiotów o fakcie użytkowania GMO, czy uzyskania zgody właściciela działki na prowadzenie tego rodzaju uprawy. W istocie zapisy te ograniczają dostęp do nowoczesnych rozwiązań biotechnologicznych dla większości rolników w Polsce. Nakłada się bowiem prawie niewykonalne obowiązki dla przeciętnego rolnika, z jednoczesnym obwarowaniem karno – administracyjnym dla niedopełnienia każdego z nich.

Jednak jak się okazuje niezadowoleni z zapisów nowej ustawy są również przeciwnicy GMO twierdząc, że projekt powinien być jeszcze bardziej restrykcyjny. Obawy sceptyków nie zostały jak dotąd poparte żadnymi rzetelnymi badaniami naukowymi. Według prof. Tomasza Twardowskiego, prezesa Polskiej Federacji Biotechnologii , wszystkie sensacje, które dotyczą rzekomego niebezpieczeństwa wynikającego z upraw i spożywania GMO, nie zostały naukowo potwierdzone. Wobec tego opór wobec GMO jest nieuzasadniony. Wiele codziennie spożywanych produktów zawiera dodatki pochodne z roślin genetycznie zmodyfikowanych.

Tworzenie odmian roślin genetycznie zmodyfikowanych polega na wprowadzaniu do organizmu dodatkowego genu lub usunięciu już istniejącego. Celem modyfikacji jest np. ulepszenie roślin poprzez dodanie rzadko występujących w nich aminokwasów czy zwiększenie ich odporności na szkodniki, jak wyjaśniła w wywiadzie dla TVN CNBC prof. Ewa Bartnik z Zakładu Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak każde wielkie odkrycie, inżynieria genetyczna wywołuje liczne obawy. Strach wynika przede wszystkim z niewiedzy i niechęci, nasilającej się przez działania przeciwników GMO. Osiągnięcia biotechnologii są jednak niepodważalne. Dzięki niej korzyści czerpią rolnicy i konsumenci z całego świata. Jak podaje ISAAA w roku 2007 około 12 milionów rolników z całego świata uprawiało rośliny transgeniczne w swoich gospodarstwach.

W ramach konsultacji społecznych projekt nowej ustawy został wysłany do instytucji i organizacji rolno-spożywczych i naukowych. Debata na temat ustawy o GMO dopiero się rozpoczęła, a na finał trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

źródło: Aleksandra Franczak/Niezależna Agencja Prasowa
wpisał: MS/Wrp.pl