Co dalej z cenami zbóż na rynku światowym?

W okresie ostatnich kilku tygodniu ceny giełdowe pszenicy poruszają się w trendzie bocznym, co wskazuje na ich względną stabilizację. Oszacowania zbiorów zbóż w bieżącym sezonie nie były zaskoczeniem, a bilanse zarówno pszenicy, jak i zbóż paszowych są w miarę zrównoważone. W najbliższym okresie uwaga obserwatorów rynku koncentrowała się będzie na prognozach przyszłorocznych zbiorów. Póki co, pierwsze, nieśmiałe jeszcze, prognozy wskazują na wzrost areału upraw zbóż (szacowanym w skali świata na około 3% w porównaniu z ubiegłym sezonem).

Zwiększenie areału pod zasiewy zbóż będzie odpowiedzią rolników na obecne, bardzo korzystne ceny. Przy założeniu korzystnego przebiegu warunków pogodowych oznacza to wzrost przyszłorocznych zbiorów.
Poza optymistycznymi prognozami przyszłorocznych zbiorów, także inne czynniki przemawiają za względną stabilizacją cen w najbliższym okresie. Na przełomie listopada i grudnia na rynkupojawią się oferty zbóż z krajów półkuli południowej. Od początku bieżącego sezonu w eksporcie pszenicy liczyły się przede wszystkim USA, UE (zwłaszcza Francja) i Kanada. Teraz do grona dostawców dołączą Australia i Argentyna. Oba kraje odnotowały bardzo dobre wyniki produkcji zbóż i mają wysoki potencjał eksportowy. W przypadku zbóż paszowych można liczyć na rozszerzenie oferty o kukurydzę z Argentyny i Brazylii (stosunkowo dobre zbiory) oraz jęczmienia z Australii.
Stabilizująco na ceny zbóż paszowych, ale i pośrednio pszenicy (efekt substytucji), w Unii powinna podziałać odsprzedaż jęczmienia i pszenicy z unijnych zapasów interwencyjnych na rynek wewnętrzny. W ramach skupu interwencyjnego Unia zgromadziła w poprzednim sezonie ok. 5,6 mln ton jęczmienia i ok. 200 tys. ton pszenicy. Niewykluczone, że efekt stabilizujący odsprzedaży unijnego zboża będzie widoczny również na światowym rynku zbożowym.
Wiele zależeć będzie jednak od przebiegu warunków pogodowych w okresie pozostającym do przyszłorocznych zbiorów. Niektórzy analitycy podkreślają, że z roku na rok dynamicznie rośnie konsumpcja zbóż – wraz z rosnącym ich zużyciem na cele paszowe oraz przemysłowe (do produkcji bioetanolu), co oznacza, iż aby nadążyć za rosnącym spożyciem światowa produkcja zbóż musi się co roku zwiększać. Bardzo niepokojące jest w tym kontekście nasilające się ryzyko wystąpienia anomalii pogodowych, których skutki mogą być rozległe dla produkcji rolnej. Ostatnie kilka sezonów pokazało, iż na kształtowanie się cen zbóż na giełdach wpływały poza czynnikami podażowo-popytowymi również inne czynniki, które nie zawsze są bezpośrednio wiązane z gwałtownymi wzrostami cen. Są to m.in. spekulacyjne działania amerykańskich funduszy inwestycyjnych na giełdach towarowych, odczuwalne również w kontraktach zbożowych.
Rzeczywiście wielu analityków przyznało, iż czynnik ten mógł spotęgować wzrosty cen giełdowych w deficytowym sezonie 2007/08. Nie można wykluczyć, iż również w bieżącym sezonie czynnik ten nie odgrywał i nie odegra jeszcze roli w kształtowaniu się cen na rynku zbożowym.
Źródło: komentarz własny analityków FAMMU/FAPA